piątek, 1 sierpnia 2014

Dla młodzieży: Galop 44

"Stare Miasto, Stare Miasto,
wiernie Ciebie będziem strzec,
mamy rozkaz Cię utrzymać, 
albo w gruzach Twoich lec!"
/Lao Che - Stare Miasto/

Dziś nie mogło być inaczej, bo i dzień mamy niezwykły.
Dzień, w którym wspominamy wydarzenia, jakie miały miejsca w naszej stolicy 70 lat temu.

I jeśli ktokolwiek traktuje te wspomnienia w kategoriach nudnych obchodów historycznych, koniecznie powinien sięgnąć po tę książkę - "Galop 44". Zresztą polecam ją każdemu.


 Mikołaj i Wojtek są braćmi i właściwie łączy ich tylko tyle. Ich osobowość i temperamenty tak znacznie się od siebie różnią, że trudno uwierzyć w ich pokrewieństwo.
Bracia delikatnie mówiąc nie przepadają za sobą. 
Gdy rodzice wyjeżdżają i nastolatkowie muszą zostać przez kilka tygodni sami, wcale nie cieszy ich myśl o swoim wzajemnym towarzystwie.
Niezwykle ważne dla rodziców zawsze była pamięć o Powstaniu Warszawskim i przed wyjazdem poprosili synów o udanie się w rocznicę jego wybuchu do muzeum i wzięcie udziału w obchodach.
Nastolatkowie, jak to czasami bywa, byli niezbyt zachwyceni tą perspektywą, ale skoro już obiecali, postanowili wywiązać się z danego słowa.
Co więcej, tegoroczne obchody chłopcy zapamiętają do końca życia.


 Mikołaj jest wesoły, otwarty, spontaniczny i ciekawy świata. 
Wojtek jest jego całkowitym przeciwieństwem - spokojny, zrównoważony, rozsądny, zdystansowany.
W dniu obchodów rocznicy wybuchu powstania Mikołaj postanawia udać się do repliki kanałów, jaka znajduje się w Muzeum Powstania. Od początku coś mu tam nie pasuje, ale tłumaczy to chęcią "podrasowania" muzealnej ekspozycji. 
W momencie, gdy wychodzi z kanału i nagle znajduje się w okupowanej Warszawie 70 lat temu, nie może uwierzyć własnym oczom. Od tej chwili stanie się uczestnikiem wydarzeń, o których jeszcze niedawno czytał jedynie w podręcznikach historii. 
Po pierwszej takiej eskapadzie w "przeszłość" wraca do swojej rzeczywistości, ale czuje, że koniecznie musi tam wrócić. Tak też czyni. Oczywiście napięte stosunki między braćmi nie sprzyjały opowiedzeniu Wojtkowi o tym niecodziennym wydarzeniu, zresztą prawdopodobnie i tak by nie uwierzył.


Przypadkiem jednak Wojtek zauważa brata oglądając kroniki powstańcze. Nie ma pojęcia, jak się tam znalazł, ale natychmiast postanawia sprowadzić niesfornego "małolata" z powrotem do domu.
Domyślił się, że brat mógł pójść do muzealnych "kanałów" i również się tam udaje. Podobnie jak brat trafia do Warszawy z czasów powstania.
Od tej chwili chłopcy będą zmagać się z okrutną wojenną rzeczywistością. 
Będą ryzykować życie i patrzeć na śmierć, zrozumieją czym jest prawdziwe bohaterstwo, strach, przyjaźń i miłość.
Nawet wiedząc, że powstanie zakończyło się klęską będą walczyć o ideały, które nareszcie nabiorą dla nich znaczenia i przestaną być pustymi frazesami. 
To, co dotychczas traktowali z kpiną i ignorancją stanie się dla nich niezwykle ważne.


Książka napisana jest po mistrzowsku. Monika Kowaleczko-Szumowska bardzo wiernie oddała rzeczywistość tamtych czasów. Widać tu dopracowanie każdego najdrobniejszego szczegółu, autorka wielokrotnie bazuje na powstańczych zapiskach, gwara warszawskiej klasy robotniczej w dialogach przeplata się z wojskowym żargonem. 
Nie wyobrażam sobie lepszego sposobu na zainteresowanie młodzieży powstańczą tematyką, niż przeniesienie jej bezpośrednio w tamte wydarzenia. 
Prawdziwe emocje, doskonale nakreśleni bohaterowie, trzymająca w napięciu fabuła - wszystko to sprawia, że książkę czyta się jednym tchem. 
Powstańcza rzeczywistość nakreślona tak realnie skutecznie zmienia nastawienie czytelnika, który być może początkowo podchodzi do lektury sceptycznie.
Moim zdaniem ta książka zdecydowanie powinna trafić do kanonu lektur szkolnych.

Książka "Galop 44" ukazała się nakładem wydawnictwa Egmont.
Można ją kupić m.in. TU.


2 komentarze:

  1. Dzięki, ja kiedyś przez Was zbankrutuję :P
    Wczoraj czytałam tą recenzję, a dzisiaj byłam w księgarni kupować coś na prezent. No i musiałam dorzucić tą książkę dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...