czwartek, 7 lipca 2016

Pod patronatem Maluszkowych inspiracji: Bojaczek czyli wyprawa po odwagę

Naprawdę mamy dobrą rękę do książek, które obejmujemy patronatem. Tym razem pod naszymi skrzydłami ukazała się czarująca historia o odwadze, przyjaźni i słabościach. O tym, że wszystko może się zdarzyć, jeśli bardzo tego pragniemy i uparcie dążymy do swojego celu. O wrażliwości, o tęsknocie, o magii nieznanego świata.
Piękna opowieść autorstwa Katarzyny Zychli z uroczymi ilustracjami Ewy Podleś.
Dla przedszkolaków i nie tylko. Dla tych, którzy potrafią docenić dobrą lekturę :)


Książka zawiera całkiem sporo tekstu, ale na każdej rozkładówce znajduje się również ilustracja. 
Ma ponad 50 stron, przy czym tekst zajmuje ich sporą część. My dzielimy sobie ją na części i dawkujemy co wieczór, łatwo to zrobić, bo jest podzielona na fragmenty - rozgrywające się w różnych miejscach i dotyczące innych bohaterów. 
Początkowo czytając te fragmenty nie widzimy pomiędzy nimi żadnego związku, mamy jakby 3 niepowiązane ze sobą wątki, ale bardzo interesujące i zarazem tajemnicze. Taki zabieg buduje napięcie i zachęca do dalszej lektury. 
Z czasem powoli wątki zaczynają się zazębiać a nasza fabuła układa się w jedną całość. 


W bajce spotykają się ze sobą dwa światy - świat ludzi i strachulków, bagiennych stworków, nieco przypominających szczury.
Oba światy mają swoje przygody, smutki i radości. 
Strachulkowie przeżywają podobne emocje, jak ludzie, też się boją, też nie wierzą w siebie, również się smucą, tęsknią i kochają. 
Przygody przedstawicieli obu tych światów sąnaprawdę ciekawe, przyznam, ze sama byłam ciekawa, jak to wszystko się skończy i przeżywałam wraz z córką kolejne perypetie taty Strachulka, który najpierw zostaje uwięziony przez człowieka, a gdy już udaje mu się uciec i niewiele brakuje, żeby mógł w końcu spotkać się ze swoją rodziną - znowu ląduje w pudełku jakiejś dziewczynki.
Na szczęście tym razem trafił w lepsze ręce i poznał Zosię i Maćka, z którymi nawet udaje mu się porozumieć przy pomocy specjalnego, leśnego alfabetu. Na drodze staje mu jeszcze kot, któremu marzy się taki smaczny kąsek.
W tym samym czasie jego synek - Bojaczek wyrusza na poszukiwania taty, choć bardzo boi się tej wyprawy. 
I kiedy wszystko zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu, nieświadoma niczego mama oddaje klatkę córce znajomej, myśląc, że od dawna Maciek z niej nie korzysta.
Czy w końcu uda im się spotkać czy też na drodze stanie im coś jeszcze?


W książce pojawia się też wątek osoby niepełnosprawnej i trudności z integracją ze szkolną grupą. Bardzo ciekawie poprowadzony i pięknie rozwijający dziecięcą empatię.



Książka jest w twardej oprawie, miejscami lakierowanej.

Wydawnictwo Skrzat



Wyniki konkursu:

"Bojaczek" pojedzie do:

Pauliny Paralotniarzowej 

Małgorzaty Pawłowskiej

Alicji Firmowskiej

Gratulacje! Na wasze adresy czekam do piątku - 29.07 :)



2 komentarze:

  1. Wygląda ciekawie :) Czytamy coraz dłuższe książki, więc muszę zaproponować ją Tosi, zobaczymy czy się skusi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe bajeczki super książeczka Barbara Pawlik

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...