środa, 15 stycznia 2014

Słonik na szczęście

Co takiego jest w tym słoniu, że dzieci na całym świecie go kochają?
To pytanie zadawałam sobie czytając liczne pochlebne recenzje przygód Elmera w różnych miejscach.
Postanowiłam przekonać się o tym osobiście :-)
Elmer i jego "Wielka księga przygód" zagościli również u nas.




Pierwsze wrażenie? Bardzo ładnie wydana książka w twardej oprawie. Ilustracje nieskomplikowane, ale przyjemne. Proste, niezbyt długie opowiadania, z przesłaniem. 
Pozornie - nic nadzwyczajnego.

Jest jednak w tej książce coś, co niezwykle przyciąga dzieciaki :-) 
Sama nie wiem, co to takiego, ale coś niewątpliwie jest! 
Helenka ma dopiero 21 miesięcy, ale o przygodach słonia w kratkę ("Elmela") może słuchać i słuchać. Na ilustracjach pokazuje różne szczegóły, o wszystko pyta, głośno liczy ptaszki, słonie i co tam jeszcze jej się nawinie :-) A jak kończymy czytać jedno opowiadanie domaga się powtórki swoim słynnym "jeście raz"!
Cieszy się, smuci, dziwi wraz z bohaterami książeczki :-)


W wielkiej księdze zawarto 4 opowiadania o Elmerze i jego przyjaciołach. 
W pierwszym - Elmer i Wilbur - poznajemy kuzyna naszego kraciastego słonika. Żeby było ciekawiej Wilbur jest brzuchomówcą i nagle gdzieś się zapodziewa. Wszyscy angażują się w poszukiwania, a Wilbur nie może oprzeć się pokusie, żeby coś spsocić :-)


Kolejna historia - Elmer i zagubiony miś - jest moją ulubioną :-)
Słoniątko gubi swojego ukochanego misia i Elmer wyrusza na jego poszukiwanie. W końcu go odnajduje, ale nie jest to zwyczajne spotkanie. Czyżby miś zaczął mówić? ;-)


Trzecia historia - Elmer i dziadek Eldo - opowiada o odwiedzinach słonika u jego dziadka. Wspólnie wspominają dawne chwile i świetnie się przy tym bawią. Przemiła, ciepła historia, podkreślająca, jak ważne są relacje ze starszymi.





Na koniec opowiadanie - Elmer i tęcza. Tu z kolei Elmer postanawia pomóc bladej tęczy odzyskać kolory.
W tym celu musi odnaleźć jej koniec i oddać jej trochę swoich barw. Nie wie, jaki to będzie miało wpływ na niego, ale postanawia spróbować.
Na szczęście wszystko kończy się dobrze - tęcza odzyskuje swoje barwy, a Elmer zachowuje kolorową kratkę. Po prostu: "Są rzeczy, które można dawać i dawać, i wcale ich nie ubywa." 



Wspaniała pozycja dla przedszkolaków, a nawet młodszych czytelników :-)
Uwielbiana przez dzieci - a to najlepsza rekomendacja :-)

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Papilon.
Do kupienia w bardzo dobrej cenie TU.

A gdybyście poszukiwali Elmera w wersji interaktywnej, to taka możliwość również istnieje :-)
Kolorowanka z Elmerem w roli głównej "Elmer i przyjaciele" daje dziecku możliwość cieszenia się swoim ulubionym bohaterem nie tylko podczas lektury. Ba, tu może stworzyć własnego Elmera z własną paletą barw :-)


W środku czekają na maluchy różne zadania ze słoniem w kratkę i jego przyjaciółmi :-)



Książeczka do kupienia TU.

12 komentarzy:

  1. może przekona mojego synka do słuchania i uczestniczenia kiedy mama czyta? chyba spróbuję :)
    dzięki, że napisałaś o tej książeczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas cieszy się sporym zainteresowaniem :-) Mam nadzieję, że u was będzie podobnie :)

      Usuń
  2. Elmer ...kurde ...coś mi to mówi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy jednego Elmera i bardzo lubimy. Teraz czas na kolejne przygody!

    OdpowiedzUsuń
  4. Adamski zażyczył sobie, żebyśmy zanieśli Elmera do przedszkola i przeczytali wszystkim dzieciom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I coś mi się zdaje, że wszystkie dzieciaki w sobie rozkochał :-) Taki już jest ten Elmer :-)

      Usuń
  5. Często do przygód o Elmerze wracamy .... nasz Mlody najbardziej lubi poszukiwanie tęczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. my o nim tez kilka dni temu pisaliśmy Piotruś uwielbia i mamy już aż 5 sztuk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaźna kolekcja! W naszej wielkiej księdze jest 4w1 :-) Pewnie za jakiś czas też dokupimy nowe :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...