niedziela, 18 września 2016

Domowe eksperymenty dla każdego

Dziś trochę o zabawkach z innej beczki. Właściwie nie zabawkach, lecz zabawie. I to takiej, któa łączy całą rodzinę, wzbudza ciekawość i inspiruje do odkrywania. Chodzi o domowe eksperymenty
Z ogromnym zainteresowaniem oglądam programy Tomasza Rożka, w których pokazuje dzieciakom prawdziwe cuda z niczego. Nie jestem chemikiem z zawodu, dlatego też nie jestem mistrzem w tej materii, ale dzięki temu, że na rynku dostępne są fantastyczne zestawy gotowych eksperymentów - dziś każdy może zrobić pracownię chemiczną we własnym domu.
Gwarantuję wam, że wasze dzieci będą zachwycone.



O eksperymentach z Funiversity pisałam na blogu już kilkakrotnie. Niezmiennie jesteśmy nimi zachwyceni. Niewielkie pudełko za kilkanaście złotych z efektownym doświadczeniem, które zaciekawi wszystkich domowników. 


W swojej ofercie mają kilka ciekawych zestawów, wszystkie w tej samej dobrej cenie. Ja dziś chcę pokazać wam FUN goo - ciecz nienewtonowską albo zielonego glutka (jak kto woli :)).


W środku znajduje się probówka z 2 pojemniczkami z płynem - większy z zieloną zawartością i mniejszy z substancją sieciującą oraz drewniany patyczek.


Przeprowadzenie eksperymentu jest banalnie proste - wystarczy wlać do miseczki/kubka najpierw roztwór polimerowy a potem substancję sieciującą a następnie intensywnie mieszać przez 2-3 minuty.
Następnie odstawiamy pojemnik z substancją na pół godziny.


Po tym czasie możemy wyjąć "glutka" i się nim bawić poznając jego właściwości. Jako ciecz nienewtonowska - substancja wykazuja właściwości cieczy i ciała stałego, glutek dostosowuje się do kształtu naczynia, w którym się znajduje, a gdy próbujemy go szybko rozciągnąć - rozrywa się. Nie jest to więc ani stuprocentowa ciecz ani ciało stałe.

Po wyjęciu glutka ze szklanki działy się z nim przedziwne rzeczy :) Dziewczynki podzieliły go na 2 części i każda z nich wymyślała inne sposoby odkrywania jego właściwości.


Wieczoram glutek ponownie trafił do probówki, żeby od rana znowu być zabawką numer jeden. I powiem wam szczerze, nie wiem jak dziewczyny zdołały go unicestwić, bo stawał się coraz mniejszy i mniejszy - aż zniknął zupełnie :)


Kolejne doświadczenie jakie przeprowadziliśmy wczoraj w domowym zaciszu, to samodzielne tworzenie świec.
Wprawdzie to zestaw przeznaczony dla dzieci od lat 8, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby 4-latek z pomocą rodziców również się nim bawił.


W kolejce czeka jeszcze Pracownia kryształów, ale na pierwszy ogień poszły świeczki.
W zestawie znajduje się naprawdę sporo, bo woreczek z parafiną, 2 silikonowe foremki, barwnik i aromat, 2 drewniane patyczki, knoty, plastikowy zakraplacz i mieszadełko. Do tego dołączono obszerną instrukcję, która poza porządną dawką wiedzy, podsuwa pomysły na kilka bardzo ciekawych doświadczeń.



Zestaw również jest niedrogi - kosztuje 20 kilka złotych, a wystarczy na kilka zabaw. My wykorzystaliśmy zaledwie 4 łyżki parafiny na stworzenie ślicznej świeczki - gwiazdki, która będzie prezentem Helenki dla babci :)


A oto jak nasza gwiazdka powstawała krok po kroku - w foremce robimy dziurkę i przeciągamy przez nią knot, drugi jego koniec przyklejamy taśmą do patyczka.


W starym garnku rozpuszczamy parafinę, nie dopuszczając do jej zagotowania.


Następnie dodajemy kropelkę aromatu i odrobinę barwnika i mieszamy.


Teraz pozostaje nam już tylko wlać parafinę do foremki ...


... i poczekać, aż nasza świeczka będzie gotowa :)


Tak oto nasza gwiazdka prezentuje się obecnie :) Myślę, że babcię ucieszy taki własnoręcznie robiony prezent :)


Eksperymenty FUNiversity znajdziecie tu - KLIK
Pracownię Świec i Kryształów - KLIK


Jestem pewna, że to dopiero początek tego typu zabaw u nas. Myślałąm, że 4-latka jest jeszcze za mała na takie eksperymentowanie, ale po wczorajszych zabawach wiem, że bardzo jej się to spodobało :)

A co wy myślicie o takich zestawach? Moim zdaniem to fantastyczna i niezwykle rozwijająca pomoc dla przedszkoli i szkół.
Polecam!

7 komentarzy:

  1. Uwielbiamy tego typu zestawy... Miałyśmy ten pierwszy i pewien do hodowania kryształków... Robiłyśmy też mydełka... :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No rewelacja ! jak moja córcia dorośnie to na pewno się pobawimy w eksperymentowanie :) czad !

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój 9-letni brat zachwycił się podobnym zestawem do eksperymentów, który widzieliśmy w Pepco. Jednak te, jakie pokazujesz, wydają się jeszcze lepsze. Brat za miesiąc ma urodziny, więc już wiem, co dostanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zapraszam zatem do zabawy w Piątki z eksperymentami:)
    zasady:
    http://karolowamama.blogspot.com/2016/08/piatki-z-eksperymentami-zapowiedz.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna sprawa, kupiłam ostatnio pracownię mydełek bratanicy na urodziny. Chciałam też kupić Tymkowi, ale już nie było :-(
    Też uważam, że powinna to być pomoc w szkole, a nawet w przedszkolu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...