środa, 10 grudnia 2014

W poszukiwaniu grzmiącego smoka

Królestwo Bhutanu od dawna jest na mojej liście miejsc, które chciałabym zobaczyć. 
Choć graniczy ono z Chinami i Indiami, a w obu tych krajach byliśmy, Bhutan nigdy jakoś nie był nam "po drodze".
Ten niezwykły kraj w większości położony powyżej 3000 m n.p.m. rzadko odwiedzają turyści. 
Może właśnie dlatego udało mu się tak dobrze zachować swoją kulturę, tradycje i obyczaje.
Cześć z nich możemy poznać dzięki książce "W poszukiwaniu grzmiącego smoka".



Oficjalna nazwa kraju Druk jul oznacza królestwo smoka, jego mieszkańcy to ludzie grzmotu.
Sophie i Romio Shrestha, irlandzko-nepalskie małżeństwo, stworzyli opowieść, do której zainspirowała ich córka, zafascynowana Bhutanem.
Historia dwójki dzieci, pragnących odnaleźć tajemnicze grzmiące smoki, które można usłyszeć zawsze podczas burz, utrzymana jest w klimacie legendy, podania przekazywanego z ust do ust przez pokolenia.
Amber i Tashi wyruszają w niezwykłą podróż podążając za swoim marzeniem poznania przedziwnych smoków. 
Najpierw udają się do buddyjskiego mnicha, który odsyła ich do Tygrysiego Gniazda, zamieszkiwanego przez tygrysicę ze skrzydłami orła.
Tygrysica postanawia spełnić pragnienie dzieci i zabiera ich w fantastyczną podniebną podróż, aby mogli zobaczyć grzmiące smoki.
Cała historia została pięknie opowiedziana i uzupełniona ilustracjami utrzymanymi w klimacie bhutańskiej kultury. 
Historia rozgrywająca się niejako na pograniczu snu i jawy rozbudzi dziecięcą wyobraźnię, a jednocześnie wyciszy i pomoże zasnąć. 
Ta piękna opowieść pomoże także maluchom zwalczyć lęk przed burzą, bo grzmoty i błyskawice będą od tej pory kojarzyć im się ze wspaniałymi, wolnymi smokami szybującymi w przestworzach.
A ja po tej lekturze mam jeszcze większą ochotę polecieć do Bhutanu :)







"W poszukiwaniu grzmiącego smoka" - Wydawnictwo M (do każdego zakupionego egzemplarza wydawnictwo dodaje książkę o Chesterze :))

4 komentarze:

  1. Zachwycające te ilustracje. Nawet gdyby komuś (tfu, tfu) treść nie przypadła do gustu to raczej nawet dla samych ilustracji warto mieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna książeczka, ale nie przypadłaby do gustu mojemu 17 miesięcznego malcowi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książeczka jest fascynująca nawet dla dorosłych:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...