środa, 14 stycznia 2015

Fun Farm, czyli - łapać zwierzaki!!!

Dzieciaki uwielbiają gry zręcznościowe, a i dorośli lubią czasem po nie sięgnąć.
To idealny sposób na odstresowanie i dobrą zabawę :)
W tej grze naszym zadaniem jest sprowadzenie z powrotem zwierzaków, które uciekły z farmy.
Biedaczki nie zdają sobie nawet sprawy, ile przeszkód mogą napotkać po drodze, dlatego zanim wpadną w kłopoty musimy je złapać!
Tu liczy się refleks i spostrzegawczość :)



Sporo "fun'u" dzieciaki będą miały już podczas otwierania pudełka :) Już przez okienko wieczka spoglądają na nas  dwa z sześciu miękkich, piankowych zwierzaków, jakie tu znajdziemy.
Zresztą całe opakowanie jest mega kolorowe, dokładnie takie, jak dzieci lubią najbardziej.


Wszystkie elementy gry są starannie ułożone w specjalnych otworkach, co pomaga w utrzymaniu porządku.


Oprócz wspomnianych zwierzaków, w opakowaniu znajduje się 24 karty, 2 kostki z kolorami (biała i czarna) oraz instrukcja.


Choć elementy gry mogą kojarzyć się z grą dla najmłodszych, to nie dajcie się zmylić - tu trzeba wykazać się nie lada spostrzegawczością, skupieniem i refleksem, żeby chwycić właściwego zwierzaka.
Gra przeznaczona jest dla 2-10 graczy od lat 6.

Zanim rozpoczniemy grę, musimy ustawić zwierzaki w okrąg, tak, aby każdy z graczy miał do nich jednakowy dostęp. Następnie tasujemy karty i kładziemy je zakryte poza naszym zwierzęcym okręgiem.


Wybrany spośród graczy Farmer bierze kartę ze stosu i kładzie ją odkrytą wewnątrz okręgu, po czym rzuca obiema kośćmi w obrębie kręgu.
Kostki służą do aktywacji karty. Na każdej karcie - w lewym górnym i prawym dolnym rogu znajdują się rysunki kostek (białej i czarnej) z kółkiem w jakimś kolorze. 
Jeśli na karcie jest wynik chociaż jednej z wyrzuconych kości (należy pamiętać o różnych kolorach kostek), karta zostaje aktywowana i gracze starają się jak najszybciej porwać ze stołu zwierzaka, jakiego przedstawia.
W sytuacji przedstawionej poniżej karta nie została aktywowana. Żeby ją aktywować, potrzebowalibyśmy, żeby na czarnej kostce wypadło czerwone oczko bądź na białej - żółte (do karty mogą również pasować obie kości).
W takiej sytuacji nic się nie dzieje i karta pozosaje w okręgu. 
Natomiast gdyby karta została aktywowana, to gracz, który pierwszy chwyci właściwego zwierzaka, zabiera kartę ze stołu jako swoją zdobycz (zwycięzcą zostaje ten, kto zgromadził najwięcej kart).


Jeśli karta nie została aktywowana, obok niej farmer wykłada kolejną i znowu rzuca kośćmi - teraz musimy już skupić się na kościach i obu kartach. 
W sytuacji przedstawionej poniżej, kostki nie aktywowały żadnej z kart (potrzebowaliśmy na czarnej kostce żółtego lub niebieskiego oczka, a na białej czerwonego lub zielonego).

Gdyby aktywowały jedną z kart - gracze musieliby złapać zwierzę, które przedstawia.
Gdyby rzut kostkami aktywował obie karty (np. czarna kostka - żółty, a biała - zielony), wtedy łapiemy oba zwierzaki.
Z tym łapaniem jest naprawdę sporo śmiechu - gracze mogą łapać zwierzaki obiema rękami (gdy do złapania są np. 2, takie rozwiązanie się przydaje), ale nie może ich upuścić, zanim położy na stole przed sobą, bo wtedy pozostali gracze mogą je złapać :)


Im więcej graczy, tym gra jest zabawniejsza. 
Uważajcie tylko na agresywnych członków ekipy i tych z długimi paznokciami  - zderzenie z nimi może być bolesne w skutkach :)
Można spróbować zagrać w tę grę z nieco młodszymi dziećmi - ok. 5 lat, ale konieczność kojarzenia kilku elementów na raz, świetna spostrzegawczość i refleks mogą okazać się dla nich zbyt dużym wyzwaniem.

Ponieważ elementy gry bardzo spodobały się mojej córce, wymyśliłam wersję tej gry dla 2-latków :)
Tu karty nie będą nam potrzebne. 
Układamy zwierzaki w okrąg (jak wyżej) i farmer rzuca kostką Zadaniem graczy jest jak najszybsze złapanie zwierzaka w kolorze przedstawionym na kostce - żółtym, czerwonym, różowym, zielonym, niebieskim i czarnym/białym. Kolory na kostkach są takie same, z wyjątkiem jednego pola - na czarnej kostce mamy białe oczko, a na białej - czarne. Możemy używać dowolnej kostki - zarówno biały jak i czarny oznacza łaciatą krowę.
Możemy też uruchomić drugi wariant - rzucamy obiema kostkami i próbujemy złapać zwierzaki w obu kolorach, jakie pojawiły się na kostkach.
Jest i wariant trzeci :) Również rzucamy kostką, ale zamiast złapać zwierzaka w danym kolorze, musimy jak najszybciej wypowiedzieć jego nazwę.
Nawet w tej prostej wersji dla najmłodszych gra sprawdza się doskonale, a dzieci mają mnóstwo frajdy, a przy okazji ćwiczą refleks, spostrzegawczość, uczą się kolorów i nazw zwierząt :)


"Fun Farm" to bardzo zabawna i dynamiczna gra. Rozweseli największych smutasów :)
Świetnie sprawdza się w każdym towarzystwie - jako gra rodzinna i imprezowa.

Wydawcą gry jest Black Monk.
Do kupienia TU.

4 komentarze:

  1. Wygląda ciekawie... Teraz mam dylemat czy zakupić Córci tą gre czy Pędzące żółwie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te gry mają zupełnie inną mechanikę :-) Obie są ciekawe ale w inny sposób. Żółwie są dla nieco młodszych dzieci - nawet 4-letnich. Chociaż z naszymi zasadami z Fun Farm można zagrać już z 2-latkiem :-)

      Usuń
  2. Jakie fajne zwierzaki, Niko by się z chęcią nimi zajął :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo interesująco, a my bardzo lubimy gry, ale skoro to dla dzieci od 6 lat to musimy jeszcze trochę poczekać

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...