sobota, 13 września 2014

Z wizytą w Grotesce - Brzydkie kaczątko

W ubiegłą niedzielę wybraliśmy się do pewnego magicznego miejsca w Krakowie - do Teatru Groteska.
Nie bez powodu wybraliśmy spektakl "Brzydkie kaczątko"- jest on skierowany do najmłodszych dzieci, opowiada piękną, wzruszającą historię i jego bohaterami są zwierzęta.
Zanim udaliśmy się z naszą 2,5-latką do teatru, kilkakrotnie opowiedzieliśmy jej historię wyśmiewanego przez wszystkich brzydkiego kaczątka i jego przemianę w pięknego łabędzia. Małe dzieci lubią oglądać historie, które są im znane.


Choć nie był to pierwszy spektakl teatralny, na który zabraliśmy Helenkę, to w prawdziwym teatrze wcześniej nie była. Miejsce zrobiło na niej duże wrażenie - nic dziwnego, majestatyczne wnętrze, wielkie schody, a na każdym piętrze wystawa lalek. Wszystko to niezwykle ją ciekawiło.


Spektakl odbywał się w kameralnej, profesjonalnie przygotowanej sali. Dzieci miały możliwość siedzenia na fotelach albo na pufach rozłożonych na schodach, w środkowej części widowni. Takie rozwiązanie sprawdzi się szczególnie przy małych "wiercipiętkach" :)
Podczas spektaklu salę tradycyjnie spowijał mrok, a światło padało tylko na scenę, gdzie rozgrywała się akcja przedstawienia. 
Spektakl opiera się na motywach słynnej baśni H. Ch. Andersena, właściwie rozgrywa się podczas pisania tej baśni przez autora. 
Bohaterowie baśni powstają niejako na oczach widzów - z kolorowych chust, wychodzą z koszyka lub skrzyni. Bohaterami baśni są zarówno lalki animowane przez aktorów, jak i aktorzy przebrani w ciekawe kostiumy czy maski. Wszystko przebiega płynnie i spójnie. Muzyka, światła i efekty, które natychmiast wzbudzają zainteresowanie dzieci - jak samootwierające się drzwi, przez które wprowadzani są nowi bohaterowie - wszystko to wspaniale wpływa na wyobraźnię młodej publiczności.
Ponieważ spektakl skierowany jest do najmłodszych widzów przerwa ma miejsce po 30 minutach. Maluchy mogą pospacerować, coś przekąsić czy przedyskutować z rodzicami pierwszą część przedstawienia. 
Niestety wyciszenie dzieci po przerwie i przygotowanie ich do powrotu na salę, żeby obejrzeć drugą część nie zawsze jest łatwe :) Na początku drugiego aktu wielu maluchów było rozkojarzonych, ale ciekawa fabuła baśni po chwili ponownie wzbudziła ich zainteresowanie.
Trudno nie zainteresować się losami biednego, opuszczonego przez wszystkich kaczątka, które pragnie znaleźć swoje miejsce w świecie i trochę miłości.


Świat kocha tylko pięknych i bogatych
Na moje szare pióra się złości
Powiedz przyjacielu, co trzeba zrobić
By znaleźć choć trochę miłości.

(...)

Świat kocha tylko pięknych i bogatych
Na twoje szare pióra się złości
Oczy mają ślepe, serca skamieniałe
Nie znają dla ciebie litości.
(piosenki do przedstawienia "Brzydzkie Kaczatko" w reż. Beaty Pejcz)

Jeśli jakiś maluszek wykazywał chwilowe zniecierpliwienie podczas spektaklu, to z pewnością uspokoił się podczas podniebnego tańca łabędzi. Ten cudowny, magiczny i poetycki obraz zachwycił zarówno dzieci, jak i dorosłych. To przepiękna, wzruszająca scena odnalezienia przez biedne kaczątko swojego miejsca i swoich bliskich i uświadomienie sobie, kim tak naprawdę jest.
Na koniec dzieci mogły podejść do sceny i z bliska obejrzeć "przemienione" kaczątko.



Jeśli będziecie ze swoimi maluszkami w Krakowie, to koniecznie zajrzyjcie do Groteski - naprawdę warto. 
Aktualny repertuar znajdziecie TU.

2 komentarze:

  1. A u nas w Szczecinie jest Pleciuga. Jeszcze nie byliśmy, ale się wybieramy... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jeszcze z chłopcami nie byłam w teatrze z powodu tego wiercenia się...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...