Niedawno spacerując po sklepie z zabawkami zwróciłam uwagę, jak bardzo moje podejście do zabawek różni się od tego, jaki narzucają nam reklamy, sklepy i znani producenci. Naiwnie żyję sobie w przekonaniu, że dziewczynki i chłopcy mogą bawić się takimi zabawkami, na jakie tylko mają ochotę i takie podejście staram się wpajać moim córkom. Większość zakupów robię przez internet i tam wybieramy to, co nam się spodoba - zabawki bez podziału na płeć, lecz podzielone według zainteresowań i rodzajów zabaw. Idąc przez wspomniany sklep uderzył mnie naprawdę smutny widok - z jednej strony zabawki dedykowane chłopcom, zdalnie sterowane auta, roboty, przeróżne klocki, doświadczenia, a z drugiej - ociekające różem lalki, kuchnie i plastikowe sprzęty agd.
Czy to oznacza, że chłopcy mają talent do konstruowania, budowania, tworzenia, a dziewczynki mają ładnie wyglądać i ogarnąć dom? Dlaczego w reklamach nie pokazuje się mądrych zabawek, które nie szufladkują, tylko dają dzieciom wybór, pomagają przełamywać stereotypy i otwierają je na świat?