4/04/2014

Time's up! Family :-)

Piątkowy wieczór już tradycyjnie nastraja mnie do zabawy z grami planszowymi :-) Jakoś tak zwykle bywało, że wtedy organizowaliśmy spotkania ze znajomymi i graliśmy do późnych godzin nocnych :-)
Teraz ma to miejsce dużo rzadziej i powoli przerzucamy się na gry rodzinne - ale zapewniam was, że z nimi też można się świetnie bawić, nawet w dorosłym gronie.
Zatem dziś na blogu cóż by innego, jak nie dobra gra rodzinna :-)



Time's up! Family - to gra drużynowa, przy czym wystarczy 2 drużyny po 2 osoby (oczywiście może być ich więcej). Zasady są bardzo łatwe, bo tak naprawdę to, jak potoczy się gra zależy tylko od nas i naszych drużyn. W grę mogą grać już nawet 5-latki.
W pudełku znajdziemy woreczek, klepsydrę, notesik i 220 kart (na każdej z nich 2 różne słowa).
Właściwie pudełko jest nam zupełnie niepotrzebne, bo cała gra zmieści się w dołączonym woreczku, a dzięki temu możemy zabrać ją ze sobą prawie wszędzie :-)


Gra podzielona jest na 3 rundy. W każdej z nich jedna osoba z drużyny zapoznaje się z hasłem na karcie i stara się sprawić, żeby jej drużyna odgadła hasło. Chodzi o to, żeby odgadnąć ich jak najwięcej w czasie całej rundy - a trwa ona tylko 40 sekund. Jednak żeby nie było zbyt łatwo - każda runda rządzi się własnymi prawami.
W pierwszej można opisywać hasło dowolną ilością słów, w drugiej - tylko jednym słowem, natomiast w trzeciej nie może paść ani jedno słowo (mamy do dyspozycji gesty, dźwięki i melodie :-))!
Wyobraźcie sobie ile śmiechu niesie ze sobą taka gra, zwłaszcza pokazywanie wychodzi czasami wprost komicznie! No bo jak tu pokazać np. wafel



Gra jest bardzo dynamiczna - choć jej dynamika w dużej mierze zależy od graczy. Duża ilość haseł sprawia, że trudno nią się znudzić. Nawet gdy gra inna drużyna, pozostali gracze świetnie się bawią przysłuchując się i obserwując ich ich wysiłki
Cała rozgrywka, to naprawdę świetna zabawa :-)

Grę wydało wydawnictwo Rebel. Można ją kupić TU.

6 komentarzy:

  1. Zapowiada się interesująco, szkoda tylko, że moje córeczki jeszcze takie małe. Bardzo ciekawa propozycja na miłe spędzenie wolnego czasu z rodzinką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My na razie gramy w nią ze znajomymi (bo córa też malutka) i sprawdza się świetnie :)

      Usuń
  2. Fajne ale moje dzieciaki jeszcze za małe, w ogóle na razie gry planszowe to z synkiem tylko a i tak reszta zwykle przeszkadza więc rzadko gramy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też musimy jeszcze poczekać, aż córeczka się zainteresuje takimi grami - kilka dobrych lat. Ale w tą gramy sami :)

      Usuń
  3. I znowu gry, i znowu fajne, i znowu zbankrutuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Mikołaja nie da się jakoś naciągnąć na kilka?

      Usuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger