9/14/2013

Bali - wyspa bogów i demonów

Ostatnio przedstawiliśmy na blogu jedną stronę wyspy Bali - wypoczynek na plaży, dziś pora na jej drugie oblicze - niesamowity świat kultu bogów i lokalnych wierzeń.
Podczas naszego pobytu odwiedziliśmy kilka naprawdę wyjątkowych miejsc na tej mistycznej wyspie.



W muzułmańskiej Indonezji Bali stanowi enklawę hinduizmu, a mówiąc dokładniej - jego lokalnej, nigdzie indziej nie występującej odmiany z elementami buddyzmu i wierzeń animistycznych.
Bali nie bez powodu nazywane jest "wyspą tysiąca świątyń", jest ich tu mnóstwo, całe życie Balijczyków bardzo mocno naznaczone jest religią i różnymi obrzędami, które widoczne są dosłownie wszędzie. Na każdym kroku spotykaliśmy ołtarze i liczne ofiary składane zarówno bogom, jak i demonom.

Pierwsza świątynia do której się udaliśmy to Pura Goa Lawah.


Na jej terenie znajduje się niezwykła jaskinia, którą według legend zamieszkuje olbrzymi smok - Naga Basuki.
Strop jaskini całkowicie wypełniony jest nietoperzami, które poruszają się i wydają dźwięki :-)


Kolejną odwiedzoną przez nas świątynią była Pura Luhur Uluwatu, podobno jedna z najstarszych na Bali.
Świątynia znajduje się na krawędzi majestatycznego klifu wysoko ponad falami Oceanu Indyjskiego. Ma ochraniać Bali od złych duchów mogących przybyć od strony oceanu.
Ale co tam zabytki - betoniarka, to jest dopiero ciekawe! Córeczkę pochłonęła bez reszty, nie miała najmniejszego zamiaru przestać się jej przyglądać :-) Ale jakoś się udało.


Następnym miejscem, które chcieliśmy zobaczyć to pałac wodny w Tirta Gangga. Oprócz pięknego ogrodu znajdują się tu kamienne baseny, w których można popływać - my nie skorzystalismy.
Woleliśmy pochodzić po wodzie :-) 


I obejrzeć piękne posągi.


Ofiary układane na ziemi służą obłaskawieniu demonów.


Po drodze odwiedziliśmy tradycyjną balijską wioskę Tenganan. Jej mieszkańcy kultywują tu prastare zwyczaje i wierzenia. Miłośnicy tradycyjnego rzemiosła na pewno znajda tu coś dla siebie.
Dla córeczki sporą atrakcję stanowiły kolorowe koguty - przeznaczone do udziału w słynnych walkach. 


W Ubud - mieście z cudowną artystyczną atmosferą, które wszystkim gorąco polecamy, odwiedziliśmy słynny Monkey Forest, gdzie jak sama nazwa wskazuje towarzyszyła nam chmara małp! Oczywiście córeczka była zachwycona :-)


Kolejnym ciekawym miejscem była swiątynia Pura Ulun Danu Batur polożona na zboczach wulkanu Batur. Tu, jak w każdej innej balijskiej świątyni musieliśmy włożyć sarong - długą chustę wiązaną w pasie.


Z widokiem na wulkan :-)

Po drodze zatrzymaliśmy się przy pięknych tarasach ryżowych Tegalalang.


I ostatnia z odwiedzonych przez nas światyń - Pura Tanah Lot - jedna z najważniejszych i najczęściej fotografowanych świątyń na Bali. Znajduje się ona na skale, kilka metrów od brzegu. Podczas przypływu skała ta staje się wyspą, a miejsce gdzie teraz stoimy pokrywa woda.


Wracając zatrzymaliśmy się w Snake Park, gdzie Helenka mogła pooglądać tak ukochane przez nią zwierzątka :-)


Potem spacer po Ubud i kolacja w przemiłej restauracji, tuż obok naszego hotelu :-)

Na Bali można znaleźć o wiele więcej niezwykłych miejsc, nie tylko świątyń, ale takich jak np. słynny park ptaków i czy nurkowanie z żółwiami na wyspach Gili - niestety mając zaledwie kilka dni urlopu, nie da się zobaczyć wszystkiego - a szkoda :-(


10 komentarzy:

  1. Super :) Zdjęcia cudne :) zapraszamy do naszego konkursu bo temat idealny "Moje Podróże Małe i Duże" :) http://robalowa-kraina.blogspot.com/2013/08/konkurs-moje-podroze-mae-i-duze.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy :-) Z przyjemnością weźmiemy udział! Pozdrawiamy!

      Usuń
  2. aj zazdroszcze Wam Bali <3
    zdjęcia piękne!

    P.S. mamy te same nosidło, wygodnie się nosi takie już większe dziecko? :)

    pozdrawiam!
    Kasia
    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My to nosidło uwielbiamy :-) Postaram się niedługo szczegółowo je opisać na blogu, bo jest naprawdę świetne! Ciężaru dziecka w ogóle się nie czuje, a córeczka bardzo lubi w nim podróżować. Serdecznie pozdrawiamy!

      Usuń
  3. Ojj muszę zobaczyć to miejsce.Ale dopiero jak urodzę, wtedy odwiedze je razem z dzieckiem :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bali to jedno z moich niespełnionych marzeń...Piękna przygoda, a widoki zapierają dech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam mocno kciuki za jego spełnienie :-) Pozdrawiamy!

      Usuń
  5. Z waszej corci to mały obiezyswiat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie dzielny jest ten nasz mały podroznik:-)

      Usuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger