No dobrze, jedna z najlepszych, bo drugą (i to wcale nie tylko dla chłopców) jest seria o Albercie Albertssonie. Przygody Florki są u nas w domu jedną z ulubionych lektur - i to zarówno dla 3-latki, jak i 5-latki. Obie dziewczynki ją uwielbiają i ja również, przyznam szczerze, jestem jej fanką.
To nie jest kolejna infantylna książka dla dzieci, ugrzeczniona i ociekająca nudnym dydaktyzmem. To książka o prawdziwych emocjach i uczuciach, jakie towarzyszą wszystkim dzieciom w wieku przedszkolnym. Szczególnie spodoba się małym wrażliwcom i dzieciom z wysoko rozwiniętą empatią. Moim zdaniem Roksana Jędrzejewska-Wróbel stworzyła prawdziwe arcydzieło i jeśli jeszcze go nie znacie, a macie w domu małe przedszkolaki, to czym prędzej nadróbcie.