sobota, 22 marca 2014

Apetyt na... podróże!

Nigdy nie ukrywałam, że uwielbiamy podróże :-) 
Kiedy tylko pojawia się możliwość odwiedzenia jakiegoś ciekawego miejsca, natychmiast chcemy z niej skorzystać. Zdążyliśmy już odwiedzić kilka kontynentów i wciąż marzy nam się więcej :-)
Ta nasza podróżnicza pasja sprawia, że baaaardzo lubimy książki, które przybliżają różne kraje i kultury. 
Na szczęście trafiamy na wiele takich publikacji. Na szczęście - bo dzięki takim książkom można opowiadać dzieciom o wielu fantastycznych rzeczach, pokazywać, jak żyją ich rówieśniczy w innych krajach, można rozbudzać ich ciekawość świata.
Dziś u nas dwie bardzo ciekawe książki przedstawiające Meksyk i Maroko.


Obie książki są z serii Apetyt na świat, wydawnictwa Widnokrąg.


Na początek - Apetyt na Meksyk. Familia


Książka jest bardzo ciekawie skonstruowana. Oprócz głównej fabuły, co pewien czas znajdujemy tu wyjaśnienia różnych pojęć i faktów istotnych dla Meksyku i jego kultury.
Już na samym początku czytając jak w tym kraju świętuje się Święto Zmarłych, zauważamy, że z pewnością nie jesteśmy w Polsce :-) Poznajemy typowe dla mieszkańców Meksyku obyczaje i ich znaczenie.


Książka jest również ciekawie zilustrowana. Ilustracje jeszcze lepiej pozwalają poczuć klimat danego kraju.




Gdyby atrakcji wciąż nam było mało - znajdziemy tu kilka przepisów na tradycyjne potrawy. Autorka podpowiada też, czym możemy zastąpić produkty niedostępne w naszym kraju. 


Na koniec czekają na nas mini rozmówki i garść informacji o prezentowanym kraju (kilka stron w formie pytań i odpowiedzi, więc garść całkiem pokaźna :-)).


Muszę przyznać, że książeczka choć nie jest duża objętościowo, bardzo dobrze oddaje klimat Meksyku :-)


Drugą książeczką z tej serii, którą miałam okazję poznać, jest Apetyt na Maroko. Tadżin.


Tu również ciekawa fabuła jest uzupełniona o wyjaśnienia w ramkach.
Tym razem dowiemy się m.in. co to jest tadżin, ued, dżellaba, jak wygląda w Maroku szkolnictwo.
Opowiadanie i dodatkowe informacje napisane są bardzo przystępnym językiem. 
Myślę, że książki można czytać już z 5- czy 6-latkami.





Podobnie jak w części o Meksyku, i tu znajdziemy kilka ciekawych przepisów, tym razem z kuchni marokańskiej.


W obu książkach znajdują się również strony z zadaniami dla dzieci. Są tu kolorowanki, szukanie różnic, szlaczki, a także np. malowanie dłoni na wzór tatuaży z henny.



Obie części są bardzo ciekawe i godne polecenia. W przygotowaniu kolejne, co bardzo mnie cieszy :-)
Można je kupić m.in. TU/TU.

6 komentarzy:

  1. U mnie by nie przeszła ta książka z czaszką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Meksyku czaszka kojarzy się całkiem inaczej niż u nas (zwłaszcza w Święto Zmarłych) :-)

      Usuń
  2. My też uwielbiamy podróże, nawet te "palcem po mapie" :) Dobrze, że są takie książeczki, dzięki którym możemy opowiadać dzieciom o wielu fantastycznych rzeczach, zapoznać z inną kulturą, a przy tym dobrze się bawić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ukrywam ze I ja sie czegos naucze :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...