9/19/2018

Wszawica w szkołach i przedszkolach - wstydliwy koszmar

Mamy XXI wiek, wysoki poziom higieny i świadomości ryzyka związanego z jej brakiem, a jednak - problem wszawicy w szkołach i przedszkolach co pewien czas wraca jak bumerang. 
I dotyczy nie tylko osób z marginesu czy patologicznych rodzin - to może przytrafić się każdemu. Fakt, wszy nie latają ani nie skaczą, ale wyobraźmy sobie choćby wizytę szkolnego fotografa, który wszystkim dzieciom zakłada tę samą czapkę do zdjęciowej stylizacji. Czapkę, która wcześniej przewinęła się przez 2-3 szkoły czy przedszkola? Biorąc pod uwagę fakt, że wesz może przetrwać bez człowieka przynajmniej jeden dzień, całkiem prawdopodobne jest przeniesienie jej w takim niewinnym berecie.



Oczywiście należy dołożyć wszelkich starań, żeby ten problem ominął nas szerokim łukiem - kłaść duży nacisk na higienę i czystość naszych pociech, wpajać im, że nigdy nie należy udostępniać nikomu spinek czy grzebienia, ani pożyczać ich od innych itd.
Załóżmy jednak najczarniejszy scenariusz - ten wstydliwy problem staje się i naszym udziałem, mimo tych wszystkich starań. Co wtedy?

Przede wszystkim nie można wpadać w panikę ani ukrywać problemu - wstydząc się, że ktoś oskarży nas o brud czy brak higieny. Gdy tylko zauważymy problem, natychmiast powinniśmy powiadomić wychowawców / dyrekcję przedszkola/szkoły do której uczęszcza nasza pociecha. Przemilczenie tego faktu może skutkować rozpowszechnieniem wszawicy w całej placówce!

Pamiętajmy, że jedynie wspólne działanie pomoże nam zwalczyć problem wszawicy szybko i skutecznie. Dlatego nie stygmatyzujmy osób dotkniętych tym problemem i nie ukrywajmy, jeśli wszawica dotknęła nasze dziecko.
Pamiętajmy, że wszy rozmnażają się bardzo szybko.
Gdy już zgłosimy problem w placówce, do której uczęszcza nasze dziecko, musimy zająć się wyeliminowaniem wszy i gnid z jego głowy i zabezpieczeniem przed nimi reszty członków rodziny.

Istnieją różne domowe sposoby - mniej lub bardziej skuteczne (z dzieciństwa pamiętam jak babcia mówiła, że najskuteczniejszym sposobem pozbycia się wszy jest ogolenie głowy na łyso). Na szczęście medycyna coraz bardziej się rozwija i możemy wesprzeć się w walce z pasożytami odpowiednimi farmaceutykami – np. tym http://www.wszyzglowy.pl/.

Gdy nam się to uda, powinniśmy zadbać o odpowiednie oczyszczenie otoczenia - wyprać ubrania, pościel, ręczniki osób zakażonych w 60 °C, Jeśli nie możemy czegoś uprać, należy włożyć to do plastikowego worka i umieścić w zamrażarce na 24h (lub zostawić w temperaturze pokojowej - 3 dni). Trzeba też dokładnie wszystko odkurzyć, a worek z odkurzacza wyrzucić do śmieci.

Pamiętajmy - problem wszy może spotkać każdego, to nie wstyd ani oznaka braku higieny!
Najważniejsze to zachować spokój i odpowiednio zabrać się za jego wyeliminowanie.
Jeśli macie jakieś doświadczenia w tym zakresie, chcielibyście podzielić się jakąś historią lub coś doradzić, dajcie znać w komentarzu lub na naszym Facebooku. Taka informacja może komuś bardzo pomóc!

1 komentarz:

  1. Faktycznie problem istnieje, ale w porównaniu do sytuacji sprzed 10, czy 15 lat jest to pikuś :) Oby kolejne lata jeszcze bardziej poprawiły tę statystykę.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger