środa, 16 września 2015

Karty edukacyjne Kapitana Nauki

Jak pomóc dziecku w opanowaniu nowych słów? Jakie obszary tematyczne wybrać? Jakie techniki zastosować? Jak sprawić, żeby rozwijanie słownictwa było dobrą zabawą, a nie nudną nauką? Podobne pytania zadaje sobie wielu rodziców.
Dziś pokażę wam jedną z możliwości wspomagania rozwoju mowy naszych pociech i to taką, która nie nadszarpnie zbytnio waszych portfeli. 
To karty edukacyjne Kapitana Nauki.




Karty są skierowane do dzieci w różnym wieku. Ja wybrałam te dla najmłodszych - roczniaków i dwulatków.
W jednym zestawie znajduje się 17 kart z dobrej jakości tektury i mini poradnik z pomysłami na ich wykorzystanie.

ANGIELSKI
Bardzo fajny sposób na zapoznawanie maluszków z językiem obcym. Zabawne, kolorowe obrazki z podpisami, na odwrocie same wyrazy. Poręczne, twarde, z zaokrąglonymi rogami.
Ja wykorzystuję je również do zabawy z niespełna roczną córką, nazywając obrazki w języku polskim.


Można bawić się nimi na różne sposoby. Napisy na kartach są zgodne z założeniami metody Domana czytania globalnego, mają prostą czcionkę bez zbędnych zawijasów, odpowiedni kontrast i śmiało mogą pełnić rolę kart do prezentowania wyrazów (wg. tej metody).
Na początek warto wybrać kilka kart i stopniowo wprowadzać nowe wyrazy. Oprócz nauki nowych angielskich słów poprzez osłuchanie, dziecko przy okazji zabawy zapamiętuje też ich zapis graficzny.


Mamy karty z podstawowym słownictwem, tzw. pierwsze słowa, owoce i warzywa oraz zwierzęta.




Druga grupa kart to słowa w języku polskim, dla nieco młodszych szkrabów- 1-2 lata. Wprowadzające nowe wyrazy i rozszerzające dotychczasowe słownictwo.
Największym atutem tych kart są wg. mnie autentyczne zdjęcia.
Dzięki temu maluszki wraz z nowym słowem poznają rzeczywisty obraz danej rzeczy, zwierzęcia itd. Widzą to, co spotykają na co dzień, a nie zabawną ilustrację symbolizującą jedynie realne przedmioty.


DŹWIĘKI
Moja młodsza córka szczególnie lubi karty z zestawu dźwięki - zwłaszcza, kiedy mama lub tata naśladuje te odgłosy.


ZAWODY
Karty z zawodami to już trochę wyższa szkoła jazdy. To zestaw dla dzieci, które już dobrze potrafią mówić, uzupełniający posiadane słownictwo o nowe wyrazy.


EMOCJE
Podobnie karty z emocjami. Z jednej strony obrazek i słowo określające daną emocję, z drugiej strony odgłosy, jakie mogą ją wyrażać. Karty mogą stanowić punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem o enocjach. Możemy porozmawiać np. o tym, kiedy czujemy się w taki sposób, czy ten rodzaj emocji jest przyjemny czy też nie itd.


KOLORY
I na koniec kolory i obrazki przedstawiające przedmioty danej barwy. Bardzo fajny sposób na naukę kolorów.



Karty z serii "Kapitan Nauka" są w bardzo dobrej cenie - jeden zestaw to ok. 15 zł :)

Kapitan Nauka na FB

Karty "Angielski" - KLIK
Karty "Poznaję świat" - KLIK

8 komentarzy:

  1. Coraz bardziej lubię to wydawnictwo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba pojadę do ciebie się pobawić :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam podobne karty tylko ze zwierzątkami. Synek świetnie się nimi bawi, co prawdą nie umie jeszcze czytać ale wystarczy, że spojrzy na dany obrazek i umie naśladować zwierze jakie się na nim znajduje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena rzeczywiście przystępna ale szczerze powiedziawszy ja mam wątpliwości co do walorów edukacyjnych tych kart, bo dziecko na tak wczesnym etapie rozwoju jakim jest wiek przedszkolny nawet jeśli radzi sobie z czytaniem, nie będzie w stanie samodzielnie, z prawidłowym, "melodyjnym" akcentem przeczytać wyrazów angielskojęzycznych i metoda Domana chyba nie ma tu nic do rzeczy. Takie dzieci uczą się ze słuchu i powinny wielokrotnie usłyszeć jakieś słowo i w ten sposób je zapamiętać. Ja wykorzystałabym karty do zabaw z rodzicem, który nauczy tej wymowy, raczej nie podsuwałabym ich dziecku do samodzielnej nauki w czytanie po angielsku, bo to jeszcze nie pora na to. No ale to takie moje przemyślenia. Oczywiście możesz się ze mną nie zgadzać. Chętnie przeczytam jakieś kontrargumenty, bo sama poluję na fajne pomoce dydaktyczne dla mojej córki i takie wpisy zawsze budzą moją ciekawość. Karty w języku polskim, zwłaszcza te dla młodszych dzieci bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z tobą zgadzam. Karty do nauki angielskiego sprawdzają się tylko podczas zabawy z rodzicem. Ale przy okazji zabaw z nimi, dziecko oswaja się też z zapisem graficznym słów - to coś w rodzaju bonusa ☺

      Usuń
    2. No fakt. Ten argument już do mnie przemawia :)

      Usuń
  5. Świetne te karty:) chętnie byśmy takie przygarnęli, dla naszego maluszka:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...