piątek, 28 listopada 2014

Zwiedzamy i liczymy

Kto powiedział, że książki mogą służyć tylko do czytania?
Tymi, które pokażę wam dzisiaj można bawić się jak prawdziwymi zabawkami, a to wszystko dzięki dołączonym do nich gadżetom. Każda z nich jest inna, ale obie mogą sprawić najmłodszym mnóstwo frajdy!



Na początek wybierzemy się do Londynu wraz z książką "Nakręcany autobus".
Mały, czerwony autobusik będzie nam towarzyszył podczas zwiedzania ulic tego pięknego miasta.
Ciekawe, kolorowe, bogate w szczegóły ilustracje sprawiają, że oglądanie Londynu jest naprawdę przyjemne :)
A jeśli dodatkowo nakręcimy dołaczony do książki autobusik, który szybko będzie przemierzał kręte uliczki - lektura zamieni się w świetną zabawę!


A zatem w drogę :)


Kartki książki wykonane są z baaardzo grubej tektury i mają zaokrąglone rogi.


Autobusik sprytnie porusza się po specjalnych rowkach, mijając wszystkie miejskie atrakcje.
Co więcej, możemy wyjąć z książki wszystkie pokazane w niej trasy i złożyć je ze sobą (jak puzzle) w wielką planszę. Nie obawiajcie się, że po wyjęciu plansz, książka będzie pusta. Pod wielkimi puzzlami ukryte są ilustracje przedstawiające identyczne trasy wzbogacone o dodatkowe komentarze na temat miasta.





Kolejną moją dzisiejszą propozycją jest książka "W gospodarstwie". Jest to książka z drewnianym liczydełkiem, która zachęca maluchy do liczenia.


Jej bohaterem jest rolnik Jan i jego owieczki. Jak to często bywa - owieczki gdzieś się zagubiły, a zadaniem maluchów będzie je odnaleźć i policzyć na dołączonym do książki liczydle.


Ale po drodze spotkamy także inne wiejskie zwierzęta - je także trzeba policzyć!
W erze komputerów drewniane liczydło jest dla dzieci czymś zupełnie nowym, dlatego z przyjemnością po nie sięgają i przesuwają poszczególne kuleczki i owieczki.
Z taką książką liczenie stanie się świetną zabawą :)


Historia rolnika Jana i jego zwierzaków jest krótka i rymowana. 
Książka jest duża, kartonowa (również strony) i ma zaokrąglone rogi - doskonale sprawdzi się jako lektura dla najmłodszych, którzy nie koniecznie muszą korzystać z liczydełka zgodnie z jego przeznaczeniem :)



Obie książki ukazały się nakładem wydawnictwa Olesiejuk.

Można je kupić w dobrej cenie m.in. TU/TU.

4 komentarze:

  1. Super książki! Ta z autobusem mnie zauroczyła. Coś dla mojego synka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka ksiazke z autobusem mialam podobna - chlopcy woleli jednak jezdzic nim poza ksiazka. "W gospodarstwie" wyglada na interesujaca :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...