poniedziałek, 6 października 2014

Zielone bajki

Trafiłam na nie zupełnie przypadkiem i od razu bardzo zapragnęłam je przeczytać. 
Ekologia dla maluchów?
Pięknie zilustrowane wierszyki, uczące najmłodszych szacunku do otaczającego świata?
Fantastyczny pomysł i świetne wykonanie!


Do tej pory w serii zielone bajki ukazały się 2 książki. 
W przygotowaniu są kolejne, co niezmiernie mnie cieszy :)

Na początek pokażę wam "Bajkę o drzewie".


W piękny sposób pokazano w niej, że zanim drzewo urośnie musi upłynąć sporo czasu. 
Miś, zajączek, mucha i wróbelek muszą wykazać się nie lada cierpliwością.


Drzewo czuje, wzrusza się, pije, patrzy, śni - zupełnie jak my. 
Zmieniają się pory roku, zmienia się pogoda, a drzewo znosi to wszystko cierpliwie. 
Nieraz smaga je wiatr czy pali słońce - a na naszym drzewie wciąż powstają nowe słoje.
Gdy miś, zajączek, mucha i wróbelek pewnego dnia postanowią je odszukać, trudno będzie im je rozpoznać :)
Przepiękna historia, która sprawi, że nasze dziecko dobrze się zastanowi, zanim oberwie listki z przydrożnych krzaków.





Kolejna bajka opowiada o słońcu. 
O tym jak to się dzieje, że mamy dzień i noc. O wschodzie i zachodzie.
Ale także o tym, jak kiedyś nauka postrzegała słońce i o tym, jak ten pogląd zrewolucjonizował Kopernik.


"Bajka o Słońcu" bywa zabawna, a niekiedy bardzo poważna, bo przeczytamy w niej o opalaniu, ale i pożarze.
Nie wyobrażam sobie, żeby można było piękniej i ciekawiej opowiedzieć o słońcu trzylatkom.






Doskonałym dowodem na to, że zielone bajki podobają się maluchom, jest to, że moja córka słucha ich z niesłabnącym zainteresowaniem, co chwilę pytając o przeróżne fakty, jakie w nich odkrywa.

Zielone bajki ukaząły się nakładem wydawnictwa Biobooks.
W przygotowaniu bajka o wodzie i o wietrze :)

Bardzo polecam :)


2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...