środa, 24 sierpnia 2016

Jak umilić sobie podróż, czyli podróżnicze gadżety Trunki

Generalnie wspólna podróż to coś tak przyjemnego, że mało kiedy trzeba ją dodatkowo "umilać". Niemniej jednak nie wszystkie dzieci są urodzonymi globtrotterami i niekiedy trzeba je do trochę do wyjazdów zachęcić.
Oprócz ciekawych opowieści o miejscach, do których się wybieramy i dania im możliwości zaangażowania się w planowanie podróży, zawsze świetnie sprawdzają się gadżety.
Dzieciaki je uwielbiają, a nam, rodzicom - ułatwiają życie. 


Plecak - sprawdzi się zarówno na dalszym wyjeżdzie, jak i podczas wędrówki w górach czy w parku. Można mieć w nim podręczne drobiazgi, ale też zbierać do niego przydrożne "skarby", które potem nasz maluch dumnie wszystkim zaprezentuje.
U maluszków im lżejszy tym lepszy. Dobrze też jeśli łatwo możemy go utrzymać w czystości.
Plecak to też przedszkolny "must have" na wycieczkach :)
Ten polecany jest już dla 2-letnich maluchów i choć jest leciutki i bardzo wygodny w noszeniu, to trochę nietypowo się zapina i taki maluszek raczej sam sobie z tym nie poradzi.
Górną część trzeba zwinąć i spiąć klamerką.
Plecak ma bardzo fajny kształt i obie moje córy - zarówno 4-letnia, jak i 2-latka bardzo chętnie go noszą :)







Podróżny kocyk/poduszka - nasze zawsze wozimy w aucie, bo nawet gdy jest ciepło, przyjemnie się do nich przytulić :) Dzieciom ten zestaw kojarzy się z wyjazdami i tak już pewnie zostanie. Kocyk można zapakować do pokrowca poduszki. Wypełnienie poduszki to coś w rodzaju balona, który musimy nadmuchać, materiał zewnętrzny to polar. Zajmuje niewiele miejsca, a może się naprawdę przydać - szczególnie w dłuższej podróży lub samolocie.






I na koniec nasz ulubiony podróżny gadżet - walizka Trunki. Do naszej łaciatej Mućki dołączył kot Benny. 
Posiadanie własnej walizki to dla maluchów naprawdę ważna sprawa - od razu czują się pełnoprawnymi podróżnikami :)
Ta walizka to nie tylko podręczny bagaż malucha, ale także jeździk!
Podczas nudnej odprawy na lotnisku ta funkcja to prawdziwe błogosławieństwo - zapewni rozrywkę znudzonemu maluszkowi, a w razie zmęczenia posłuży za krzesełko. 
Jeśli maluch nie ma ochoty sam na niej jeździć, możemy go ciągnąć za pomocą specjalnego paska.
Nic dziwnego, że walizki tej angielskiej marki rozchodzą się jak świeże bułeczki - są świetnie wykonane, solidne, a do tego fantastycznie się prezentują.
Wewnątrz jest naprawdę sporo miejsca. Zmieszczą się ubranka i drobiazgi naszych pociech.
Pakowanie własnej walizki to wcale nie taka prosta sprawa :) Dzięki temu nasze pociechy zdobywają kolejną ważną umiejętność - wybierają potrzebne rzeczy i uczą się je składać.







Czy wasze maluchy też mają swoje ulubione podróżne gadzety?

Produkty angielskiej marki Trunki znajdziecie m.in. TU

7 komentarzy:

  1. Gdy pierwszy raz, wiele lat temu zobaczyłam te walizeczki na lotnisku to się nimi zauroczyłam. Są super i mam nadzieję, że moi chłopcy będą takie mieć :)
    Moi 2-latkowie też chętnie noszą swoje małe skarby i picie w plecaczkach.
    Wspaniale, że te gadżety dla dzieci są takie kolorowe i przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zwłaszcza ta walizka wyśmienicie się prezentuje w oczach dziecka, tyle skarbów można w niej ukryć. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne i na pewno umilają podróżowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny gadżet, widziałam go już kiedyś na jednym z blogów idealny w pierwszą podróż maluszka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy identyczną walizeczkę od Trunki - i jesteśmy z niej bardzo zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kocyk z podusia nawet po kilku latach i wyrośnięciu smyka nadal idealnie sprawdza się w podróży, zwłaszcza że mijamy setki kilometrów samochodem i nadal Młody czuje do nich sentyment ...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...