poniedziałek, 5 maja 2014

Dla młodzieży: Trylogia czasu - Kerstin Gier

Sporo się ostatnio słyszy o wampirach w fantastycznej literaturze młodzieżowej. 
To fakt, jakoś bardzo upodobały one sobie młodych czytelników. Można nawet powiedzieć, że czuje się już ich lekki przesyt. 
Niemiecka pisarka Kerstin Gier ze swoją bestsellerową "Trylogią czasu" pokazuje nam fantastykę w zupełnie innym stylu. Bez wampirów i zaklęć. 
Tu cała fabuła opiera się na podróżach w czasie, miłości i wielkiej tajemnicy.
Niby to nic odkrywczego, a jednak potrafiła trafić w gusta nastolatków na całym świecie i nie schodzi z list międzynarodowych bestsellerów.



Główna bohaterka książek - Gwendolyn, z pozoru zwyczajna nastolatka, pewnego dnia odkrywa, że jest nosicielką genu umożliwiającego podróże w czasie. Fakt istnienia takiego genu nie był dla niej zaskoczeniem, bo wiedziała, że istnieje on w jej rodzinie od stuleci, ale wszyscy byli przekonani, że odziedziczyła go jej kuzynka Charlotte
Ten tajemniczy gen ujawnia się dopiero po osiągnięciu przez nosiciela określonego wieku, a do tego czasu Charlotte była bardzo starannie przygotowywana do tego momentu - pobierała lekcje fechtunku, gry na instrumentach, uczyła się języków, studiowała historię. Jej rówieśnica Gwendolyn wiodła natomiast beztroskie dzieciństwo. 
Los okazał się jednak przewrotny i obdarzył owym szczególnym genem właśnie ją - Gwendolyn Shepherd.


Trylogię rozpoczyna powieść pt. Czerwień Rubinu. 
Tu jesteśmy świadkami całego zamieszania związanego z odziedziczeniem niezwykłego genu przez naszą bohaterkę. Poznajemy ją jako zwyczajną nastolatkę, żeby za chwilę wraz z nią przeżywać chwile grozy związane z niezwykłą tajemnicą, której nagle staje się częścią. Nieznany jej do tej pory świat brutalnie się o nią upomina. Dziewczyna, która nie wie o tej całej tajemniczej historii zupełnie nic, natychmiast musi nadrobić zaległości, jeśli chce bezpiecznie podróżować pomiędzy epokami i wypełnić misję, którą jej powierzono. 
Tajemnicze Temple, tajemnicze stowarzyszenie, tajemniczy ludzie i ona - szczera, naiwna i zupełnie nieprzygotowana do nowej roli.
Na szczęście w codziennych podróżach w czasie nie będzie sama - towarzyszyć jej będzie Gideon. 
Młodzieniec przesadnie pewny siebie, opryskliwy, ale zabójczo przystojny.
Nietrudno zgadnąć, że między tą parą narodzi się uczucie :-)
W pierwszej części wątek miłosny nie zdominuje na szczęście całej powieści. Romans między naszymi bohaterami rozwija się dopiero pod koniec tej części, ale w kolejnych będzie go coraz więcej :-)

Gen podróżowania w czasie nie jest jedyną niezwykłą cechą naszej Gwendolyn. Dziewczyna potrafi również rozmawiać z duchami i doskonale je widzi. Jest to dla niej na tyle naturalne zjawisko, że nie zdaje sobie sprawy czy postać, którą widzi jest duchem czy nie.
Tak więc zapewniam was, że nudzić się z tą książką nie będziecie. 340 stron czyta się jednym tchem i sięga po więcej :-)



Kolejna powieść nosi tytuł - Błękit Szafiru.
Ta część zaczyna się dokładnie w tym momencie, w którym kończy się poprzednia, więc czytając jedną za drugą nawet nie zauważymy, że to kolejna książka. Oczywiście na początku czeka nas kilka nawiązań do pierwszej części wplecionych w treść, co zupełnie nie przeszkadza w lekturze.
W tej części poznajemy bliżej innych członków Kręgu Dwanaściorga, a zwłaszcza Lucy i Paula - pary buntowników, którzy z nieznanych nikomu pobudek zdradzili tajne stowarzyszenie i zniszczyli ich wieloletni dorobek, czym zasłużyli sobie na potępienie przez wszystkich jego członków. 
W tej części poznamy też nieco bliżej postać tajemniczego i odpychającego hrabiego de Saint Germain. Czy aby na pewno zasługuje on na to, żeby pozostać mu wiernym?
Spotkamy tu także dwóch nowych bohaterów, którzy okażą się bardzo pomocni dla naszej drogiej Gwendolyn.
Będziemy mieli też okazję dowiedzieć się, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami Sali Smoczej w siedzibie Strażników.
Tajemnica staje się coraz bardziej intrygująca, a wszystkie kawałki układanki powoli zaczynają do siebie pasować. Ale to jeszcze nie w tej części uda nam się rozszyfrować kulisy tej zawiłej historii.
Za to bez wahania sięgniemy po kolejną i ostatnią część :-)




Trylogię zamyka powieść Zieleń Szmaragdu.
Nie chcę zdradzać szczegółów fabuły, bo sama tego nie cierpię w recenzjach, zapewniam was jednak, że wszystkie części układanki zostaną tu rozwiązane. Nic dziwnego, że finałowa część jest najdłuższa (ok. 450 stron).
Uczucia pomiędzy Gwendolyn i Gideonem nie ominą wzloty i upadki. Tu jednak nie mamy do czynienia ze zwyczajnymi nastolatkami z miłosnymi rozterkami. Na naszych bohaterach spoczywa ogromna odpowiedzialność - muszą stawić czoło złowrogim intrygom, co na pewno nie będzie łatwe.
Mnóstwo przygód, niebezpieczeństwo, miłość i humor przeplatają się na kolejnych stronach powieści. 




Trudno powiedzieć co w tej serii sprawia, że jest taka wciągająca. Mimo, że nie przepadam za fantastyką, muszę przyznać, że czytanie tych książek sprawiało mi prawdziwą przyjemność :-) 
Chętnie sięgałam po kolejne części, żeby poznać losy naszych bohaterów.
Książki czyta się bardzo lekko. Nie jest to skomplikowana lektura, ale seria dzięki której naprawdę można się odprężyć i zrelaksować. 
Bardzo dynamiczna akcja, logicznie powiązane wątki, fantastyczne światy i bardzo przyjemny humor, który niezmiennie towarzyszy lekturze. 
Bardzo polecam młodzieży i nie tylko :-) 

Trylogia czasu ukazała się nakładem wydawnictwa Egmont.
Można je kupić TU w promocyjnych cenach.

6 komentarzy:

  1. O to coś dla mnie do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pochłonęłam całość w kilka wieczorów :-) Polecam!

      Usuń
  2. Bardzo ciekawa propozycja :) Lubię takie wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo szybko się czyta! Mimo sporych rozmiarów :)

      Usuń
  3. Zapraszam na bloga młodej mamy o macierzyństwie i naszej codzienności :)

    http://pprojectbaby.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...