poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Przekroje, czyli jak przekonać dziecko do warzyw i owoców

Dziś pokażę wam pewną bardzo oryginalną publikację - obrazkową podróż do wnętrza warzyw i owoców.
Sama doskonale pamiętam, jak niechętnie w szkole uczyło się nazw i funkcji poszczególnych witamin, minerałów czy barwników. Metoda pamięciowego wkuwania fragmentów książki, którą wyznawała moja nauczycielka biologii, na pewno nie zachęcała do zgłębiania tej tematyki. A szkoda, bo to kawał naprawdę potrzebnej wiedzy.
Gdyby wtedy ktoś podsunął mi tę książkę, w mig zapamiętałabym charakterstykę i rolę garbników, pektyn, antocyjanów, witamin i minerałów.

Jeśli wasze maluchy niezbyt chętnie sięgają po owoce i warzywa, to ta książka może okazać się naprawdę pomocna. Sami zobaczcie, dlaczego ☺.



Muszę przyznać, że pomysł Agnieszki Sowińskiej jest absolutnie genialny. Wykorzystała zainteresowanie dzieci ksiażkami obrazkowymi i stworzyła rewelacyjne kompendium wiedzy dla kilkulatków na temat istotnego wpływu warzyw i owoców na nasz organizm.
Nie martwcie się, nie znajdziecie tu nudnych opisów rodem ze starych podręczników - tekstu jest tu zadziwiająco mało, a wszystko rozgrywa się na płaszczyźnie ilustracji.
Książkę rozpoczyna zabawny wiersz Agnieszki Frączek, a następnie poznajemy krótką charakterystykę poszczególnych sprawców całego zamieszania ☺.


Błonnik, żelazo, potas czy kwas foliowy opisanę są tak prosto i zabawnie, że nawet dziecko zapamięta ich funkcję. Ich antropomorfizacja to doskonały pomysł - o ileż łatwiej maluchom zapamiętać co robią małe kolorowe stworki, niż całkowicie abstrakcyjne pojęcia.
Ta pierwsza rozkładówka jest bardzo ważna, bo dzieci stale będą do niej wracać podczas lektury kolejnych stron. To klucz do opowiedzenia, co dzieje się na poszczególnych obrazkach - gdzie znajdziemy przekroje owoców i warzyw, ukazane jako domki poznanych na początku składników.


Ich codzienność jest niezwykle aktywna, każdy z nich ma swoje zadanie i pilnie je realizuje. Pomysł autorki kojarzy mi się nieco z serialem "Było sobie życie", który bardzo lubię do dziś.


Po kilku wspólnych lekturach tej książeczki zauważyłam większe zainteresowanie córki tematyką warzywno-owocową.
Chętniej po nie sięga i dopytuje, co dobrego wnoszą do organizmu oraz jakie stworki/składniki je zamieszkują.
Przy okazji więc i my musieliśmy zapamiętać to i owo ☺.


Poza wzbogaceniem dziecięcej wiedzy na temat witamin i minerałów, książka zachęca dziecko do samodzielnego opowiadania.


Książka jest dużego formatu (większa niż A4) i ma twardą oprawę. Kartki nie są kartonowe, ale papier jest naprawdę solidny, więc mimo wielokrotnego kartkownia, nic jeszcze im się nie stało.

Świetna pozycja zarówno dla "jadków", jak i niejadków ☺

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

7 komentarzy:

  1. Fajna. Coś innego. Jak ty to wynajdujesz kobieto? Masz talent 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa propozycja. Zarówno od strony podjętego tematu, jak i tego, że dziecko może samo snuć opowieść. Wciągamy na listę :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super -ksiażka-bajunia :)
    moj Cezarek nie lubi warzyw ,może to go przekona ?
    BRAWO dla autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Barwinki, błonnik i nawet związki zasadowe - REWELACJA :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naukowa książeczka i jaka kolorowa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjna propozycja! Zaraz zamawiam dla mojego 4latka :)
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...