czwartek, 2 kwietnia 2015

Curling

Gdyby ktoś kilka miesięcy temu powiedział mi, że można zagrać w curling we własnym domu, pomyślałabym, że ma nie po kolei w głowie albo... że mieszka w igloo.
A tu proszę, przede mną właśnie leży mój własny, domowy Curling, a za mną już kilkadziesiąt rozgrywek w tą szybką i dynamiczną grę zręcznościową.
Zapewniam was, że polubią ją zarówno "wapniaki", jak i przedszkolaki :)



Gra mieści się w podłużnym pudełku z przegródką. W środku znajduje się zwinięta w rulon plansza oraz specjalne kamienie.
Wszystkie elementy są doskonałej jakości. Plansza imitująca taflę lodu (aż 1,2 m!), dwa długie magnesy stabilizujące ją i zapobiegające zwijaniu oraz 8 świetnie wykonanych kamieni, które suną po planszy niczym prawdziwe curlingowe "czajniki".
Główną różnicą jest brak szczotek, bo w tej grze cała moc skupia się na naszej ręce. Mamy natomiast 2 gąbki, którymi możemy oczyścić "tor" po każdej rozgrywce.


Najistotniejsze w tej grze jest uzyskanie efektu płynnego sunięcia kamieni po śliskiej nawierzchni, jak w oryginalnej grze, dlatego tak istotne jest wykonanie poszczególnych elementów. Twórcom tej gry udało się uzyskać coś bardzo zbliżonego, dzięki zastosowaniu w kamieniach ciężkich, metalowych kulek.


W grze możliwe są dwa warianty rozgrywki - podstawowy i profesjonalny. W podstawowy mogą grać nawet przedszkolaki, natomiast profesjonalny wymaga nieco większego stopnia zaawansowania graczy :)
Punktacja zbliżona jest do tej, stosowanej w prawdziwym curlingu.

Generalnie w grze chodzi o to, żeby nasze kamienie wylądowały jak najbliżej domu, czyli okręgu. Zewnętrzne krawędzie domu to niebieski okrąg, czerwony - to środek domu.
Kamień puszczamy przed linią startu tak, aby przekroczył drugą linię spalonego i znalazł sięjak najbliżej celu (domu).
Drużyna, której kamień znajdzie się najbliżej domu - zdobywa punkty (punktacja jest szczegółowo wyjaśniona w instrukcji).



Muszę przyznać, że poza patrzeniem na płynięcie własnych kamieni po tafli, najbardziej emocjonujące jest wybijanie i blokowanie kamieni przeciwnika.




Rozgrywka trwa zaledwie kilkanaście minut, ale gwarantuje wyśmienitą zabawę.
Świetna gra zręcznościowa łącząca pokolenia - polubią ją zarówno dzieci, jak i dorośli :) 
Co więcej, niejednokrotnie dzieci mogą okazać się tu lepsi od nas!

Gra dla 2-8 graczy od lat 6, ale spokojnie sprawdzi się też u młodszych dzieci :)

Wydawnictwo Egmont

4 komentarze:

  1. Pierwsze słyszę, że ta gra jest w formie gry planszowej! Świetny pomysł, zabawa dla całej rodziny! Już chyba wiem co powinnam dostać na najbliższą okazję w prezencie <3

    Zapraszam Cię serdecznie na mojego bloga! www.MamaNelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się, kiedy będziemy grać w takie gry :)
    Doczekać się nie mogę

    wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo bardzo ciekawe, nawet nie wiedziałam, że w domu można...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...