Zaczęło się. Święto wszystkich sympatyków futbolu. Trzy mecze dziennie. Zielona murawa, która zdominuje naszą codzienność na cały miesiąc. No nic, nie zamierzam z tym walczyć, tylko raczej zaakceptować nieuchronność tego faktu :) Zwłaszcza, że nie mam wyboru, bo mundialowe szaleństwo wciąga też nasze dziewczyny (po przedszkolnym Małym Mundialu kilka dni temu :)
Ba, mam nawet pomysł, żeby ten zwariowany czas kreatywnie wykorzystać, co i wam polecam!
Na naszej półce czekają już mundialowe książki i gry - znacie je?
Ba, mam nawet pomysł, żeby ten zwariowany czas kreatywnie wykorzystać, co i wam polecam!
Na naszej półce czekają już mundialowe książki i gry - znacie je?