niedziela, 3 sierpnia 2014

Zwiedzamy: Bajkowy Świat w Pacanowie

O Europejskim Centrum Bajki słyszałam wielokrotnie, jednak dopiero niedawno postanowiliśmy się tam wybrać. 
I szczerze wam powiem - nie spodziewałam się, że to miejsce jest aż tak ciekawe!


Zanim zdecydowaliśmy się na tę wycieczkę, odwiedziłam stronę internetową Centrum Bajki, żeby dowiedzieć się, jakie dokładnie atrakcje czekają w tym miejscu na maluchy. Owszem znalazłam tam sporo tam różnych informacji, ale tak naprawdę ani w części nie oddają one magii tego miejsca i jego oryginalności.
Główną atrakcją centrum, zgodnie z informacją na stronie, jest wystawa "Bajkowy Świat".
Słowo "wystawa" kojarzy mi się bardziej z muzealną ekspozycją niż z niezwykle urozmaiconą, interaktywną, zaskakującą, czarodziejską przygodą - a taki właśnie okazał się "Bajkowy Świat".



EUROPEJSKIE CENTRUM BAJKI

Początkowo obawiałam się, że Helenka jest jeszcze za mała na taką baśniową podróż. Ale widząc jej zainteresowanie i zaangażowanie w kolejne etapy tej wyjątkowej przygody, ogromnie się cieszyłam, że się tam wspólnie wybraliśmy. 
Jeszcze dziś oglądając zdjęcia z pobytu w Centrum Bajki woła radośnie: "Chcę tam pojechać jeszcze raz!"
Jest tam tak wiele do odkrycia, zbadania i podziwiania, że trudno dziwić się zachwytowi dzieci :)
My z mężem również byliśmy pod ogromnym wrażeniem :)

A wy jakbyście się czuli, gdyby wróżka - przewodniczka jednym dotknięciem czarodziejskiej różdżki zamieniła was w istoty wielkości małej myszki?
Tak, tak - właśnie tak zaczęła się nasza podróż :)
 Hall centrum urósł do olbrzymich rozmiarów - meble stały się gigantyczne, a błękitne listwy przypodłogowe sięgały nam do pasa. Sami zobaczcie!


Nasza córeczka przywitała się z przypadkowo napotkaną myszką - która dorównywała nam wzrostem :)


Do świata bajek weszliśmy przez mysią norkę :)


A w środku kolejne cuda i dziwy :)
Najpierw znaleźliśmy się w Bajkowym Przedpokoju który przeniósł nas do bajkowej rzeczywistości, a mysia norka, którą do niego weszliśmy nagle zmieniła się w Smoczą Jamę.
Tam spotkaliśmy wiele bajkowych postaci, a w Garderobie Czarów - piękne baśniowe stroje.
W Pałacowym Korytarzu czekały kolejne atrakcje - księżniczki, książęta oraz ich niezwykłe rekwizyty.
Odwiedziliśmy też Ptasi Taras, a na nim mnóstwo bajkowych ptaków.


Po tym baśniowym wstępie znaleźliśmy się nagle na Zaczarowanym Dworcu Koziołka Matołka ... 


... a chwilę potem już jechaliśmy Baśniowym Pociągiem, w którego oknach oglądaliśmy niesamowite widoki! 
Jechaliśmy przez góry, doliny, morskie głębiny, a nawet byliśmy w kosmosie! 
Widzieliśmy krasnoludki, czarodziejskie drzewa, olbrzymy, muminki i wiele innych bajkowych postaci.
Pamiętajcie tylko, żeby usiąść wygodnie, bo chwilami naprawdę trzęsie :)


Gdy nasza podróż pociągiem dobiegła końca, udaliśmy się do Czarodziejskiego Ogrodu.
Żeby się do niego dostać musieliśmy jednak odnaleźć klucz :)


Gdy już znaleźliśmy się w środku, wcale nie chcieliśmy stamtąd wychodzić :)
Latarnie w konwaliach, olbrzymie jagody, fotele w kwiatowych kielichach, gadające kamienie...
Poczuliśmy się jak małe stworzonka wśród ogromnej, bujnej roślinności.






Po wyjściu z ogrodu czekała na nas kolejna niespodzianka.
Tym razem znaleźliśmy się w okrągłej, niebieskiej sali. Znajdowała się w niej jedynie stara szafa, a gdy jej drzwiczki się otworzyły, mogliśmy obejrzeć przedstawienie - "Mała Syrenka", którego bohaterką była nie nudna postać z disney'owskiej kreskówki, tylko prawdziwa Mała Syrenka stworzona przez mistrza Andersena. Kukiełkowy teatrzyk bardzo się dzieciom spodobał.



Po spektaklu poznaliśmy bliżej historię bajki polskiej
Pomogła nam w tym drewniana ściana stylizowana na ludową wycinankę, pełna niespodzianek ukrytych w tajemniczych schowkach. Otwieranie kolejnych drzwiczek było dla małych odkrywców nie lada atrakcją :)



Następnie udaliśmy się na Antresolę na Pniu


W pniu wielkiego drzewa urządzono małe kino, gdzie obejrzeliśmy jedną z przygód - kogóżby innego, jak nie - Koziołka Matołka :) 


Po przejściu przez Skały Strachu tuż obok straszliwego smoka, znaleźliśmy się przed Zaczarowaną Bramą. Tu mogliśmy się przejrzeć we mgle niczym w lustrze, a następnie przejść przez nią - do Skarbnicy Bajek.


Tu w 10 szklanych kulach zamknięto sceny z różnych europejskich baśni.
Mogliśmy do woli się im przyglądać powoli żegnając się z zaczarowanym bajkowym światem - bo ta skarbnica to już ostatni przystanek naszej przygody.


Ale to nie wszystkie atrakcje :) 
Kolejne czekają na dzieci w ogrodach.
Spotkamy tam kota w butach...


... krasnoludki,


... a także wiele ciekawych roślin, a gdyby wciąż mało wam było atrakcji - na maluchy czeka niewielki plac zabaw.

Jest i oczywiście prawdziwy koziołek :)
I to nie jeden :)


Niezwykłe, magiczne, baśniowe miejsce. Bardzo podoba mi się to, że przybliża dzieciom prawdziwe baśnie i bajki polskie.
W dzisiejszych czasach, gdy na każdym kroku spotykamy disney'owskich bohaterów (nawet na artykułach spożywczych), takie miejsca to niestety rzadkość.
Tym bardziej zachęcam was do wybrania się do Europejskiego Centrum Bajki i przeniesienia się do świata baśni - tej prawdziwej...

P.S. Pamiętajcie tylko, żeby zarezerwować wcześniej termin, bo baśniowa podróż trwa ponad godzinę (ok. 1 h 20 min.) i może w nią wyruszyć max. 14 osób - obowiązują zapisy (TU). Cennik - TU.

3 komentarze:

  1. ale fajne miejsce! Jak w Alicji w Krainie Czarów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne miejsce, chciałabym się poczuć jak Alicja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowite miejsce! Mam nadzieję, że uda nam się tam pojechać.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...