wtorek, 5 listopada 2013

Wielka Tajemnica Malutkiej

Dziś będzie o niezwykłej książce, o książce utkanej z sennych marzeń, fantazji, ciepła i bliskości, o tajemnicy.  
Odkryliśmy ją na tegorocznych krakowskich Targach Książki i udało nam się nawet zdobyć autograf autorki - Anny Onichimowskiej :-)


"Tajemnica Malutkiej" wydawnictwa Ezop, bo to o niej mowa, to opowieść na dobranoc - improwizowana, spontanicznie tworzona przez małą Ulę i jej tatę. 
Historia pisze się tu sama. 
Ten przepiękny dialog ojca i córki powołuje do życia niezwykłe postacie i zdarzenia.
Niespodziewanie powstaje cudowna, magiczna opowieść pełna zaskakujących wątków, mocno zabarwionych absurdem.


 Tytułowa Malutka to pogodna, serdeczna dziewczynka, która wyróżnia się ogromnymi stopami...
Są one tak ogromne, że "zajmują całą szerokość jezdni"! 
Do sklepu dziewczynka musi wchodzić tyłem, żeby czegoś tam nie uszkodzić.
Jednak Malutka nie przejmuje się tym, że jest "inna", ani tym, że ludzie czasem się z niej śmieją. 
Jest radosna i lubi, gdy innym jest wesoło.
Marzy o kolorowych trzewiczkach, jak jej przyjaciółka Lucynka, bo do tej pory zawsze miała tylko zwykłe sznurowane buciki z brązowej skóry, robione na specjalne zamówienie...


Każdy problem, z którym boryka się Malutka, jak bieda, odmienność, rozłąka z bliskimi, jest traktowany z niezwykłą czułością i troską. Ula i jej tata przystrajają je dodatkowo pogodą ducha i optymizmem. Czarują. 
Dają się ponieść marzeniom - Malutkiej i Uli, w pewnym momencie nie wiadomo czyje one tak naprawdę są :-) 
Ale czy to istotne?


Cała historia opowiedziana jest nienachalnie i ze smakiem. Nie jest ani za długa, ani za krótka - taka w sam raz.
Otoczona jest nieco senną atmosferą, sprzyjającą uruchomieniu własnej wyobraźni. 
Nawet czcionka w książeczce jest szara, jak spowita mgłą...

Za to ilustracje to prawdziwy surrealistyczny popis!

Niezwykła zabawa techniką i formą na pograniczu jawy i snu. Niektórym mogą wydać się wręcz zbyt abstrakcyjne. 
Obrazy skąpane w soczystej czerwieni, pełne interesujących detali dają olbrzymie pole do własnej interpretacji całej opowieści. Na ich podstawie można stworzyć jeszcze niejedną równie ciekawą historię.
Autorką ilustracji jest uznana graficzka Agata Dudek. Nieprawdopodobnie dopełniają całość.



Ciepło, orginalność i serdeczny przekaz tej książki sprawiają, że na pewno będziemy często do niej wracać. Myślę, że takie wieczorne wspólne "bajanie" mogłoby stać się również naszym rytuałem.
Jeśli tylko nasza "Malutka" będzie miała na to ochotę :-)



Książka jest przepięknie wydana - duży format w twardej oprawie. Wewnętrzna rozkładówka przedstawiająca cyrk to prawdziwe bogactwo bodźców - obrazów i barw.
 Bardzo polecam :-)

Obecnie na stronie wydawnictwa Ezop jest w promocyjnej cenie :-)


2 komentarze:

  1. jej ,moje oczy nie wytrzymałyby tej kolorystyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilustracje są dość kontrowersyjne, ale za to bardzo oryginalne i ciekawe :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...