niedziela, 14 grudnia 2014

Berenguer Dolls - niezwykłe lalki-bobasy

Nie da się ukryć, że pojawienie się rodzeństwa przewraca świat maluszka do góry nogami.
To dla niego zupełnie nowa sytuacja i nawet, jeśli staraliśmy się go na tą zmianę jak najlepiej przygotować - niełatwo mu się z tym pogodzić.
U nas różnica wieku między dziewczynkami to 2,5 roku. 
Zanim drugie maleństwo przyszło na świat dużo rozmawialiśmy z Helenką na ten temat. 
Czytaliśmy także książeczki pomagające dziecku wyobrazić sobie nową sytuację. 
Ale nie oszukujmy się, nie da się przygotować dziecka w 100% na to wydarzenie. Zawsze będzie to dla niego ogromne przeżycie (tak jak i dla nas) i musi minąć trochę czasu, zanim odnajdzie się w tej nowej sytuacji.
Psychologowie polecają w takiej sytuacji angażowanie dziecka do udziału w czynnościach pielęgnacyjnych związanych z noworodkiem. Pomocne bywają lalki - bobasy i akcesoria podobne do tych, których sami używamy podczas codziennej opieki nad naszym niemowlęciem.
Postanowiliśmy pójść w tym kierunku i znaleźć lalkę, którą Helenka będzie mogła się opiekować, niczym prawdziwa mamusia :)


Szukając idealnej lalki do tej roli przeanalizowałam mnóstwo modeli.
Na samym początku odrzuciłam lalki produkowane w Chinach na rzecz europejskich.
Zależało mi na lalce, która do złudzenia będzie przypominać prawdziwego noworodka.
Ważne były dla mnie materiały, z jakich jest wykonana, jej wygląd, zapach - słowem szukałam lalki - ideału.
A muszę przyznać, że łatwe to nie było, bo na rynku jest cała masa lalek-bobasów.
Na jednym z forów znalazłam wzmiankę o lalkach Berenguer i gdy zobaczyłam ich ofertę - przepadłam :)
Naprawdę trudno wybrać z takiej masy przepięknych lalek!


Produkowane w Hiszpanii lalki Berenguer wykonane są z miękkiego, pachnącego winylu.
Nasz model ma miękki brzuszek (z materiału - taki lepiej sprawdza się u młodszych dzieci), dzięki czemu lalę można przytulać :)
Jeśli ktoś woli lalki w całości winylowe, to niektóre modele mają nawet zaznaczoną płeć. Takie winylowe lalki można nawet kąpać bez obawy, że coś im się stanie.
Najbardziej ujęły mnie twarze tych laleczek. Każda z nich ma inną minę, a ich mimika jest naprawdę niesamowita - uśmiechnięte, zaspane, a nawet płaczące!
Lalki wyglądają niczym prawdziwe noworodki - zresztą sami zobaczcie.


Nawet ich kolor "skóry" wygląda bardzo naturalnie. W niektórych miejscach jest nieco zaróżowiony.
Ale nie tylko twarz jest niezwykle realistyczna - również inne części ciała.
Na rączkach i nóżkach są charakterystyczne dla niemowląt fałdki. Doskonale wyodrębnione są paluszki, paznokcie i wszystkie najdrobniejsze linie.





W zależności od wybranego zestawu do lalki dołączone są różne akcesoria - ubranka, butalki, smoczki, kocyki, ręczniczki i inne gadżety.
Do naszej lali dołączono plastikową butelkę, smoczek z pojemnikiem i polarowy kocyk. 
Lalka ubrana była w jednoczęściowe ubranko w misie, czapeczkę i skarpetki.
Celowo wybrałam lalkę w niebieskim ubranku (bliźniaczy model był w różowym), żeby dać Helence możliwość wyboru czy jej "dzidziuś" jest dziewczynką czy chłopczykiem. Niebieski kolor nie jest moim zdaniem zarezerwowany dla chłopców i równie dobrze wyglądają w nim dziewczynki :)


Dodatkowo zaopatrzyłam naszą lalę w dresik - na chłodniejsze dni :)
W sklepie jest możliwość dokupienia dodatkowych akcesoriów i ubranek w różnych rozmiarach.




Jak widać nasza córka szybko wczuła się w nową rolę. Potrzebowała zaledwie kilku dni, żeby przywiązać się do "maleństwa" :)
Teraz uwielbia ją przebierać (przy okazji ćwiczy zdolności manualne, bo takie przebieranki to niełatwe zadanie dla takiego malucha), karmić i zabierać na spacer.
Chce jej także zmieniać pieluszkę, więc muszę pomyśleć nad jakimś własnoręcznie zrobionym wielorazowym modelem :)






Całą ofertę lalek Berenguer znajciecie TU.
Nasza lala- TU, dresik - TU.

2 komentarze:

  1. Lalka świetna, bardzo realistyczna, a przy tym nie wygląda, jak przepraszam za wyrażenie "trupek", bo w większości przy realistycznych lalkach tak właśnie jest. Super pomysł, nie dla nas, bo u nas różnica będzie na pewno sporo większa, ale sla maluchów frajda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna lala. O jakbym chciała taką mieć :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...