poniedziałek, 20 października 2014

Bajka pachnąca czekoladą

Mieliście kiedyś tak, że baaaardzo trudno było wam się od czegoś powstrzymać?
Że myślenie o tej rzeczy spędzało wam sen z powiek i opanowywało wszystkie myśli?
Brzmi znajomo?
A co powiecie na zadanie polegające na wręczeniu wam wyjątkowo smacznej, świeżej i bardzo aromatycznej tabliczki czekolady, której nie możecie zjeść przez 24 godziny, tylko przetrzymać i zwrócić w nienaruszonym stanie?
Z tym niełatwym zadaniem musieli zmierzyć się bohaterowie książki, którą chcę wam dziś przedstawić.
Książki NAPRAWDĘ PACHĄCEJ CZEKOLADĄ!



W pewnej uroczej mieścinie mieszkali sobie Balbin i Hilaria, którzy wiedli sobie spokojne życie i prowadzili rodzinny sklep z czekoladą. Uwielbiali swoją pracę, ale pewnego dnia jedno z nich zapragnęło odmiany.
W dniu swoich 83 urodzin, Balbin postanowił zrealizować od lat niespełnione marzenie o podróży dookoła świata ze swoją żoną.
Żeby to było możliwe, musieli oddać komuś pod opiekę swój ukochany sklepik. Ale komu? Jak podjąć tak ważną decyzję w tak krótkim czasie? Kto przejmie ich rodzinny interes, a zarazem miłość ich życia?
W końcu postanawiają wywiesić ogłoszenie i zaprosić na spotkanie wszystkich chętnych do poprowadzenia ich czekoladowego sklepu.


Chętnych nie brakuje, zgłaszają się przedstawiciele różnych grup zawodowych - mamy kominiarza, latarnika, zegarmistrza, malarkę, kapelusznika, rybaka, handlarkę jajami i mleczarza.


Każde z nich ma nadzieję na ten jakże smaczny interes. 
Balbin i Hilaria wręczają im po tabliczce swojej wspaniałej czekolady prosząc, aby stawili się z nią nazajutrz o godzinie 10.00.


Uczestnicy "castingu" są zaskoczeni tak łatwym zadaniem.
Każdy z nich jest przekonany, że sobie poradzi i już jutro zostanie nowym właścicielem uroczego i smacznego sklepiku dwojga staruszków.


Odwiedzamy kolejno każdego z kandydatów do objęcia opieki nad sklepem - każdy z nich ma swój pomysł na to, jak oprzeć się pokusie. Przestrzegani przez mądrą Babę Poradę uciekają się do różnych sposobów, żeby zabezpieczyć swoją tabliczkę czekolady przed samym sobą. 
Pomysły są mniej lub bardziej kreatywne, ale każdy wierzy, że uda mu się wytrzymać przez 24 godziny.
Czy aby na pewno?


Nazajutrz wszyscy przychodzą na umówione miejsce, jednak miny mają nietęgie...
Patrząc na ich wyraz twarzy, można przypuszczać, że nikomu nie udało się oprzeć czekoladowej pokusie. 
Nie zdradzę wam, czy było tak w rzeczywistości, żeby nie zepsuć efektu zaskoczenia. 
Powiem wam tylko, że koniec końców staruszkowie wyruszą w swoją wymarzoną podróż :-)


Autorką książki jest Joanna Krzyżanek, a ilustracje stworzył Zenon Wiewiurka.
Fantastycznym pomysłem jest to, że podczas lektury towarzyszy nam prawdziwy zapach czekolady, który pomaga nam zrozumieć, jak trudno było poszczególnym bohaterom oprzeć się jej schrupaniu :)

"Bajka pachnąca czekoladą" ukazała się nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu.

Można ją kupić m.in. TU.

7 komentarzy:

  1. Super ta książeczka, super. W ogóle uwielbiam serię o Cecylce Knedelek tego duetu. Ich książki są bardzo zabawne i przepyszne. Tę książkę też musimy zdobyć do naszej kolekcji, choć jeśli będzie pachniała czekoladą, to może zbyt często wodzić na pokuszenie. Pozdrawiam :)
    blog: Dałabym Ci gwiazdkę z nieba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego polecam lekturę, gdy macie pełne brzuszki :)

      Usuń
  2. Książka zapowiada się super :D moja córeczka jest jeszcze mała, ale miałabym wielką ochotę kupić jej tą książkę, bo sama jestem jej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No chyba żartujesz przciez to zbrodnia czekolada się mogła zmarnować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda smakowicie, nie pozostaje nic innego jak jej spróbować:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...