wtorek, 7 kwietnia 2015

LOU - lampka aktywowana dźwiękiem

Mam słabość do ładnych gadżetów, zwłaszcza, kiedy są tak funkcjonalne.
Lampki w dziecięcym pokoju oprócz funkcji ozdobnej i estetycznej spełniają bardzo istotną rolę - pomagają maluchom oswoić strach przed ciemnością, który często pojawia się u 3-, 4-latków.
Wybranie odpowiedniego modelu to naprawdę niełatwe zadanie, na rynku znajdziemy całą masę różnych lampek, a ich ceny na pewno nie należą do najniższych. 
Zanim więc zdecydujemy się na zakup, warto zastanowić się, czego od takiej lampki oczekujemy i dokładnie przeanalizować jej funkcje.



1. Przede wszystkim taka lampka musi być bezpieczna. To w końcu nasz maluszek będzie miał do niej dostęp, więc najlepiej, żeby była bezprzewodowa - działała na baterie lub ładowany akumulator.

2. Bardzo istotną kwestią jest jej natężenie światła, najlepiej, gdyby dawało się je regulować - czasami potrzebujemy, żeby świeciła mocniej, a czasami wystarczy gdy jedynie delikatnie się tli.

3. Kolejna funkcja, która może okazać się bardzo przydatna to automatyczne wyłączanie lampki po upływie określonego czasu. Dzięki temu delikatne światło może towarzyszyć maluszkowi podczas zasypiania, a następnie się wyłączy.

4. Ważne, żeby lampka nie nagrzewała się podczas pracy, tak, żeby mogła stać lub wisieć w zasięgu dziecka i nie stanowiła dla niego zagrożenia (niektóre modele można nawet zabrać ze sobą do łóżka).

5. Bardzo praktycznym rozwiązaniem jest sensor dźwiękowy, który reaguje na płacz dziecka. Gdy maluszek w nocy czegoś się przestraszy i zapłacze, lampka automatycznie się włączy.


Od kilku tygodni testujemy lampkę LOU marki ZAZU. Jej atrakcyjny design już dawno wpadł mi w oko, a od niedawna lampki są dostępne również w Polsce.
Lampka łączy w sobie wszystkie wymienione przeze mnie powyżej funkcje, a wspomniany sensor dotykowy, reagujący na płacz dziecka zdecydowanie wyróżnia ją na rynku tego typu gadżetów.


Lampka ta ma dwa niezależne źródła światła - sowę oraz otaczający ją pierścień. Możemy włączać jedno z nich lub oba jednocześnie. Obsługa lampki jest dziecinnie prosta - wszystko jest bardzo intuicyjne. Dzięki temu dziecko szybko nauczy się ją włączać i wyłączać.
Zarówno jasność pierścienia, jak i sowy możemy ustawiać zgodnie ze swoimi preferencjami - ich światło może mieć różne natężenie, regulujemy je suwaczkami z tyłu lampki (ustawienie ich na najniższej pozycji sprawia, że lampka jedynie delikatnie się tli - tzw. ambient light - delikatnie oświetla kontury pokoju). 
Z tyłu znajduje się również suwak "on/off", który włącza lub wyłącza sensor dźwiękowy.
Jeśli chcemy, żeby uśpiona lampka w nocy zareagowała na płacz (krzyk) dziecka, przesuwamy suwak na pozycję "on".


Na podstawce, na której umieszczona jest sowa znajdują się dwa przyciski oznaczone sową i pierścieniem. Służą one do włączania/wyłączania obu tych źródeł światła, oddzielnie.


Na przedniej stronie lampki, tuż pod sową znajduje się duży, owalny przycisk, który służy do włączania i wyłączania lampki. Dzięki temu, że jest dość spory i lekko wklęsły, łatwo go odnaleźć nawet w ciemności.


Sensor dźwiękowy jest odpowiednio czuły, włącza się wtedy, gdy zarejestruje głośniejszy dźwięk, to świetne rozwiązanie, gdy nasz maluch obudzi się w nocy i zechce nas przywołać - sowa delikatnie rozświetli ciemność i sprawi, że nie pokój nie będzie wydawał się już taki straszny.
Lampka automatycznie zgaśnie po ok. 5 minutach.


Do wykonania jakości lampki nie mam żadnych zastrzeżeń - jest plastikowa, dość lekka, ma ładne kolory, a śpiąca sówka zachęca do zasypiania. 
Poza tym, że jest bardzo funkcjonalna, stanowi śliczną ozdobę dziecięcego pokoju.

Lampka LOU występuje w 3 różnych kolorach. 
Można ją kupić TU.

Zajrzyjcie też na fanpage ZAZU Polska :)

3 komentarze:

  1. Fajna ta lampa tylko nie ten kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. czy da się przy jej świetle przewinąć malca i go nakarmić?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...