poniedziałek, 30 marca 2015

Na trudne pytania - Tata!

To zdecydowanie najciekawsze pozycje z odpowiedziami na trudne pytania, jakie kiedykolwiek spotkałam. Kto ma dzieci, ten doskonale wie, że uwielbiają pytać - interesuje je wszystko, co nas otacza, a ich pytania potrafią niekiedy naprawdę zbić nas z tropu.
W takich sytuacjach na pewno pomogą nam odpowiedzi taty i dziennikarza naukowego - Wojciecha Mikołuszko, który udziela ich swoim dzieciom rzeczowo i bardzo przystępnie, a jednocześnie robi to w tak ujmujący sposób, że niektórych historii z zainteresowaniem słucha nawet moja 3-latka.



Wojciech Mikołuszko prowadził świetny blog "A dlaczego?" (a później "W przyrodę"). To właśnie na nim regularnie publikował sytuacje z życia, które zainspirowały dzieci do zadawania przeróżnych pytań, a jego - do udzielania odpowiedzi. 
Książki, które dziś chcę wam przedstawić zawierają właśnie treści z tegoż bloga, ale nie tylko - znajdziemy tu o wiele więcej.
Ogromnie podoba mi się, że odpowiedzi na szereg trudnych pytań udziela tata. Te książki to więc nie tylko bardzo dobre pozycje, wyjaśniające liczne zjawiska przyrodnicze i astronomiczne, ale także publikacje przypominające czytelnikom, jak niezwykle ważna w rodzinie jest rola ojca, taty, który otwiera dziecko na otaczający świat, pięknie go objaśniając.


Pierwsza z książek tej serii, którą z zapałem przeczytałam była "Tato, a dlaczego? 50 prostych odpowiedzi na piekielnie trudne pytania".
Dowiemy się z niej zarówno o tym, co jedzą mrówki, gdzie zimują osy czy dlaczego ryby nie zamarzają pod lodem, ale znajdziemy też odpowiedzi na kilka krępujących pytań - dlaczego bekamy czy skąd w pupie biorą się bąki :)
Czytając jedną historię, ciężko powstrzymać się przed kolejną. Głód wiedzy naprawdę wciąga - nawet dorosłych :) Zwłaszcza, że opracowania są tak przystępnie i ciekawie napisane.
Każde pytanie poprzedza historia, która je zrodziła. Można powiedzieć, że uczestniczymy w codzienności pewnej przesympatycznej rodziny, a przy okazji dowiadujemy się całej masy ciekawostek.
50 świetnie opracowanym tematom towarzyszą fantastyczne ilustracje Tomasza Samojlika, które jeszcze lepiej pozwalają dzieciom zrozumieć i zapamiętać każdy kolejny temat.




Po "Tato, a dlaczego?" przyszła kolej na "Tato, a po co? Czyli 50 odpowiedzi na jeszcze dziwniejsze pytania".
Dziwne czy nie dziwne, u dzieci każde z nich jest równie prawdopodobne :)
Po co są sny, co to są piegi i pieprzyki, po co jest czkawka, dlaczego bańki mydlane są okrągłe i wiele innych. 
Naturalnie i tu znajdą się te, o tematyce, którą dzieci wprost uwielbiają - po co nam gluty w nosie czy czym meduzy robią kupę.
Kreatywność dzieci nie zna granic. Tym bardziej podziwiam pana Wojciecha za ogromny wkład i pracę, żeby udzielać im jak najbardziej merytorycznych i rzeczowych, a zarazem przystępnie podanych odpowiedzi. Nie zbywa dzieci byle jakim wyjaśnieniem, tylko wyczerpująco przedstawia każde, nawet najbardziej dziwne zjawisko. Nie zniechęca się nawet wtedy, gdy konieczne jest poszukanie odpowiedzi w literaturze czy innych źródłach.
Co więcej, nie zmusza się do tego, lecz robi to z wielką pasją i ochotą - w końcu chodzi o to, żeby jego pociechy poznawały świat!





Po dwóch fantastycznych książkach z trudnymi pytaniami przyszła kolej na najnowszą pozycję - "Z tatą w przyrodę czyli 43 wyprawy w poszukiwaniu sekretów natury".


Tym razem wybierzemy się wspólnie na spacer pełen niezwykłych odkryć - podejrzymy żaby, traszki, biedronki i masę innych niezwykle interesujących zwierząt.
Pomysł na tę książkę doskonale przedstawiają słowa syna pana Wojciecha - Kacpra, które umieścił na plakacie przygotowanym na lekcję przyrody:
"Większość polskich dzieci zna takie zwierzęta jak lew, słoń czy żyrafa, lecz nie znają naszych rodzimych polskich zwierząt. Uważają, że są nudne. Nie wiedzą, jak bardzo się mylą. Jestem pewien, iż ludzie z innych krajów tak samo fascynują się naszymi zwierzętami, podczas gdy my ich nie doceniamy." 
Jakie to mądre, prawda?
Dziecięce umysły są niezwykle chłonne. Pragną poznawać całym sobą otaczający świat - dotykać go i chłonąć. Wycieczki w przyrodę mogą być fantastycznym sposobem na wspólne spędzenie czasu z dziećmi - a co więcej nie kosztują ani grosza! Wystarczy pozwolić im jej doświadczyć, przyjrzeć się pracy mrówek, poszukać śladów wiosny, sprawdzić w atlasie nazwy nieznanych owadów,  wspiąć się na drzewo czy skakać po kałużach. Nie dość, że rozwiniemy ich zdolności poznawcze, to zafundujemy fantastyczną zabawę - zarówno im, jak i sobie. Nie wspomnę już o tym, jak korzystnie takie wspólne wyprawy wpłyną na więzi łączące rodziców i dzieci.

Dzięki tej książce Wojciecha Mikołuszko możemy do takiej przygody dobrze się przygotować. To taki przewodnik po otaczającym świecie - tych zupełnie maleńkich i nieco większych zwierząt. To niewiarygodne, jak ciekawy prowadzą one żywot, o którym nierzadko nie mamy pojęcia!

Fantastyczne obserwacje przyrodnicze podzielono tu na 12 miesięcy, co bardo ułatwia czytelnikowi zaplanowanie na ich podstawie własnych wypraw i scenariuszy. Wyobraźcie sobie, że przyroda dostarcza nam ciekawostek przez cały, okrągły rok! Nawet na zimowe miesiące przypadają po 2-3 wyprawy. 
Jestem pewna, że niebawem urządzimy sobie taką właśnie wycieczkę - i już nie mogę się doczekać:)




Wszystkie 3 pozycje na pewno warto mieć na swoich półkach :) 
Piękne wydania, mnóstwo świetnie podanej wiedzy i bezcenna wartość dla całej rodziny.

Wydawnictwo Multico

3 komentarze:

  1. Paweł uwielbia tego typu książki, przyznaję, że jeszcze nie mamy, ale to dla tego, że postanowiłam trochę przystopować z książkowymi zakupami. Za to w planach i tak pozostaje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki zapowiadają się naprawdę fajnie... Jestem mega ciekawa tej o przyrodzie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba musze męzowi na urodziny kupic :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...