środa, 16 kwietnia 2014

Nowe przygody Mikołajka. Kolejna porcja.

Mikołajek nie przestaje nas zachwycać ani na chwilę.
Po zauroczeniu książką, o której pisałam TU, przyszła kolej na kolejną porcję jego przygód.
I znowu wszystko stoi na najwyższym poziomie, błyskotliwy humor, świetne ilustracje, nieprawdopodobne przygody :-)
Mikołajek znów rozrabia - ale czy tych jego numerów kiedykolwiek będzie nam dość? 
Mikołajka chce się chwytać garściami, pochłaniać na okrągło - i nigdy nie czuje się przesytu.
Ta seria to zdecydowany fenomen. I chyba jedyna, którą zachwyci się i dziecko i dorosły.
Tak, ZACHWYCI, bo to nie książka w typie - "podoba mi się" :-)
Sama znam kilku dorosłych, którzy są od niej niemal uzależnieni :-)



I znowu, nie znając wcześniejszych przygód chłopców, możemy zacząć lekturę od dowolnej książki, również tej. Autorzy zadbali o odpowiednie wprowadzenie na samym początku - czyli mówiąc w skrócie - "whoiswho" :-)


A przygody? Jak zawsze zabawne, zaskakujące, rozbrajające - takie, że nieraz podczas lektury nie sposób nie roześmiać się na głos. 
I to nie tylko przygody paczki Mikołajka są fantastyczne. Jego rodzina, nauczyciele, sąsiedzi również dostarczają nam świetnej rozrywki - często bywają zabawniejsi od dzieci :-)
Jedna wizyta Mikołaja i kilku kolegów u fryzjera sprawia, że biedny człowiek postanawia zrezygnować z fryzjerstwa dziecięcego. 
Pomoc mamie w porządkach skutkuje przewróceniem domu do góry nogami.
Pomysł z klasówką z arytmetyki sprawia, że cała klasa otrzymuje najniższe oceny w historii szkoły - ex aequo :-)
A wrotki Gotfryda (tego, którego ojciec jest bogaty i ciągle kupuje mu nowe zabawki), stają się przyczyną bolesnego upadku surowego opiekuna chłopców - Rosoła.
To tylko przedsmak tej uczty fantastycznych przygód.


A Mikołajek? Jak zawsze grzeczny i miły, ale często skory do psot i szalonych przygód.
Jego paczka znowu pozostaje niezmienna - mamy tu lizusa Ananiasza, obżartucha Alcesta, małego materialistę Gotfryda, miłośnika służb mundurowych Rufusa, agresywnego Euzebiusza, nieuka Kleofasa i kilku innych :-) Ale mimo tych "łatek" wszyscy świetnie się razem bawią i choć niekiedy któryś z nich "oberwie w nos" to trudno im się ze sobą rozstać :-)


Jeśli chodzi o wydanie, to podobnie jak poprzednia nasza książka o Mikołajku, również ta jest świetnie wydana. Znowu to spore tomisko - 376 stron. Twarda oprawa z zakładką. 
Ponownie słowa uznania należą się wydawnictwu Znak :-)


Książkę "Nowe przygody Mikołajka. Kolejna porcja" można kupić teraz na stronie wydawnictwa 30% taniej :-)

Specjalnie dla was Wydawnictwo Znak przygotowało specjalną promocję, dzięki której przy zakupie min. 4  (różnych) książek dostaniecie rabat 40% na całe zakupy :-)

Szczegóły tutaj:
RABAT

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...