Czy wy też podczas lektury książek Tullet'a, macie ochotę wziąć kredki i do tych ilustracji dodać coś od siebie?
My z Helenką zawsze z trudem opieramy się tej pokusie :)
Chyba ktoś czyta w naszych myślach, bo właśnie pojawiła się Tulletowa "Książka do kolorowania" i w końcu możemy dać upust swojej wyobraźni.