3/30/2015

Podróże z dzieckiem - czy to w ogóle możliwe?

Zanim w naszym życiu pojawiły się dzieci, sporo z mężem podróżowaliśmy. 
Najpierw po Europie, a potem ruszyliśmy w świat. 
Jeździliśmy na własną rękę - od początku do końca organizując wszystko sami. 
Mieliśmy bilety, zarys planu, a całą resztę załatwialiśmy na miejscu.



Ta spontaniczność nadawała naszym podróżom szczególny wymiar.
Odwiedziliśmy Indie, Tajlandię, Kambodżę, Chiny, Meksyk, Kubę, Kanadę, Peru, Zanzibar - zawsze z jednym plecakiem, gotowi na przygody...


Z czasem te nasze podróże tak weszły nam w krew, że wracając z jednej, już obmyślaliśmy kolejną. 
Gdy na świat przyszła nasza córka, nie chcieliśmy całkowicie rezygnować z naszej pasji, a podróżowanie bez niej w ogóle nie wchodziło w grę. Na pierwszą wycieczkę pojechaliśmy z nią, gdy miała zaledwie 2 miesiące - do rodziny na wieś, oddaloną od Krakowa o ponad 200 km. Gdy miała 5 miesięcy wybraliśmy się wspólnie do Lanckorony, a miesiąc później nad Morskie Oko - całą trasę przebyłam z zadowoloną Helenką w chuście (ale trasa jest przystosowana również do wózków). Potem przyszła zima i trochę przystopowaliśmy ze zwiedzaniem, dopiero wiosną ruszyliśmy wspólnie na podbój kolejnych ciekawych miejsc. 
Przez cały czas jednak nasza pasja odkrywania nieznanych zakątków świata przypominała nam o sobie. W końcu jej ulegliśmy zabierając 1,5-roczną córkę na Bali (KLIK). Było cudownie, a my przekonaliśmy się, że posiadanie dzieci to nie powód do rezygnowania ze swoich marzeń i pasji. Patrząc na jej radość z obserwowania otaczającej rzeczywistości, jeszcze pełniej cieszyliśmy się ze wspólnego wyjazdu w to egzotyczne miejsce.






















Wyjeżdżając z dzieckiem trzeba jednak wszystko dokładnie zaplanować.
Miejsca, które chcemy odwiedzić koniecznie sprawdźmy pod kątem tego, czy są bezpieczne dla dziecka.
Mieszkańcy większości krajów, które odwiedziliśmy są niezwykle przyjaźnie nastawieni do dzieci. Najbardziej utkwiło mi to w pamięci w Tajlandii - "kraju uśmiechów".
Pamiętajmy o dobrze przygotowanej apteczce, wymaganych szczepieniach, odpowiedniej odzieży (w ciepłych krajach to nie jest duży problem), czajniku lub podgrzewaczu do posiłków (przyda się choćby na lotnisku), chuście lub nosidle. Przydadzą się też niektóre gadżety, ułatwiające podróżowanie z maluchami (pisałam o nich TU). A oprócz tego wszystkiego pamiętajmy o dobrym nastawieniu i uśmiechu - jeśli my będziemy się cieszyć, nasz maluch również będzie szczęśliwy - stres zostawiamy w domu :-) 




Już mamy w głowie kolejne pomysły na podróże - zarówno polskie, jak i zagraniczne.
A przed nami kolejne wyzwanie - tym razem będzie to wyjazd z dwójką dzieci :-) 
Jeśli wyjazd na własną rękę wydaje się komuś zbyt trudnym przedsięwzięciem, można skorzystać z szerokiej oferty biur podróży - na przykład takiej KLIK.


22 komentarze:

  1. Zazdroszczę. Dla mnie podróż z dzieckiem to jednak trochę utrudnienie :) Widoki cudne, ale jakoś boję się latać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie z dzieckiem jest nieco trudniej, ale takie podróże ogromnie cieszą :)

      Usuń
  2. Mu często podróżujemy z dzieckiem , nie chcemy by ominęły go jakieś atrakcje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Superaśne zdjęcia. My nie zostawialiśmy naszej pasji i zabieramy ze sobą dwoje dzieci, ale póki co "tylko" Europa:). Już nie mogę się doczekać do kolejnej wyprawy, choć nie ukrywam, że obawy i lekki stres zawsze mi towarzyszy, głównie o zdrowie maluszków. Życzę udanych wypraw:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stresu nie da się niestety uniknąć - troska o maluszki zawsze towarzyszy podczas podróży. A w Europę też planujemy ruszyć :)

      Usuń
  4. Eve Milenna - wow wspaniałe zdjęcia i właśnie Kocham takie pamiątki! !

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam Twoje wpisy o Bali :) od tamtego czasu czekam na kolejne podróżnicze - trochę trwało, ale cieszę się, ze znów ruszacie w drogę!
    pewnie, że z dzieckiem też można :D
    zdjęcia piękne - wspomnienia na pewno też...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z maluchami nie da się aż tak intensywnie podróżować :) W najbliższych miesiącach stawiamy na Polskę, ale może z końcem roku, gdy najmłodsza skończy rok, uda się nam jakiś dalszy wyjazd :)

      Usuń
  6. My to z chłopcami jeżdzili po Polsce, ale chętnie bym ich zabrała gdzieś w Europę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce również jest mnóstwo świetnych miejsc :) Na wakacjach planujemy kilka z nich odwiedzić :)

      Usuń
  7. Prowadzę własne biuro podróży i niestety znając rynek turystyczny na objazd z dzieckiem do 2 roku życia nie można jechać wcale, a po 2 roku życia płacimy strasznie duże pieniądze za tak małe dziecko. Oczywiście biura podróży kantują, bo przeloty są o połowe tańsze, a większość hoteli dla dzieci do 4 r.ż jest darmowa... Także z tymi objazdami z biur podróży wcale nie jest tak fajnie. A ofert typu Family On Board w Polsce tyle, co kot napłakał. Ale całe szczęście coś się rusza w tym temacie. Poza pracą - uwielbiam podróżowanie na własną rękę. My właśnie wróciliśmy z dwulatkiem z Tajlandii i Kambodży :) Życzymy więcej dalekich i szczęśliwych podróży z dzieckiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jeszcze nigdy nie lecieliśmy z biurem. Zawsze planujemy wszystko sami. Jak podobało wam się w Tajlandii i Kambodży? Ja bardzo miło wspominam pobyt w tych - jakże różnych od siebie - krajach.

      Usuń
  8. Super! My póki co jeździmy po szeroko rozumianej okolicy, plus wypady do Polski (samolotem, w którym syna interesuje wszystko poza siedzeniem). Najdalej z synem (wowczas dwuletnim) byliśmy na wesele ponad 600km od domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycieczki po okolicy też mogą być fantastyczne! :)

      Usuń
  9. Świetne zdjęcia! My jesteśmy na etapie przygotowań do objazdówki. Zawsze chciałam podróżować z małym Olisiem ale nasze szpitalne przeboje z wadą serca w tle bardzo nam utrudniały początek wspólnego życia. Teraz gdy możemy odetchnąć bierzemy plecaki i jazda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że już wszystko dobrze! Na pewno szybko nadrobicie :) Pozdrawiamy ;-*

      Usuń
  10. zazdroszczę również.....fantastyczne zdjęcia i wspomnienia zapewne też :)życzę jak najwięcej pięknych wyjazdów!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy pięknie :) Wam również życzymy pięknych podróży!

      Usuń
  11. Ja jutro lecę na Sardynię z 16-miesięcznym chłopcem. Wycieczka objazdowa na tydzień, wszystko zorganizowałam sama. Jestem pewna, że pójdzie gładko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to fantastycznie! Wspaniałej podróży wam życzymy :) Dajcie znać, jak było!

      Usuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger