wtorek, 18 lutego 2014

Czarna książka kolorów

Co czujecie, gdy słyszycie żółty, czerwony, brązowy, niebieski, zielony, biały, czarny
Ot, zwykłe kolory, cóż może być w nich nadzwyczajnego. Nawet niespełna 2-letnie dziecko wie, co oznacza żółty, czerwony czy czarny, nad czym tu się zastanawiać.
To prawda, kolory są dla nas czymś tak oczywistym, że słysząc nazwę któregoś z nich natychmiast wiemy jak wygląda. 
Ale spróbujmy wyłączyć zmysł wzroku. 
Co wtedy czujemy? 
Czy czerwony widziany naszymi oczyma i ten odczuwany pozostałymi zmysłami jest tak samo intensywny? Czy potrafilibyśmy opisać go słowami komuś, kto nie widzi? 
Czy potrafilibyśmy sprawić, żeby go sobie wyobraził?
Żeby to zrobić, musimy całkowicie zmienić nasz sposób patrzenia i postrzegania rzeczywistości. 
Musimy zagłębić się w niego i poczuć go - węchem, dotykiem, słuchem, smakiem... 
Nawet w rzeczy najbardziej oczywiste.
Czy takie doznanie nie sprawia, że widzimy więcej, mocniej, intensywniej?



Czarną książkę kolorów odkryłam na Targach Książki w Krakowie i z miejsca mnie zauroczyła.
To książka, obok której nie można przejść obojętnie. Książka, która "otwiera oczy" choć pokazuje, jak postrzega świat osoba niewidoma.
Niewidomy Tomek prowadzi nas po całej tęczy kolorów i mówi, co każdy z nich dla niego znaczy. Jak go czuje. 
Podczas tej wzruszającej i bardzo odkrywczej wędrówki otwieramy kolejno swoje zmysły i uczymy się postrzegać świat wszystkimi jednocześnie, a nie każdym z osobna. 
Chwilami było mi wstyd, że osoba niewidoma, pozbawiona jednego ze zmysłów, bardziej docenia otaczający świat i potrafi dużo lepiej postrzegać jego bogactwo, niż ja. Wachlarz faktur, dźwięków, zapachów i smaków, jakie tu znajdujemy odkrywa przed nami dawno zapomniany świat. 
Jak często nasze otoczenie sprowadza się do oczywistego schematu i jak wielu cudownych doznań takie postrzeganie nas pozbawia...
Jak rzadko potrafimy się zatrzymać, rozejrzeć i poczuć świat wszystkimi zmysłami - nie tylko wzrokiem. 



Wydawnictwo Widnokrąg już dawno przekonało mnie, że tworzy wyjątkowe książki. Ta pod względem graficznym jest mistrzostwem świata. Nic dziwnego, że została nagrodzona na słynnych Targach Książki Dziecięcej w Bolonii
Cała w czerni, na bardzo dobrym papierze, ze srebrną czcionką i ilustracjami, które możemy poczuć pod palcami. Napisana również brajlem.
Wspaniały wstęp do wyjaśnienia dziecku tematu niepełnosprawności. 
Same mogą przekonać się, jak "widzi" ich kolega Tomek.
Przepiękna i wartościowa pozycja, zdecydowanie powinna znaleźć się w domowej bądź szkolnej biblioteczce.
Można ją kupić m.in. TU.







18 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa, dziękujemy za podpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, niesamowita pozycja. Zdecydowanie warto tę książkę kupić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonała :) Oczywiście mam ją na półce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja się cieszę, że sątakie mądre książki. Chociaż myślę, że córcia jest za mała na nią, to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki 5-latek już spokojnie może się nią delektować :-) U nas też jeszcze trochę poczeka, ale myślę, że naprawdę warto.

      Usuń
  5. No proszę, ale super książeczka. Bardzo ciekawe podejście do tematu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szalenie wyjątkowa książeczka! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejna piękna książka, już całą listę do zamówienia mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz tylko trzeba znaleźć jakiś dobry rabat w księgarni i na zakupy! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...