niedziela, 9 listopada 2014

Czerwony i Zielony

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam tę ksiażkę wydała mi się dość niepozorna - pomyślałam sobie, że to kolejna książka dla dzieci o zachowaniu na drodze z ciekawymi, nieco komiksowymi ilustracjami.
Wtedy nie miałam pojęcia, że ta książka stanie się u nas aż takim HITEM!
I choć wiedzę o tym, co oznacza kolor zielony i czerwony na sygnalizatorze świetlnym Helenka ma już od dawna, to ta książka od tygodnia czytana jest (nie przesadzając) kilka razy dziennie :)



Od razu wam zdradzę, że nie jest to zwyczajna książka o tym, jak należy zachowywać się na drodze. 
To bardzo ciekawa historia o odpowiedzialności, obowiązkach, współpracy, przyjaźni i koncekwencjach lekkomyślnego zachowania.


Zielony i Czerwony to dwa ludziki z sygnalizatora, regulujące ruch na pewnej ulicy.
Dzięki ich współpracy i konsekwencji w wykonywaniu obowiązków wszystko funkcjonuje jak należy.
Jest do tego stopnia spokojnie i bezpiecznie, że usypia to czujność Zielonego, który postanawia "nagiąć" reguły i nocą, gdy nie ma samochodów namawia Czerwonego, żeby wspólnie przepuscili przez jezdnię psa.
Czerwony jest jednak nieugięty, co strasznie irytuje Zielonego, który postanawia uciec z sygnalizatora.


Ma dość nudnego kierowania ruchem i opuszcza swoje miejsce "pracy".
Udaje się na ciekawą przechadzkę z przypadkowo poznanym gołębiem.
Jednak nie jest mu dane długo cieszyć się wolnością...
W pewnej chwili wpada pod koła nadjeżdżającego samochodu.
I kogo wtedy brakuje mu najbardziej? Właśnie - Czerwonego!
Ale czy pozostawiony sam na posterunku przyjaciel wybaczy Zielonemu lekkomyślne zachowanie?
Jak wygląda ich okolica po nagłym zniknięciu Zielonego? 
Czy aby na pewno wszystko wygląda jak dawniej, czy może też jego nieobecność przyniosła nieoczekiwane efekty?


Oczywiście tego wam nie zdradzę, powiem tylko, że historia kończy się dobrze, choć wybryk Zielonego wprowadził nie lada zamieszanie!




Obowiązkowa pozycja dla dzieci, które nie do końca rozumieją zasady zachowania na drodze, a także dla tych, które myślą, że czasami można przecież sobie odpuscić i przejść w niedozwolonym miejscu i czasie...
Niewiele tekstu, dynamiczna akcja, bardzo duże, wyraziste ilustracje - polecam zarówno 3-latkom, jak i nieco starszym dzieciom.
Dzięki tej książce sygnalizatory świetlne przestaną być zwyczajnymi przedmiotami i zyskają zupełnie nowy wymiar :)

U nas ta książka jest w użytku codziennie. Oprócz lektury stała się podstawą do tworzenia własnych scenariuszy zabaw naszej córki, która bawi się z tatą na okrągło w przygody Zielonego i Czerwonego przy pomocy dwóch drewnianych klocków (w tych właśnie kolorach). 

Bardzo polecam :)

Wydawnictwo Widnokrąg.

3 komentarze:

  1. Fajna książeczka, a z tymi kolorami przypomniały mi się opowieści teściowej jak mąż ba nie wołal tlony i ulony do dziś nie wiem który to :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem cichą wielbicielką. Uwielbiam Was i nominuję do Liebster Blog Award http://oliloli-newlife.blogspot.ch/2014/11/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...