środa, 29 stycznia 2014

Arcydzieło duetu Sempe i Goscinny

To ogromne tomisko z nowymi przygodami słynnego Mikołajka połknęłam w ciągu kilku ostatnich dni. 
I muszę przyznać, że smaczna była to konsumpcja!
Nowe przygody Mikołajka to moje pierwsze spotkanie z tym przesympatycznym bohaterem. I na pewno nie ostatnie.
Już wcześniej zastanawiał mnie jego fenomen i zawsze chciałam go zgłębić, ale jakoś nie było ku temu okazji.
I okazja się w końcu pojawiła :-) I fenomen udało się zgłębić :-) I rozumiem już czemu książki o Mikołajku od tylu lat cieszą się niesłabnącą popularnością, zyskując miano kultowych.




Już patrząc na samo wydanie tej książki, trudno przejść obok niej obojętnie. Wydawnictwo Znak spisało się na medal - piękna oprawa przyciąga wzrok na księgarskich półkach. Objętość również robi wrażenie - 634 strony to niemałe wyzwanie czytelnicze :-). Nie ma tu ani wielkiej czcionki, ani olbrzymich ilustracji, a mimo to książkę pochłania się w tempie ekspresowym. Czytanie jej generuje tak pozytywne emocje, że uśmiech nie schodzi z twarzy i nie ma się najmniejszej ochoty przerywać lektury. 
To książka dla dzieci, a także dla dorosłych - od lat kilku do stu kilku :-) Tak, tak - właśnie zachwyca się nią osoba w wieku 30+ :-)


W czym tkwi tajemnica sukcesu Mikołajka? Rene Goscinny w mistrzowski sposób nakreślił w swojej książce postaci, nadając im pewne charakterystyczne cechy. Postaci te pojawiają się co chwilę w poszczególnych opowiadaniach i dzięki tym swoim cechom, które szybko zapadają nam w pamięć, czytelnik czuje się tam jak u siebie :-) Wystarczy wzmianka o jakimś bohaterze, a my już wiemy czego możemy się spodziewać. Na ustach powoli zarysowuje się uśmiech i z zaciekawieniem śledzimy kolejną rozbrajającą historię.
Książka Nowe przygody Mikołajka składa się z 80 opowiadań. Opowiadania są odrębnymi całościami i nie jest konieczne czytanie ich po kolei. Podobnie jest z poszczególnymi tomami o przygodach Mikołajka - można zacząć od dowolnego.
Bardzo szybko poznajemy i przywiązujemy się do wszystkich bohaterów. Mikołaj - 9-letni chłopiec, który nie jest wprawdzie szkolnym prymusem, ale sprytnym i bystrym chłopcem, trafnie opisuje nam każdego ze swoich przyjaciół: Alcest -  bez przerwy je, Ananiasz - pupilek "naszej" pani, Rufus - ma gwizdek, a jego tata jest policjantem, Maksencjusz - ma długie nogi i brudne kolana, Euzebiusz - lubi dawać w nos, Gotfryd - ma bogatego tatę i ciągle nowe zabawki, Kleofas - najgorszy uczeń w klasie, Joachim - lubi grać w kulki i dobrze mu to wychodzi. 
Łączy ich dość burzliwa przyjaźń, bo często się kłócą i co chwilę któryś z nich dostaje w nos, ale bardzo się lubią :-) 
W szkole opiekuje się nimi Rosół -  który często mawia, żeby patrzeć mu prosto w oczy, a oka są w rosole - stąd to przezwisko :-)
Mamy tu również całą masę innych ciekawych postaci - jak choćby rodzice Mikołaja, którzy starają się być konsekwentni w swoich metodach wychowawczych, ale nie zawsze im się to udaje, sąsiad Bledurt, który ciągle kłóci się z tatą, ale mimo to bardzo się lubią oraz Bunia, która przywozi superprezenty i ciągle chce, żeby jej dawać buzi :-)
Całą tę paczkę możecie szczegółowo poznać TU.


Mikołaj to uroczy urwis, ciągle pakuje się w jakieś tarapaty, czasem nawet nie mając na to wpływu  :-)
Nie sposób go nie polubić, nie jest typem rozkapryszonego dzieciaka, który bardziej irytuje niż wzbudza sympatię. Mikołajek wie dokąd może się posunąć, żeby nie przesadzić, zdarza mu się robić "sceny", żeby coś wymusić, ale zawsze wie, kiedy dać sobie z tym spokój, bo to i tak nic nie da :-) Jest szczery, bezpośredni i prostolinijny. Z dziecięcą naiwnością odkrywa przed nami rodzinne absurdy, które potrafią rozbawić czytelnika do łez.


Czytając kolejne opowiadania poznajemy nieco francuski model wychowawczy - stanowczy, z jasno wytyczonymi zasadami i karami za ich przekroczenie oraz nagrodami za dobrze wykonaną pracę. Kary są raczej symboliczne np. brak lodów. 
Rysuje się nam tu również obraz powojennej Francji i panujących wówczas zwyczajów, bardzo ciekawie nakreślony. 
Humor w książce jest doskonały, bardzo zręczny i inteligentny, dlatego czyta się te historie z wielką przyjemnością. Oprócz treści, ogromnym atutem książki są ilustracje Jeana Jacques'a Sempego, które współtworzą te wszystkie postaci. Charakterystyczna kreska ilustratora i niezwykły język pisarza stanowią nierozerwalną całość - jedno nie mogłoby istnieć bez drugiego. Wszystko to wzmaga również fakt, że Sempe i Goscinny bardzo się ze sobą przyjaźnili i rozprawianie o coraz nowszych przygodach Mikołajka i jego paczki sprawiało im ogromną radość- i tę właśnie radość tworzenia czuje się podczas lektury tej książki.





Jeśli wśród was jest ktoś, kto nie zna jeszcze Mikołajka, to powinien to czym prędzej nadrobić :-)
Bardzo polecam!
Książka Nowe przygody Mikołajka do kupienia teraz w promocyjnej cenie na znak.com.pl.

***
Od dzisiaj do 28 lutego 2014 r. działa specjalnie dla Was przygotowany kod rabatowy "inspiracje40", który trzeba wpisać na stronie: http://www.znak.com.pl
Jeśli zdecydujecie się zrobić zakupy za minimum 100 zł, to otrzymacie RABAT w wysokości 40 zł. 
 Zasady:
1. Aby skorzystać z promocji należy wpisać kod rabatowy  - inspiracje40 na stronie www.znak.com.pl.
2. Gdy wartość zamówienia wyniesie 100 zł, od Twojego zamówienia odejmiemy 40 zł.
3. Rabat nie łączy się z innymi kodami rabatowymi.4. Kod rabatowy jest ważny do końca lutego 2014 roku.

4 komentarze:

  1. Uwielbiam Mikołajka! Jako dziecko czytałam z zapartym tchem. W zeszłym roku zakupiłam "Nowe przygody", ale po węgiersku i przy każdej sposobności czytam po trochu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, Mikołajek to już klasyka :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...