10/27/2017

Jedzie pociąg z daleka - bardzo wciągająca gra kafelkowa (7+)

Ta gra musiała znaleźć się w naszej kolekcji. Po pierwsze dlatego, że bardzo lubimy gry kafelkowe, a po drugie, bo ma bardzo dobrą i wciągającą mechanikę. Poza tym jest w niej niewiele negatywnej interakcji, więc gra się bardzo przyjemnie. To taka gra - łamigłówka, w którą można grać nawet solo. Zapraszam na recenzję.

ciekawe planszówki dla 7-latka, gra jedzie pociąg z daleka, gry kafelkowe dla dzieci, gry planszowe dla dzieci szkolnych


W grę może grać od 1-4 graczy. Każdy z nich dostaje planszę składającą się z 2-częściowej ramki, na której jest pole startowe, stacje końcowe oraz fragmenty torów. Każda plansza wygląda identycznie.
Ta ramka będzie też naszym polem gry, bo to w niej będziemy układać trasy dla naszych pociągów przy pomocy wylosowanych kafelków. Całość prezentuje się bardzo dobrze, choć nie zabrakło też drobnych niedociągnięć - niekiedy trudno ułożyć cały rząd kafelków tak, żeby się nie podnosił, po prostu trudno zmieścić go w ramce. Liczę jednak na to, że z biegiem czasu kafelki się "wyrobią" i problem zniknie. Gra jest rewelacyjna pod względem graficznym - nic w tym dziwnego, bo o ilustracje zadbała Nikola Kucharska, której kreskę doskonale znamy z wielu książek. Drewniane lokomotywy dodatkowo nadają grze smaczku :)


Zasady

Gracze otrzymują swoje ramki, kafelki (ułożone w stos), 4 lokomotywy i żetony. To taki zestaw startowy, każdego z graczy. Gracze będą również jednocześnie budować trasy dla swoich pociągów, aby te dotarły do wybranych stacji. Jak się zapewne domyślacie, stacje mają różną wartość - podobnie, jak kolejność dotarcia do nich. Wszystko wyjaśnia wspólna plansza punktacji, gdzie dokładnie to przedstawiono. Kolejne tury przebiegają bardzo szybko - gracze losują kafelek ze swojego stosu, budują trasę (dokładają kafelek wewnątrz swojej ramki, tak, żeby stykał się przynajmniej jednym bokiem z innym lub z ramką) i przemieszczają lokomotywę najdalej, jak to możliwe. 
Ta przyjemna zabawa może niekiedy skutkować zderzeniem się lokomotyw, gdy znajdą się na wspólnym torze - w takiej sytuacji tracimy je obie i zdejmujemy z planszy (nie mogą dać nam już punktów). 
Gdy lokomotywa dotrze do jakiejś stacji końcowej, zostaje tam do końca gry, a gracz zaznacza to odpowiednio na tabeli punktacji.
Gra kończy się, gdy gracze nie mają już kafelków lub lokomotyw.


Czemu gra jest taka ciekawa?

Bo jest bardzo regrywalna i posiada kilka wersji, które bardzo urozmaicają rozgrywkę. Za każdym razem może przyjmować inną formę. Poza tym, wspomniana wyżej, niewielka ilość negatywnej interakcji. Doskonale wiem, że nie każdy lubi robić na złość innym graczom i niekiedy z tego powodu nie lubi planszówek - tu każdy sobie "rzepkę skrobie". Owszem, możemy planować swoje ruchy w oparciu o sytuację na planszach rywali, ale nie musimy. Gra, w której trzeba kombinować, świetnie ćwiczy umiejętność planowani i logiczne myślenie. Pomaga skutecznie rozruszać szare komórki :) 
Mechanika jest naprawdę przyjemna, a zasady proste, więc nie tracimy czasu na długie wyjaśnienia nowym graczom i od razu możemy zacząć zabawę :)
To bardzo dobra gra rodzinna, która sprawdzi się wśród graczy w bardzo różnym wieku. Dzięki elementowi losowości, każda rozgrywka jest inna i nieprzewidywalna.







Koniecznie poznajcie też inne recenzje GIER PLANSZOWYCH na naszym blogu :)

3 komentarze:

  1. Widziałam kiedyś tą grę ale jakoś nie przykuła szczególnie mej uwagi... Po tej recenzji jednak zmieniam zdanie tym bardziej że kafelkową grę mamy tylko jedną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy 5latek poradzi sobie w tej grze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to zdecydowanie dla starszych dzieci.

      Usuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger