niedziela, 15 maja 2016

Tablica manipulacyjna - sztuka odkrywania dla maluszków

Są zabawki, którymi dziecko pobawi się chwilę i więcej do nich nie wraca. Co więcej, niekiedy takie zabawki kosztują krocie, a producent opisuje je tak atrakcyjnie, że rodzice dają się złapać w "pułapkę" i wykładają grube pieniądze, żeby rozwijać swoje pociechy.
Wielokrotnie już pisałam, że nie ma przepisu na zabawkę idealną. Sama często doświadczam tego, że zabawki po niedługim czasie lądują w kącie (choć wtedy chowam je na jakiś czas i po kilku miesiącach wyjmuję dając im nowe życie).
To czy zabawka zainteresuje nasze dziecko zależy od wielu czynników - jej atrakcyjności, ilości zastosowań, elementu zaskoczenia, temperamentu dziecka, a przede wszystkim możliwości odkrywania, co dla maluchów jest niezwykle istotne.
Zabawka, którą dziś chcę wam pokazać pod tym względem jest naprawdę wyjątkowa.



Pewnie niejednokrotnie spotkaliście się już z tablicami manipulacyjnymi, to świetny pomysł na zapewnienie dziecku radości z odkrywania, przy których interaktywne, pseudo-edukacyjne zabawki mogą się schować. I jakkolwiek ich pomysł uważam za absolutnie genialny, to już z wykonaniem jest dużo gorzej. Mam na myśli to, że tablica często jest zbiorowiskiem chaotycznie umocowanych zapięć i zamków oraz innych atrakcji. Efektem jest plansza z elementami w stylu szwarc, mydło i powidło, czego osobiście nie trawię. 
I tak niestety często było w przypadku tablic, na jakie trafiałam - do niedawna. 
Do momentu, aż zobaczyłam projekty na FB Mały Manipulator.
Tu każdy element był przemyślany, a główna część tablicy została zaaranżowana w bardzo spójny i ciekawy sposób


Mamy tu mianowicie 3 drewniane domki z różnymi zamkami, w każdym z nich mieszka jakieś zwierzątko, więc ich otwieranie jest dla dziecka naprawdę dużą atrakcją. Wszystkie domki łączy droga, po której porusza się drewniany, żółty samochodzik (niczym po labiryncie). Jest drzewo z koralikami a'la liczydło, są znaki drogowe przyczepiane na rzepy, słońce z przyciskami, a po prawej stronie tablicy dodatkowo 5 kolejnych atrakcji. Bucik do nauki wiązania, dzwonek, kółko, łańcuch drzwiowy i kurtka na zamek. 
Naprawdę sporo możliwości okrywania dla malucha i zdobywanie nowych umiejętności.


Moja półtoraroczna córka za pierwszym razem nie wiedziała, jak dostać się do wnętrza domków, nigdy nie miała do czynienia z takimi zamkami. 4-letnia siostra szybko "wdrożyła" ją w technikę i na drugi dzień, niczym najwytrawniejszy włamywacz mój maluch rozpracowywał samodzielnie każdy zamek w poszukiwaniu kotka, pieska czy ptaszka. Umieszczenie za drzwiami domków różnych zwierzaków to również doskonałe ćwiczenie maluszkowej pamięci. Aż trudno uwierzyć jak szybko dziecko zapamiętuje ich położenie.


Wszystkie elementy tablicy wykonane są z największą starannością a całość prezentuje się bardzo estetycznie. Taka zabawka jest jednocześnie doskonałą ozdobą dziecięcego pokoju, a także ciekawą atrakcją w żłobkach czy przedszkolach.


Tablicę można powiesić na ścianie, jest wykonana ze sklejki sosnowej i głównie drewnianych materiałów. Całość pomalowana jest bezpiecznymi dla dziecka farbami. Wymiary to 60 x 60 cm, waha 4 kg, grubość ok. 3 cm.






Jeśli jeszcze nie macie pomysłu na prezent na Dzień Dziecka to taka tablica może okazać się świetnym wyborem :)

Tablicę Manipulacyjną można zamówić tu - KLIK (koszt ok. 250 zł).

12 komentarzy:

  1. Super pomysl z taka tablica. Ja juz dawno zastanawialam sie nad zakupem czegos podobnego dla synka, jednak cena jest dosc wysoka a kwestia bezpieczenstwa takich zabawek nie do konca dla mnie jasna... Wedlug przepisow prawa kazda zabawka musi miec oznaczenie CE (musi przejsc testy jakosci, chemiczne itd.). A taka tablica robiona "w domu", sprzedawana na FB bez regulaminu, wykorzystujaca czesci z zalozenia nieprzeznaczone dla dzieci, nie daje mi 100% pewnosci ze jest to produkt w pelni bezpieczny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, takie ręcznie robione przedmioty często nie mają tych wszystkich atestów, ale wiem również, że niejednokrotnie wykonane są dużo staranniej i z lepszych materiałów niż niejedna maszynowo wykonana zabawka. Ja nie należę do osób, które maluchom podają wyłącznie książki z zaokrąglonymi rogami, dla ich bezpieczeństwa, nie zabezpieczam też rogów i pozwalam dzieciom chodzić w skarpetkach po mieszkaniu. Dzieci są naprawdę mądrymi istotami i nie trzeba wciąż otaczać ich ochronnym parasolem, jeśli chodzi o takie drobiazgi. Pamiętam jak mój 1,5 - roczny maluch najchętniej bawił się guzikami. Pudło z nimi było największą atrakcją przez dłuższy czas - i wcale ich nie jadła czy nie wkładała do nosa. Myślę, że dużo zależy od nas - czy aby nie wyolbrzymiamy tych rzekomych zagrożeń :)

      Usuń
    2. Tak, tylko, że sama idea tego typu "zabawki" to właśnie wszystkie nacodzień niedostępne rzeczy dla Maluchów w jednym miejscu, bezpiecznie zamontowane - dlatego jest tak atrakcyjna dla Dzieci. Moim zdaniem jest bezpieczna - Nie ma tu nożyczek, ostrych krawędzi, małych elementów... nie przesadzajmy. I na szczęście nikt nie namawia do zakupu - można ją wykonać samodzielnie w domu - w internecie jest mnóstwo inspiracji... A jak już ktoś zdecyduje się na wykonanie takiego cuda dla Maluszka przy okazji dowie się, że cena nie jest wygórowana.

      Usuń
  2. Dokładnie świetny pomysł, ale cena odstrasza. Czemu u nas wszystko musi być aż takie drogie... Wiem,wiem że ręcznie robione ale w Niemczech też są fajne handmade a ceny normalne bo za podobną tablice tylko że pamiątkową, w której można zapisywać i chować różne rzeczy, przyklejać,przyszywac,przybijać itp to koszt 80 zł plus przesyłka. A u nas byle by nie narobić się a zarobić. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podejrzewam, że cena tej zabawki wynika bynajmniej nie z "byle się nie narobić, a zarobić". Sama szyję zabawki dla dzieci i wiem ile czasu pochłania staranne wykonanie każdego z elementów, tak aby był dopracowany i bezpieczny, a co za tym idzie muszą to być materiały dobrej jakości, a to z kolei niestety winduje cenę. Jeżeli faktycznie każdy z tych elementów jest w całości wykonany ręcznie to to musi kosztować. Poza tym bez sensu byłoby przeznaczać na jedną tablicę masę czasu na wykonanie, żeby zarobić na niej 10 zł. Czas też kosztuje. Nie bez powodu lalka szyta maszynowo jest tańsza niż taka która powstała w wyniku mozolnej pracy rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jeśli coś jest wykonywane ręcznie, zawsze będzie droższe. Ale będzie też niepowtarzalne i "dopieszczone" pod każdym kątem. Takie zabawki mają duszę, bo nie wykonała ich maszyna, tylko czyjaś ręka. Gdy spróbowałam sobie dodać sobie oddzielny zakup każdy z tych elementów, to cena wyszła mi całkiem spora, a do tego czas i praca, jakie należy w to włożyć. Byle naklejka na ścianę kosztuje około 200 zł, tu natomiast jest zabawka i ozdoba pokoju w jednym.

      Usuń
  4. Przede wszystkim Gratuluję pomysłu! Koleżanka z pracy niedawno zakupiła tą tablicę swojemu synkowi. Widzieliśmy ją z moją Martusią i jeszcze nie widziałam żeby była tak zainteresowana zabawką. Już zbieram na tablicę dla niej. Polecam szczerze już niebawem jako szczęśliwa posiadaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasz synek również uwielbia tablicę od Justynki! Jest po prostu genialna i warta swojej ceny jak żadna inna zabawka w naszym domu. Maksio jest zachwycony choć nie wszystkie umiejętności już opanował. Dodatkowo tablica jest elementem ozdobnym i przyciągającym uwagę nawet starszych dzieci (wszyscy goście naszych starszych dzieci muszą pomanipulować zanim przejdą do pokoju braci ;) ) Gorąco polecamy!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjne wykonanie i faktycznie świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ekstra! Od dłuższego czasu myślę nad czymś takim..

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja.. tylko troszkę za drogi jak na moją kieszeń..

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna sprawa:)
    Tylko troszkę drogo.. chyba muszę zrobić swinke skarbonke

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...