niedziela, 8 grudnia 2013

Auta - dla chłopców, lalki - dla dziewczynek?

Staroświeckie przekonania (u wielu nadal w użyciu...) głoszą, że dziewczynki powinny bawić się lalkami, a chłopcy - samochodami.
Niniejszym pragnę donieść, że moja córka bawi się i jednym i drugim - ku mojej wielkiej radości :-)
Do tego ostatnio doszła jeszcze tematyka budowlana :-)

A to wszystko za sprawą tychże dwóch świetnych pozycji książkowych od wydawnictwa Babaryba:




Akcja (tak, tak, mamy tu prawdziwą akcję!) obu książek rozgrywa się w miasteczku Sprężyna Zdrój
Jest to seria, więc w obu częściach czekają na nas ci sami bohaterowie :-)
Ilu bohaterów - tyle różnych historii. Na każdej kolejnej stronie znajdziemy ich nowe perypetie. 
Wszystko bardzo konsekwentne i perfekcyjnie wkomponowane w całość!

Te książki to prawdziwe wyzwanie dla osoby "czytającej", bo w dużej mierze to od niej zależy, czy Maluszek pokocha tę "lekturę". 
Czemu "czytającej" jest w cudzysłowie? Bo nie znajdziemy tu ani jednego słowa - poza kilkoma na okładce :-)

Książki są w całości wykonane z grubej tektury (tzw. "kartonówki") i mają zaokrąglone rogi, dlatego są idealne nawet dla najmłodszych dzieci.


Na początek przyjrzyjmy się bliżej tej bardziej zmotoryzowanej :-)
Auta - Stephen Lomp


W mieścinie Sprężyna Zdrój wielkie wydarzenie - wieczorem odbędzie się tam wyścig o Sprężynowe Grand Prix. Nie zdarza się to codziennie, więc mamy tu niemałe zamieszanie :-)
Mały zajączek ucieka mamie, ratownicy pędzą do wypadku, kreciki usilnie poszukują toru wyścigowego, złodzieje nie próżnują, trzem Chomiczkom niespodziewanie kończy się benzyna, listonosz uparcie poszukuje adresata jednego z listów, a do tego wszystkiego babcia Pudela na każdym kroku narzeka :-)
A to jeszcze nie wszystko! 

U nas ulubionym motywem jest kradzież torebki przez złodzieja Mopsa i jego widowiskowa ucieczka, zakończona spotkaniem z policjantką Kiki. 
To nigdy się córce nie nudzi :-) Za każdym razem na koniec słyszę "raz!", co oznacza nic innego, jak "jeszcze raz!" :-) 
I tak w kółko :-)

Sami zobaczcie ile tam się dzieje!








Druga książka z tej serii to "Na budowie".


Tak, jak wspomniałam wielu bohaterów się tu powtarza, ale są i nowi :-)
Ważne, że i tu jest nasz ulubiony złodziej Mops!

W Sprężynie Zdroju tym razem wielkie budowanie - nowego domu i Sprężynowego Centrum Nauki.
Znajdziemy tu betoniarkę, dźwig, spychacz, walec czy wywrotkę. 

Już analiza całego procesu budowy i towarzyszących mu wydarzeń jest niezwykle ciekawa - a do tego dochodzą jeszcze zmieniające się pory roku. Naprawdę świetna kompozycja!
Doskonały materiał do zabaw z dzieckiem (starsze dzieciaki same mogą układać własne historie).

Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że 20-miesięczny Maluszek z takim zaangażowaniem będzie poszukiwał ulubionych bohaterów na kolejnych stronach książki (a wierzcie mi, wcale nie jest to takie łatwe). 
Niejednokrotnie córeczka okazała się być bardziej spostrzegawcza niż mama i tata :-)
Złodziej Mops nie ukryje się przed nią nigdzie!








W obu książkach obrazki są niezwykle szczegółowe. Jednocześnie są one bardzo przejrzyste - detale nie przysłaniają nam tu ogółu (jak to się czasami zdarza w książkach tego typu).
Ilustracje są bardzo kolorowe i zabawne :-)

Zdecydowanie polecam!
Obie książki teraz w promocji i z gratisem - TU

12 komentarzy:

  1. Te książeczki są mega kolorowe co strasznie przyciąga uwagę :)
    My o autkach nie poczytamy, chociaż! Jakbyśmy się uparły to i autka pasują dla dziewczynki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu nie? Moja dziewczynka je uwielbia :-)

      Usuń
  2. moja córka uwielbia samochody, a za koparkami i dźwigami wariuje:) Na początek zamówiłam "Na budowie", żeby zobaczyć czy nam się spodoba ( bo dla mnie trochę za pstrokate te książki;) zobaczymy! My wielkimi fanami książek obrazkowych jesteśmy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wam się spodobają :-) Obrazki są spore, więc dzieciaki bardzo je lubią.

      Usuń
  3. Fantastyczne te książki! W stylu naszej ukochanej MamOko.
    Moja córka też uwielbia samochody i bardzo się z tego cieszę :)) Ciekawe czy Junior będzie pożyczał od niej wózek dla lalki ? Jakby co, ja jestem za!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie! Czemu nie, niech nabiera wprawy :-) Teraz tatusiowie z wózkami są przecież tak samo popularni jak mamy :-)

      Usuń
  4. Czaimy się na te Auta. Bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Stereotypizowaniu dzieci wg płci mówimy NIE!!!!! U nas np. Hania przepada za atlasem, co tez jest "mało dziewczęce". Książka z autami robi furorę na blogach, widzę ja juz któryś raz i tez się czaję, bo lubimy takie "wyszukiwanki" i cała masa historyjek pisze się sama przy tej książce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, można dać się ponieść wyobraźni :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...