wtorek, 4 marca 2014

Na kłopoty - Basia!

Basię znamy nie od dziś. Wielka księga z jej przygodami zawitała do nas już kilka miesięcy temu. Choć to opowiadania dla nieco starszych maluchów, to coraz częściej po nią sięgamy.
Tym razem u nas przygody Basi nie w wersji zebranej, tylko w postaci osobnych książeczek. Pojawiło się ich już ponad 20. Trudno się temu dziwić, bo Basia przeżywa co raz to nowe przygody.
Są one na tyle uniwersalne, że mogą się przydarzyć każdemu - może dlatego dzieci tak lubią o nich czytać :-)




1. Basia i dentysta

Pewnego dnia ruszająca się jedynka Basi wywołuje w domu spore zamieszanie. Mama postanawia natychmiast wysłać całą rodzinkę na przegląd zębów do zaprzyjaźnionego gabinetu dentystycznego. Każdy przeżywa to wydarzenie na swój sposób, nawet tata nie potrafi ukryć, że wizyta u dentysty napawa go lękiem i najchętniej by ją sobie darował. Ostatecznie jednak wszystko dobrze się kończy, w końcu, jak mawiają "nie taki diabeł straszny" :-)






2. Basia i dziadkowie

W tej części Basię dopada jakaś paskudna infekcja i musi leżeć w łóżku. Jak pewnie się domyślacie, wcale jej się to nie podoba. Na szczęście przyjeżdża jej ukochany dziadziuś, który zawsze potrafi ją rozbawić. 
Niestety nie jest im dane długo cieszyć się wspólną beztroską. W wyniku nagłej choroby, dziadzio trafia na kilka dni do szpitala. Po jego powrocie role się zamieniają - teraz to Basia chce mu poprawić humor i pomóc odzyskać zdrowie :-)





3. Basia i telefon

Dzieci to niekiedy więksi "gadżeciarze" niż dorośli. Za moich czasów ( wstęp godzien prawdziwego "wapniaka") problem telefonów wśród dzieci nie istniał - bo ich po prostu nie było :-)
Teraz jest zupełnie inaczej - presja otoczenia jest bardzo silna i dzieci chcą mieć coraz nowsze gadżety.
Gdy ich jednak nie mają, bywa, że za wszelką cenę nie chcą się z tym zdradzić, stosując różne uniki i wymyślając niestworzone historie.
W takiej sytuacji znalazła się też nasza Basia. Na przyjęciu u kuzynki za nic w świecie nie chce przyznać, że nie ma telefonu, brnąc w coraz to nowsze kłamstwa.
Poważna rozmowa z mamą dostarczy Basi materiału do przemyśleń.





4. Basia i plac zabaw

W tym opowiadaniu wybieramy się wraz z Basią, jej tatą i braćmi na plac zabaw. Wielokrotnie słyszałam relacje rodziców z podobnych wypraw, które przypominały walkę o przetrwanie i gdzie irytacja dominuje nad zabawą i przyjemnością.
Tu również na placu zabaw nie jest sielankowo. Różne dzieci, różni rodzice, wrzaski, płacz, pretensje. 
Choć momentami bywa naprawdę miło :-). 
Można pobrykać na pajęczynie, wspólnie się pohuśtać czy pobawić w piasku. Jeśli zabawy nie popsują nam jakieś nieoczekiwane przygody - możemy się naprawdę wyszaleć :-)





Jakkolwiek roszczeniowa postawa Basi czasami mnie irytuje, to bardzo podobają mi się przygody, jakie przeżywa. Są proste, zwyczajne i nie przesłodzone.
Rozwiązanie problemów nie jest tu podane "na tacy". Duży nacisk kładziony jest na szczerą rozmowę, która często pozwala znaleźć właściwe rozwiązanie. Warto poczekać, aż opadną emocje i na spokojnie przeanalizować problem. Właśnie do tego zachęca nas Zofia Stanecka w swoich opowiadaniach :-)

Książki z serii o Basi (wydawnictwo Egmont) można kupić m.in. TU.

6 komentarzy:

  1. Widziałam te książeczki, pomocne są :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy Basię, czytujemy, ale miłości brak póki co ;)
    Jednak polecam, bo to ciekawa pozycja dla przedszkolaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My dopiero zaczynamy, bo wcześniej historie były dla córeczki trochę za długie.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...