czwartek, 5 listopada 2015

Buty zimowe - na co zwracam uwagę? + rabat dla was :)

Zima za pasem, pora więc rozejrzeć się za porządnymi zimówkami - i bynajmniej nie mam tu na myśli opon, lecz dobre, solidne buty na chłodne dni.
Przez kilka lat zdążyłam już opracować sobie zbiór zasad, którymi kieruję się wybierając buty dla córek - szczególnie na tę porę roku.
Oto one :)


1. Materiały
Wybieram buty z naturalnych materiałów, najczęściej ze skóry naturalnej, która dzięki porom przepuszcza powietrze i pozwala stopie oddychać. Również wnętrze buta nie powinno być sztuczne. Raz tak przyoszczędziłam na butach z "pseudoskóry", że po 2 tygodniach musiałam kupić nowe. 


2. Wodoodporność
No właśnie. Często słyszy się od sprzedawcy, że buty są wodoodporne, a w praktyce okazuje się zupełnie inaczej - i dziecko po zimowych harcach wraca do domu z zupełnie przemoczonymi nóżkami. Ten aspekt jest dla mnie szczególnie ważny, bo kupując buty na zimę, nie chcę, żeby moje dziecko miało mokre stopy. 
Warto więc zwrócić uwagę czy buty wyposażone są w membranę izolującą wodę i stawiać raczej na buty szyte ( i nie mam tu na myśli szwów dekoracyjnych).


3. Podeszwa
Buty zimowe powinny mieć grubą, solidną podeszwę (grubszą niż buty na inne pory roku), która będzie dobrze izolować stopę od zimnego i mokrego podłoża, a jednocześnie łatwo zginać się w 1/3 długości buta. Grubsza podeszwa lepiej chroni też stopę przed mechanicznymi uszkodzeniami, a co za tym idzie buty posłużą nam dłużej. Podeszwa powinna być z dobrej gumy lub kauczuku, bo będzie narażona na wodę, sól i chłodne temperatury, więc kiepskie tworzywo szybko może się zniszczyć.
Podeszwa nie powinna być też śliska, co pozwoli zminimalizować ewentualne upadki na śliskim podłożu.


4. Ocieplenie
Kolejna istotna sprawa. Tu również najchętniej sięgam po naturalne materiały - szczególnie wełnę. Nie przegrzewa stopy, a jednocześnie zapewnia jej przyjemne ciepło. Stopa nie jest spocona ani zmarznięta. Słabo ocieplone buty mogą skutecznie pozbawić dzieciaki chęci brykania zimą na świeżym powietrzu.


5. Właściwy dobór rozmiaru i wygoda
Niby oczywista sprawa, ale zimą wygląda nieco inaczej - musimy wziąć pod uwagę, że wewnątrz mamy już ocieplenie i niekiedy dziecko będzie nosić grubsze skarpety czy rajstopy - warto więc to zaplanować podczas doboru rozmiaru. But powinien dobrze trzymać stopę i do niej przylegać - absolutnie nie może być za duży, bo to utrudnia chodzenie.
Przód buta powinien być szeroki i umożliwiać swobodne poruszanie palcami.


6. Łatwość zapinania
Istotne zarówno w przypadku niemowlaka, jak i przedszkolaka :)
Tego pierwszego ubieramy my i łatwe zapięcie pozwoli nam zrobić to sprawnie i szybko, ten drugi ubiera się sam, dlatego ważne jest, żeby skomplikowane zapięcie nie zniechęcało go w podejmowaniu prób samodzielności.


7. Wysokość
Nie dam sobie wmówić, że zimowe buty do kostki, lub lekko za nią to dobry wybór dla samodzielnie chodzącego dziecka, które zamierza zimą angażować się w nieco więcej aktywności niż siedzenie w wózku czy w śpiworze. Im wyższa cholewka, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że wpadnie nam do niej śnieg - ale oczywiście nie bez przesady - nie kupujmy dziecku butów do kolan, bo raczej w nich nie pobiegają...


8. Wytrzymałość
Wprawdzie noga dziecka rośnie średnio co sezon, więc buty zimowe dla kilkulatków to "jednosezonówki", to jednak nie chciałabym być zmuszona do kupowania kolejnej pary po miesiącu.
Tu ponownie sprawdzi się skóra, która nie pęknie nam na pierwszym mrozie i dobre szycie, żebyśmy nie musieli obawiać się rozklejenia pod wpływem kontaktu z wodą.


9. Lekkość
To też istotna kwestia. Dziecko nie powinno nosić butów o wadze glanów, tylko takie, które pozwolą im na swobodną zabawę.


10. Wygląd
Nie oszukujmy się, wygląd również nie jest bez znaczenia. Ponieważ kupuję jedną parę zimówek na sezon, to chcę, żeby sprawdzały się zarówno w wersji sportowej, jak i "eleganckiej" :)
Na wstępnie odrzucam cukierkowe wzory i infantylne obrazki. Tak już mam. Generalnie wybieram takie buty, których sama nie wstydziłabym się założyć. Mój mały przedszkolak coraz bardziej chce sam wybierać elementy swojej garderoby, co staram się mu umożliwiać :)

Nasze tegoroczne zimówki to buty polskiej marki Obex.
Gdy otrzymałam propozycję przyjrzenia się ich ofercie, spodobało mi się tak wiele modeli, że nie mogłam się zdecydować, które wybrać. Postawiłam na 2 modele zimowe - jedne to klasyczne kozaczki z zamkiem we wrzosowym kolorze MARU, a drugie to kozaczki na rzepy w kosmicznym srebrnym kolorze ALIZE
Oba wybrane przeze mnie modele możecie kupić teraz w obniżonej cenie, a dodatkowo mam dla was kod rabatowy :)


Buty są świetnie wykonane, podeszwa jest z termokauczuku, posiadają oddychającą membranę zabezpieczającą przed przemakaniem - na całej długości podszewki wełnianej.
Prezentują się znakomicie, co możecie obejrzeć na zdjęciach z naszego spaceru, a dodatkowo z tyłu mają bardzo fajne odblaski - to wbrew pozorom istotne, bo z przedszkola wracamy zwykle gdy jest już ciemno.


W ofercie marki Obex znalazłam też cudne pantofelki, które też mam nadzieję niebawem wam pokażę.


Wszystkie modele znajdziecie na stronie producenta - OBEX.

A na koniec obiecany RABAT - dzięki niemu i specjalnej promocji możecie kupić oba pokazane przeze mnie modele MARU i ALIZE o 100 zł taniej :)
Należy go podać podczas składania zamówienia.


Zdążyliście już kupić wasze zimówki czy ta inwestycja wciąż przed wami?

5 komentarzy:

  1. Ja zawsze mam problem z zimówkami dla Chłopaków. Letnie jakoś łatwiej kupić, bo się zakłada na gołą stópke albo na cieniutką skarpetkę. a tutaj.. ehh nigdy nie wiem jaki rozmiar :D i zwykle przed koncem sezonu robia sie za małe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem się zastanawiam kto kupuje dzieciom te buty, których podeszwy ja nie jestem w stanie zgiąć rękami. Ostatnio udało mi się upolować superowe buciki z firmy Lasocki, takie właśnie ponad kostkę ciut, ocieplone, same wskakują na stópkę, skórzane i podeszwa łatwo się zginająca w odpowiednim miejscu, czy wygodne? ja przed zakupem zakładam młodemu buty i puszczam go na sklep, jak robi swoje zamiast oglądać co ma na stopach to znaczy, że jest ok ;) kolor też nie jest bez znaczenia, bo buty na podwórko już po jednym dniu używania wyglądają jakby 2 dzieci w nich już obeszło, nie dla nas piękne błyszczące delikatne skórki, nasze buty (jak i całe ubranie, łącznie z czapką) muszą się zmierzyć z wilgotnym piaskiem i ziemią.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wybór zimowych dziecięcych butów jeszcze przede mną, bo choć mój Maluch urodzi się zimą, to nie będzie potrzebował zimowych butów przynajmniej przez dobrych kilka miesięcy. Jednak już podejrzewam, że będziemy mieli nie lada zagwozdkę z wyborem tych idealnych. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatny post. My dopiero zaczynamy przygodę z butami, a że Mały ma wysokie podbicie to sprawę mamy utrudnioną.

    OdpowiedzUsuń
  5. No, dobór zimowego obuwia nie należy do prostych, także dla nas. Największy problem, według mnie, wiąże się z przemakalnością - zimą jest OK, ale podczas roztopów zaczyna być już trochę gorzej... Kwestia jakości?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...