12/19/2017

Pani Imbir i Szkoła Elfów - pełna magii opowieść o elfiej codzienności

Na tę premierę bardzo czekaliśmy. Po pierwsze, bo to świąteczno-zimowa opowieść, a takie są nam teraz szczególnie bliskie, po drugie, bo nasz blog jej patronuje, a po trzecie, bo doskonale znamy i doceniamy niezwykłe projekty pani Kasi z Bajkopisu. Tym razem ukazała się książka, która różni się od dotychczasowych "bajkopisowych" projektów - jest napisana prozą i nie jest całokartonowa. A co więcej, gdy dostałam próbkę ilustracji przed premierą, niemal oniemiałam - i zdradzę wam, że na żywo ilustracje są jeszcze bardziej zachwycające i jest ich w książce mnóstwo.


I jakby to powiedzieć, nie tylko nas ta pozycja zachwyciła, bo miała tak wielu zwolenników, że nakład już się wyczerpał... Na szczęście wydawnictwo planuje dodruk, więc będzie można jeszcze ją nabyć. A zaraz się przekonacie, dlaczego warto mieć ją na półce.


Zacznę nietypowo, bo od ilustracji, ponieważ naprawdę są one cudowne. Nie dość, że piękne, akwarelowe obrazy potrafią przykuć wzrok na dłuższą chwilę, to ich oszczędna kolorystyka doskonale oddaje klimat mroźnej Laponii i podkreśla magiczny opowiedzianej tu historii.
Już dla samych ilustracji książka jest warta zakupu, a tu dodatkowo mamy przepiękną, elfią opowieść :) Czy nie zastanawialiście się nigdy, co na co dzień porabiają elfy? Mówi się o nich właściwie tylko w okolicach świąt, a przecież one przez cały rok pracują na to, żeby nasze święta były wyjątkowe i magiczne.
A jeśli zdradzę wam, że podobnie jak dzieci - chodzą do szkoły, na koniec muszą zdać prawdziwy egzamin? Tak właśnie jest, a ich szkoła jest równie niezwykła, jak same elfy. Mają specjalne przedmioty, takie jak elfgrafia, listografia, wstążkologia, płatkowanie czy razempieczenie, na których zdobywają nowe, ważne umiejętności. Szkolne tajemnice poznajemy dzięki kilku sympatycznym elfom, których perypetie tu śledzimy. A cała historia rozgrywa się w tajemniczej krainie Napapijri.
Pewnie zżera was ciekawość, kim jest tytułowa Pani Imbir, ale tego wam nie zdradzę :)
Natomiast przyznam się wam, że dopuściliśmy się rodzinnie jednego z największych elfich przewinień, jakim jest ... podjadanie pierników przed świętami :) 
Oby tylko nie wpłynęło to negatywnie na magię tegorocznych świąt :)


Choć z pozoru elfy tylko dobrze się bawią i dbają o odpowiednią formę świąt, to szybko zauważamy, że najważniejsza jest ich prawdziwa istota, to żebyśmy ciepło o sobie myśleli. Święta to przecież czas dla rodziny, czas marzeń i radości. Jeśli będziemy o tym pamiętać, to na pewno będą wyjątkowe. 
I właśnie takich Świąt, Kochani wam życzę :)




Pani Imbir i Szkoła Elfów
autor: Katarzyna Zych i Natan Grech
ilustracje: Monika Kuropatnicka-Marciniak
Wydawnictwo Bajkopis
wiek: 4-6 lat

1 komentarz:

  1. Zniewalajaco piękna i nie dziwie się że nadruk się wyczerpał. Ilustracje pełne czarów. Gosia Blue

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger