6/10/2018

Najnowszy Gnat i polskie wydanie Cliftona, czyli czytam nowości komiksowe

Wiecie, że lubię komiksy. Ta forma książki jakoś najszybciej pozwala mi się zresetować i odzyskać dobry humor. Dlatego, kiedy tylko uda mi się wygospodarować chwilę tylko dla siebie (co przy trójce maluchów jest naprawdę niełatwe), sięgam po moje ulubione komiksy. A ostatnio pojawiło się kilka naprawdę dobrych okazji na taki komiksowy reset.




Czemu lubię czytać komiksy? Nie zawsze mam czas na czytanie (pewnie wielu z was ma podobny problem), a komiks pochłania się błyskawicznie. Czytanie powieści wymaga też zdecydowanie więcej skupienia niż komiks, a nie zawsze mogę sobie na to pozwolić. Poza tym komiksy niesamowicie mnie relaksują, dają możliwość ucieczki w inny świat, świat obrazkowych opowiadań, które chłonie się wzrokiem i które dopełniają krótkie dialogi i komentarze. Przy tej formie nie sposób się nudzić - jest krótka, dynamiczna i wciągająca. To trochę takie połączenie książki i filmu, które kipi obrazami, a jednocześnie nie czyni nas niewolnikami szklanego ekranu.

Jeśli i wy lubicie sięgnąć po dobry komiks dla własnej przyjemności albo szukacie pomysłów na prezent dla "komiksolubnego" nastolatka, to koniecznie zerknijcie na moje dzisiejsze propozycje. Jeśli nie jesteście miłośnikami komiksów, to i tak gorąco zachęcam was do spróbowania tego rodzaju lektury - może i wam przypadnie do gustu :)


Gnat - genialna powieść graficzna znana na całym świecie


Na początek prawdziwe arcydzieło, powieść graficzna, którą powinien mieć każdy miłośnik dobrego komiksu. "Gnat" to humorystyczna saga fantasy, która zdobyła wszystkie najważniejsze nagrody w branży, w tym aż 10 Nagród Eisnera i 11 Nagród Harveya). Książkę czyta się fenomenalnie.
GNAT jest autorskim komiksem amerykańskiego scenarzysty Jeffa Smitha i liczy około 1500 stron. Wydawnictwo Egmont wydaje go w trzech częściach ("Dolina, czyli równonoc wiosenna", "Kant kontratakuje, czyli przesilenie, "Przyjaciele i wrogowie, czyli żniwa") i w kolorze (komiks zyskał barwy rok po powstaniu serii i wszelkie zmiany były nanoszone przez samego autora, nie musicie się więc martwić, że kolorowej reedycji czegokolwiek brakuje). Właśnie ukazała się trzecia i ostatnia część "Gnata". Ja tym komiksem jestem zachwycona i polecam ją każdemu. Z pewnością przypadnie do gustu zarówno młodszym (samodzielnie czytającym) fanom fantastyki, jak i starszym, którzy po prostu cenią dobrą kreskę, ciekawą fabułę i fenomenalny humor. To prawdziwa perełka w naszej biblioteczce. Ostatni tom Gnata jest moim zdaniem mroczniejszy od dwóch poprzednich. Choć nadal są tu zabawne momenty, to zrobiło się nieco poważniej. W miejsce żartów trafiło natomiast umiejętnie stopniowane napięcie, które sprawiało, że do lektury trudno było mi się oderwać. Na pewno zasługą wielkiego sukcesu Gnata są fenomenalne rysunki, które można studiować godzinami. Zarówno postacie, magiczne stwory, jak i tło przedstawione są genialnie - to naprawdę znakomita powieść graficzna.

LINK do książek na stronie Wydawnictwa Egmont






Clifton - gratka dla koneserów, blisko 60-letnia, belgijska seria komiksowa


Ależ ja lubię historie szpiegowskie. Mogę je czytać w każdej możliwej formie. Tu w wersji mocno humorystycznej :) Perypetie emerytowanego, angielskiego pułkownika Harolda Cliftona bawią od blisko 60 lat. Najzabawniejsze są momenty ukazujące go jako pechowca i cała, związana z tym, parada pomyłek. Historyjki z Cliftonem w roli głównej ukazywały się przez wiele lat w magazynie "Tintin", od niedawna są również dostępne na polskim rynku w naprawdę solidnej porcji. Sympatyczny Anglik z charakterystycznym wąsem skutecznie potrafi poprawić mi humor. Uwielbiam tę jego "brytyjskość" w każdym calu, jego "fajfokloki" i inne smaczki. W polskim wydaniu zbiorczym znajdziemy aż 4 pełnometrażowe historie autorstwa Boba de Groota, zilustrowane przez Turka i Bedu (jeśli jakimś cudem nie znacie Bedu, to koniecznie zapoznajcie się z jego komiksem "Hugo" - fantastyczna robota!). Może nie znajdziemy tu jakichś spektakularnych żartów i nie wydamy z siebie salw śmiechu, to jednak jest to naprawdę przyjemna lektura, którą bardo wam polecam. Moja ulubione historie to te o uprowadzeniu skauta i amnezji :). Książka jest bardzo dobrze wydana, w twardej oprawie, o sporej objętości (ponad 200 stron). Wielki ukłon dla Wydawnictwa Egmont, że raczy nas takimi reedycjami, dając możliwość poznania klasyki komiksu światowego.

LINK do książki na stronie wydawnictwa.






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger