11/19/2014

O książkach pięknych niczym kwiaty...

Książki wydawnictwa Namas przypominają mi niezwykłe kwiaty - z całą ich subtelnością, delikatnością, gracją i powabem. 
To książki, z których każda porusza ważny temat, ale prezentuje go tak pięknie, że próżno szukać drugiej takiej na rynku.
Trudno przejść obok nich obojętnie, trudno je zapomnieć.
Zachwycają od pierwszego wejrzenia.
Zachwyca tekst, zachwycają ilustracje, zachwyca wydanie...



Niedawno pokazywałam wam na blogu Narodziny księżniczki, dziś chcę wam przedstawić kolejne trzy ciekawe pozycje tego wydawnictwa.

Jedną z nich jest Lenka Katalin Szegedi. To historia sympatycznej, nieco pucołowatej dziewczynki spoglądającej na nas z okładki. 


Niestety Lenka nie ma przyjaciół - rówieśnicy nazywają ją grubą i wyśmiewają przy każdej okazji. 
Wszystkie próby nawiązania z nimi kontaktu kończą się nieprzyjemnie - koleżanki drwią z niej lub ignorują. 
Upokarzana i samotna dziewczynka ucieka w świat marzeń, który tworzy sobie na kartce papieru czy rysując kredą po asfalcie. Bo musicie wiedzieć, że Lenka pięknie rysuje! Ale niewiele osób o tym wie.
Choć najchętniej zamknęłaby się w domu, w swoim rysunkowym świecie to zachęcana (wręcz "wypędzana") przez mamę, wychodzi na dwór wkładając maskę pozornej beztroski i kolejny raz bezskutecznie próbuje się z kimś zaprzyjaźnić.
Ta niezwykle smutna historia o wykluczeniu i odrzuceniu z powodu wyglądu, na szczęście kończy się dobrze.
Lenka spotyka w końcu kogoś, kto polubi ją taką, jaka jest.
Na szczeście są ludzie, dla których wygląd nie jest najistotniejszy.
Treść książki przepięknie uzupełniają i wzbogacają ilustracje autorki. Doskonale pokazują one "inność" dziewczynki dzięki mocno czerwonym barwom, ale to właśnie ta jej czerwień dodaje kolorytu szaremu podwórku, szkoda tylko, że niewiele osób to dostrzega...





O akceptacji odmienności opowiada także Biała księżniczka i Złoty Smok Petry Finy, mamy tu jednak zupełnie inną historię.


Jest to opowieść o księżniczce Bai osadzona w orientalnej scenerii Chin.
Bai odznacza się niezwykle piękną urodą, jednak jej cera nie ma żółtego odcienia jak skóra tutejszych ludzi - cera Bai jest idealnie biała.
Ta cecha sprawia, że liczba zalotników, starających się o jej rękę z dnia na dzień maleje, aż w końcu nikt nie chce jej poślubić.
Z pomocą księżniczce przychodzi jej przyjaciel Złoty Smok, który zabiera ją w kilka miejsc, gdzie mogłaby odnaleźć miłość.
Nie znajduje jej jednak w krainie ludzi o skórze białej jak jej wlasna - bo tubylców dziwią jej skośne oczy.
Trafia więc do Krainy Wygnańców - miejsca, w którym żyją ludzie inni niż wszyscy. 
I kiedy wydaje jej się, że w końcu znalazła miłość swojego życia - mężczyznę o pięknych czarnych włosach, białej skórze i wąskich oczach - musi go porzucić i uciec, gdyż w jego wnętrzu dostrzega ciemność. Młodzieniec nienawidzi bowiem ludzi zwykłych i przeciętnych, a ona nie zamierza pozwolić, żeby tak okrutne uczucia opanowały również jej duszę.
Zrezygnowana Bai podejmuje decyzję, która na zawsze odmieni jej życie.
Ilustracje Mari Takacs sprawiają, że trudno oderwać od nich wzrok.
Znajdziemy w nich niezwykłą subtelność, emocje i tajemnicę. 





Na koniec książka poruszająca najtrudniejszy temat - temat śmierci i przemijania.
Rzadko pojawia się on w literaturze dla dzieci, bo niełatwo przedstawić go ostrożnie, subtelnie, a jednocześnie wyjaśniając naturalność tego zjawiska.
Sarolta Szulyovszky w swoim utworze Wdzięczny kwiat poradziła sobie z tym zadaniem bardzo dobrze, a opisaną tu historię zainspirowały prawdziwe wydarzenia.
Autorka przenosi nas do kwiatowego ogrodu pielęgnowanego przez parę staruszków.
Pewnego dnia pojawia się w nim pewien dziwny, czerwony kwiat. Okazuje się, że jest sztuczny - dzięki temu udaje mu się przetrwać wiatry, deszcze, śniegi i wciąż pozostaje piękny.
Sztuczny kwiat niezmiennie zachwyca babcię Kato, która odwiedza go każdego dnia, choć z czasem staje się coraz słabsza i chodzenie sprawia jej coraz większą trudność.
Pewnego dnia kwiat nagle znika. Znika także babcia Kato. Oboje odchodzą do nieba, a w miejscu sztucznego kwiatka pojawia się nowy, maleńki kwiatuszek...
Czy można sobie wyobrazić piękniejsze przedstawienie przemijania i odradzania się?
Ta niezwykła, niedopowiedziana historia uzupełniona jest wierszem, którego fragmenty umieszczono pod każdą ilustracją autorki, stanowi on niejako streszczenie tej opowieści.
Metaforyczne, baśniowe przedstawienie śmierci, nie wiąże się tu z bólem ani cierpieniem, lecz skupia się na nieuchronności i naturalności tego zjawiska. Ludzkie życie nie trwa wiecznie, podobnie, jak ten dziwny kwiat odchodzi, a w jego miejsce przychodzi nowe...
Książka otrzymała pierwszą nagrodę w Międzynarodowym Konkursie Pisarzy i Ilustratorów Książek dla Dzieci (11ºConcorso Internazionale Syria Poletti: Sulle ali delle farfalle)






To na pewno jedne z ciekawszych pozycji w naszej biblioteczce.

Wydawnictwo Namas


8 komentarzy:

  1. Bardzo Ci dziękuje za polecenie wydawnicta, zakupimy jedną książeczkę na próbę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam piękne ilustracje, a w nich takie właśnie są :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie za takimi ilustracjami nie przepadam, jakoś troszkę mnie "przerażają" ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger