środa, 4 lutego 2015

Calvin i Hobbes - najlepszy lek na poprawę humoru

Paski z tym przezabawnym duetem ukazują się w gazetach na całym świecie już od 30 lat! 
To właśnie wtedy Bill Watterson stworzył tego niesfornego chłopca i jego pluszowego tygryska, którzy stali się bohaterami jednej z najbardziej popularnych komiksowych serii i potrafią rozbawić czytelników do łez.



Przygody Calvina i Hobbesa to prawdziwe arcydzieło komiksu pracowego. Jeśli lubicie Fistaszki, polubicie też ten duet. Jeśli nie ich nie znacie - to też polubicie :)
Zwłaszcza, że pojawiły się albumowe wydania ich przygód w kilku tomach.
Calvin to przemądrzały i sprytny 6-latek z bardzo bujną wyobraźnią. Na tyle bujną, że potrafi ożywić swoją maskotkę - pluszowego tygrysa Hobbesa. 
Calvin niejednego potrafi zadziwić swoimi pomysłami, nie cierpi dziewczynek i wykorzystuje każdą okazję, żeby dokuczyć Zuzi z sąsiedztwa. Nie lubi też jedzenia przygotowywanego przez mamę, za to przepada za pizzą i słodkościami. Generalnie uwielbia robić ludziom na złość :)
Hobbes to pluszowy przyjaciel chłopca i jego wierny towarzysz. Jego sarkastyczne komentarze dodają historyjkom wyjątkowego smaczku :)

Przezabawny sposób pojmowania przez Calvina świata dorosłych, jego zwariowane pomysły, cięty język i błyskotliwe uwagi potrafią poprawić mi humor zawsze i wszędzie.
To chyba najlepszy lek na doła i chwilową depresję :)
Absurdalne sytuacje i fantastyczny dowcip autora bawią do łez.
Nie sposób nie wspomnieć tu o bohaterach drugiego planu - rodzicach Calvina, jego nauczycielce - pani Kornik czy Zuzi - sąsiadce i koleżance z klasy, odgrywających w komiksie bardzo ważną rolę.

Dziś zafundowałam sobie popołudnie z Calvinem i Hobbesem w postaci lektury najnowszej części ich przygód - "Dni są po prostu za krótkie" (eh, skąd ja to znam :)).
Jak tu nie marudzić, kiedy ciągle brakuje czasu na zrealizowanie wszystkich swoich dziennych planów i zabaw, choćby antyfeministycznych ataków na Zuzię. A rodzice przynudzają tylko o odrabianiu pracy domowej... Calvin buntuje się ze wszystkich sił przeciwko takiemu traktowaniu, wykorzystując całe swoje pokłady kreatywności, żeby z tym walczyć - niestety bezskutecznie :) No coż, rodzice najwyraźniej żyją w jakimś zupełnie innym świecie, zresztą nie tylko oni, pani Skorek również. 

Bill Watterson nie przestaje zaskakiwać swoimi pomysłami. 
Znakomita lektura zarówno dla dzieci, jak i dorosłych  - wystarczy zdjąć z półki i przeczytać kilka "pasków", żeby poprawić sobie nastrój :).

PS. A zimowe bałwany w wykonaniu Calvina są po prostu nieziemskie! 





Wydawnictwo Egmont

3 komentarze:

  1. Mam kilka tomików ich przygód, a raczej pomysłów.Kochamy Kalvina. Czekam, aż córka podrośnie na tyle, zeby można było wspólnie poczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to chyba nie jestem jeszcze w temacie... :P
    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...