5/31/2015

Zawoja - zwolnij i oderwij się od codzienności!

Zawoja czaruje. 
Mieliśmy okazję przekonać się o tym kilka tygodni temu, podczas pobytu w tym zaczarowanym miejscu. Ta niewielka górska miejscowość, czająca się nieco na uboczu ma turystom bardzo wiele do zaoferowania. 
Odwiedziliśmy tam kilka niezwykłych miejsc, a każde z nich powstało z prawdziwej pasji, którą czuć i widać na każdym kroku. 
To niezwykłe miejsce wybraliśmy jako pierwszą podróżniczą inspirację w ramach naszej blogowej akcji PODRÓŻE KSZTAŁCĄ. O jej szczegółach przeczytacie tu - KLIK, tu też będziemy dodawać linki do naszych kolejnych podróży, a także informować o konkursach i innych promocjach.



ZAWOJA - OKOLICA

Zawoja to jedna z najdłuższych wsi w Polsce, jej długość to ok. 18 km. Miejscowość leży w południowej Polsce i jest znana głównie miłośnikom białego szaleństwa, ze względu na liczne stacje narciarskie (w tym słynny Mosorny Groń z koleją linową).
Zawoja leży u stóp Babiej Góry, na pograniczu dwóch regionów - Beskidu Żywieckiego i Makowskiego. Mieści się tu również siedziba Babiogórskiego Parku Narodowego.
Miejscowość jest niezwykle malownicza, a jej przepiękny górski krajobraz zrobił na nas ogromne wrażenie.


Do Zawoi wybraliśmy się pod koniec kwietnia. Było dość ciepło, ale nie na tyle, żebyśmy mogli zrzucić cieplejsze okrycia. Nasz model rodziny to 2+2, z dzieciakami w wieku 3 lata oraz 7 miesięcy.
Planując wspólną podróż staramy się uwzględnić w niej jakąś rozsądną ilość aktywności - tak aby nie siedzieć całymi dniami w hotelowym pokoju, ale też nie zamęczyć naszych maluchów.
Wiadomo, że podróżując z małymi dziećmi musimy nieco zwolnić tempo - wsłuchać się w szum górskiego strumyka czy przyglądać się z bliska kaczeńcom. 
Ale właśnie to jest fantastyczne, bo pozwala nam nacieszyć się pięknem przyrody i naładować akumulatory całkowicie nową energią. Podczas tych kilku dni odpoczęliśmy bardziej niż podczas kilku tygodni w w domu. I jestem przekonana, że to zasługa Zawoi i miejsc, jakie tam odwiedziliśmy.
Jeśli obawiacie się długich i skomplikowanych górskich tras z dziećmi, albo tak jak my macie maluszka, polecam wam spacer na Halę Barankową, czyli polanę związaną z tradycyjną gospodarką pasterską.
Trasa jest bardzo malownicza i prosta. Nasza 3-latka pokonała ją bez marudzenia. Była bardzo dzielna i zadowolona :) Tym bardziej, że nagrodą jest widok uroczych owieczek :)




My trafiliśmy tam akurat w chwili, kiedy owieczki były po drugiej stronie góry, więc musieliśmy trochę ich poszukać, ale zwykle pasą się tutaj.
Na Hali Barankowej znajduje się bacówka, w której baca prezentuje odwiedzającym tradycyjny wyrób sera z mleka owczego. Sery można spróbować i zakupić.




Zabawa na takiej polanie to coś wspaniałego! Prawdziwa uczta dla oczu :)



Nie dajemy za wygraną i szukamy owieczek :)


Od czasu do czasu nawet najwytrwalsi wędrowcy muszą odpocząć :)


Widoki zdecydowanie warte zachodu! Córy zachwycone :)




Miłośnicy tradycyjnych wyrobów drewnianych mogą znaleźć tu kilka perełek. U nas zamieszkał żółty, drewniany kotek :)



ZAKWATEROWANIE - HOTEL & SPA JAWOR

Hotel, w którym się zatrzymaliśmy to doskonały wybór dla podróżujących rodzin.
Pasję, o której wspominałam na początku wpisu widać również tu - prowadzące go młode małżeństwo dokłada wszelkich starań, aby pobyt w tym miejscu okazał się niezapomnianym przeżyciem.
Przemiła obsługa i rodzinna atmosfera to tutaj standard.





A widok z okna... to prawdziwa bajka :)


Pokoje są komfortowo urządzone, do dyspozycji mamy lodówkę, co może bardzo się przydać rodzicom maluszków. 
Dodatkowo można wypożyczyć łóżeczko niemowlęce, wanienkę, nakładkę na toaletę, podgrzewacz do mleka czy elektroniczną nianię. W całym hotelu jest darmowe Wi-Fi.


Na terenie hotelu znajduje się sala zabaw, która właśnie znajduje się w fazie rekonstrukcji i niezwykle ciekawi mnie efekt końcowy :) Jej nowe oblicze zdradzają już przepięknie pomalowane ściany. Helenka bardzo lubiła w niej brykać, zresztą, które dziecko nie lubi przebywać w otoczeniu nieznanych zabawek.


Hotelowa restauracja bardzo dbała o nasz żołądek. Porcje, jakie tu zastaliśmy zaskoczyły nas wielkością i różnorodnością. Wyżywienie HB obejmowało śniadanie w formie bufetu (duży wybór, zawsze jedno ciepłe danie, pieczywo, wędliny, sery, sałatki, dżemy, miód, mleko, płatki - nawet największe niejadki na pewno znajdą coś dla siebie) oraz obiadokolację (zupa serwowana w wazie, drugie danie w dwóch wersjach podawane na półmiskach, surówki w formie bufetu).
Po tak obfitym posiłku na pewno przyda się trochę ruchu - np. w hotelowym basenie.

Goście mają nielimitowaną możliwość korzystania z basenu, jacuzzi i sauny.


A kąpiel z takim widokiem to prawdziwa przyjemność!


Co więcej, wieczorem basen jest podświetlany, co również robi fantastyczne wrażenie.
Pomyślano również o maluchach, dla których przygotowano specjalny brodzik z cieplutką wodą.


Do dyspozycji jest też jacuzzi, w którym uwielbiałam się wylegiwać :)

CENY:

Korzystając z hotelowych pakietów, nocleg jednej osoby w pokoju 2-osobowym kosztuje około 115 zł (KLIK). W tej cenie otrzymujemy komfortowy pokój, wspomniane wyżywienie HB oraz nielimitowany wstęp do basenu, jacuzzi i sauny. Moim zdaniem to naprawdę atrakcyjna oferta :)




Przy Hotelu Jawor znajduje się Gabinet Odnowy Biologicznej ze sporym wyborem zabiegów.
Ja skorzystałam z masażu relaksacyjnego (każdej mamie należy się chwila odprężenia) oraz kąpieli w kapsule. Ale nie tylko ja poznałam uroki tutejszego SPA. Znajdziemy tu także ofertę dla dzieci - mini zabiegi stworzone specjalnie dla maluchów :)
Poniżej właśnie moja trzylatka podczas kąpieli bąbelkowej z koloroterapią - świetna sprawa!


CENY:

Zabiegi są w przystępnych cenach - np. te z oferty dla maluchów to koszt ok. 30 zł, a masaż kręgosłupa - 60 zł.

Promocja
Na hasło naszej akcji "Podróże kształcą" podczas pobytu w hotelu otrzymacie jeden wybrany zabieg z oferty 'SPA dla malucha 'GRATIS!


Niedaleko hotelu znajduje się bardzo fajnie wyposażony plac zabaw. O ile się nie mylę należy do szkoły, ale jest ogólnodostępny. Miękka nawierzchnia, nowe, bezpieczne sprzęty.




ATRAKCJE W OKOLICY:


 PARK CZARNEGO DANIELA 


Park Czarnego Daniela to miejsce, które zdecydowanie trzeba odwiedzić. 
To gospodarstwo w Zawoi Podpolice, w którym hodowane są jelenie, daniele, owce, lamy, konie i koza
To jedna z niewielu okazji, żeby na własne oczy zobaczyć jelenie i daniele, które tu są na wyciągnięcie ręki. I tu nie sposób nie dostrzec pasji, z jaką pan Sławomir prowadzi swoją hodowlę.
Jego ogromna wiedza na temat tych zwierząt, którą chętnie dzieli się z odwiedzającymi robi wrażenie na każdym - niezależnie od wieku.
Wśród hodowanych tu zwierząt znajduje się niezwykle rzadki okaz białego jelenia - łania o wdzięcznym imieniu Śnieżka.


Pomimo iż zwierzęta te żyją w prowadzonym przez ludzi gospodarstwie, a co za tym idzie są w jakiś sposób ograniczane, zachowują się tak, jak na wolności. Tryb życia, hierarchia, zwyczaje, o tym wszystkim można dowiedzieć się w tym niezwykłym miejscu.
Można również obejrzeć, a nawet dotknąć zrzucone przez byki poroże oraz posłuchać o różnicach pomiędzy nimi.



Największą frajdą dla dzieci, jest możliwość samodzielnego nakarmienia młodych danieli i jeleni pokarmem w specjalnych miseczkach.



Pobyt w tym gospodarstwie na pewno pozostanie nam w pamięci na długo - to najlepsza lekcja przyrody, jaką mogliśmy sobie wymarzyć :)



CENY:

Zwiedzanie gospodarstwa jest możliwe po zakupieniu karmy, którą następnie możemy nakarmić zwierzęta (7 zł/porcja dla jeleniowatych, 5 zł/porcja dla koni). Zakupując porcję karmy dla koni, możemy skorzystać z 5-minutowej przejażdżki na kucyku. Brak dodatkowych opłat za wstęp.

Promocja
Na hasło naszej akcji "Podróże kształcą" macie możliwość zakupu karmy ze zniżką 1 zł. Za jedną porcję zapłacicie więc 6 zł (warto skorzystać, bo zapewniam was, że na jednej porcji się nie skończy. Maluchy uwielbiają karmić jeleniowate :)).



CENTRUM GÓRSKIE KORONA ZIEMI


To niezwykłe miejsce powstało stosunkowo niedawno, a jest tak ciekawe, że naprawdę trudno mi uwierzyć, że dopiero teraz ktoś wpadł na genialny pomysł jego utworzenia.
Centrum rozwija się w bardzo szybkim tempie. Zwiedziliśmy je miesiąc temu, a od tego czasu sporo się już tam zmieniło.


Ze skruchą muszę przyznać, że przed wizytą w tym miejscu o polskim alpinizmie wiedziałam bardzo niewiele. Nie miałam pojęcia, że Polska ma tak duże zasługi w rozwoju tego sportu, a nazwiska polskich alpinistów są znane i rozpoznawalne na całym świecie.
Jedna wizyta w Centrum Górskim sprawiła, że wzbogaciliśmy swoją wiedzę o masę faktów i ciekawostek na temat historii alpinizmu i górskich szczytów.
Pewnie to w dużej mierze zasługa naszego przewodnika - pani Kasi, którą serdecznie wszystkim polecamy.
Podczas pierwszego zwiedzania Helenka nam nie towarzyszyła- bawiła się w tym czasie w kąciku dla dzieci z panią animatorką. My natomiast (z maluszkiem w nosidełku) po obejrzeniu filmu o Koronie Ziemi wraz z przewodnikiem wyruszyliśmy w podróż po imponujących salach centrum - makietowej i multimedialnej.


Jeśli ktoś z was nie wie, czym jest słynna Korona Ziemi, to króciutko to wyjaśnię - to najwyższe szczyty poszczególnych kontynentów, ich zdobycie to cel stawiany sobie przez wielu alpinistów. Do tej pory udało się go zdobyć kilkunastu Polakom.

Główną misją Centrum jest szerzenie wiedzy z dziedziny geografii, geologii i turystyki górskiej ze szczególnym uwzględnieniem historycznych dokonań Polaków w górach wysokich.
Wiedzę poznajemy tu w dwóch wymiarach - namacalnym i wirtualnym (przy użyciu technologii komputerowej i internetu).


W sali głównej znajduje się 9 makiet najwyższych górskich szczytów poszczególnych kontynentów, określanych mianem Korony Ziemi. Czemu szczytów jest 9, a nie 7? Otóż w przypadku 2 kontynentów zdania co do tego, który ze szczytów powinien być uwzględniony w projekcie, są podzielone. Te sporne szczyty to: 
- w Europie: Mont Blanc (4810 m n.p.m.) i Elbrus (5642 m n.p.m)
- w Australii/Oceanii: Góra Kościuszki (2230 m n.p.m.) i Puncak Jaya (4884 m n.p.m.)


Mamy tu też wyraz lokalnego przywiązania do Królowej Beskidów - Babiej Góry, bo i jej makietę tu znajdziemy.
Makiety są naprawdę imponujące - największa z nich ma 3 m rozpiętości i 3 m wysokości. Są one dokładnym odwzorowaniem charakterystyki poszczególnych szczytów. Możemy poczuć się jak prawdziwi alpiniści analizując szlaki przy pomocy przewodnika lub tabletu ze specjalną aplikacją.
Dzięki tym makietom możemy w jednym miejscu odwiedzić aż 7 kontynentów!

Sala multimedialna natomiast to wspaniała wystawa rekwizytów związanych z najwybitniejszymi polskimi himalaistami. Poznamy tu wspaniałą historię taternictwa, alpinizmu i himalaizmu.
Znajdziemy tu również wielkie ekrany typu "multitouch" dostarczające wiedzy o historii, geologii i warunkach klimatycznych poszczególnych gór. 



Każdemu ze szczytów Korony Ziemi przyporządkowano tu kogoś w rodzaju "opiekuna", są to znane postaci związane z himalaizmem (KLIK).
W centrum znajduje się również kino górskie, w którym wyświetlane są filmy związane z górską tematyką.


Dla dzieci przygotowano specjalny program zwiedzania, dostosowany do ich wieku. Nawet moją 3-letnią córkę udało się zaciekawić tą tematyką.


Podczas naszych odwiedzin nie była jeszcze gotowa rozsuwana makieta Babiej Góry obok budynku, do której można wejść i poznać geologiczny przekrój góry i piętra roślinności.

W jednym z budynków centrum znajduje się również restauracja z daniami nawiązującymi do wyglądu (i nie tylko) szczytów wchodzących w skład Korony Ziemi oraz z akcentami regionalnymi.

CENY:

Bilet w cenie 19 zł (ulgowy) i 25 zł (normalny) umożliwia wstęp do 2 sal oraz do odwiedzenia zewnętrznej makiety Babiej Góry. Szczegółowy cennik - TU



PARK LINOWY "LAS PRZYGÓD"


Ogromną atrakcją zlokalizowaną tuż przy centrum jest Park Linowy "Las Przygód" o powierzchni 1,6 ha. Są tu trasy dla różnych kategorii wiekowych - nawet dla 3-latków!
Zaplanowano także różne ścieżki edukacyjne, np. praca leśnika. Wszystkich atrakcji jest ponad 60.
Moja 3-latka wybrała się na wspaniały spacer widokowy w Koronach Drzew na wysokości 18 m - była zachwycona!
Cała trasa jest w pełni zabezpieczona (wysoka siatka). Dziecku towarzyszy rodzic i przewodnik. Widoki zapierają dech w piersiach!


Spacer w Koronie Drzew.


CENY: 

Bilet na wszystkie atrakcje "Pakiet Park Linowy" - 60 zł.
Możliwość wykupienia atrakcji osobno - np. trasa dziecięca 10 zł.
Szczegółowy cennik - TU.



Bardzo polecamy wam wypoczynek w Zawoi - to wspaniałe miejsce, w którym uda wam się zrelaksować, a jednocześnie odkryć całą masę atrakcji, zdecydowanie wartych poznania - choć może nie tak bardzo rozreklamowanych (ale dzięki temu można je zwiedzać w przyjemnej, kameralnej atmosferze :))

Zapraszam was do zapoznania się ze szczegółową ofertą opisanych przeze mnie miejsc i odwiedzenia ich stron internetowych:














 A my tymczasem planujemy już kolejną wycieczkę, którą niebawem szczegółowo wam zrelacjonujemy :)





8 komentarzy:

  1. świetne miejsce i piękny, bogaty w inspiracje wpis! bardzo się cieszę, że zaczynacie nowy cykl w tak bliskim mi temacie :)
    Centrum Górskie już nam babcia Janka polecała, a że właśnie za takimi widokami (i owieczkami :P) tęsknię, może kiedyś się uda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że podlinkujemy też jakąś waszą relację z rodzinnej wyprawy ☺. Dajcie znać, co planujecie ☺

      Usuń
  2. mam 2,5 letniego syna Antka myśli Pani, że będziemy mogli skorzystać z parku linowego? czy on jest dostępny tylko dla dzieci od 3 roku życia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem jaka jest dolna granica wieku na wspomniany spacer w koronie drzew. Wszystko jest zabezpieczone, dziecku towarzyszy opiekun, więc nie powinno byc problemu, ale lepiej zapytajcie bezpośrednio u źródła ☺. Miłej zabawy!

      Usuń
  3. Byliśmy w Centrum Korony Ziemi i uważam, że to miejsce to zupełna porażka. Dzieci znudzone, treści bardzo mało, a przewodnik ma do wygłoszenia formułkę, która nijak się ma do wiedzy, zainteresowań i pytań uczestników. Dla nas to wieeelki zawód, choć ruszaliśmy tam jak do dawno wyczekiwanej atrakcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nas w kwietniu całość zrobiła bardzo dobre wrażenie, ale spotkaliśmy się już z kilkoma negatywnymi opiniami na temat centrum. Czyzby właściciele nie potrafili wykorzystać potencjału, jaki drzemie w tym miejscu? Może to kwestia konkretnego przewodnika i jego podejścia? Pani Katarzyna stanęła na wysokości zadania i naprawde przyjemnie się jej słuchało. Miała nawet pomysł na krótki program zwiedzania dla naszej 3-letniej córki, choć zdecydowanie jest to miejsce dla starszych dzieci. No nic, pozostaje mi wierzyć, że jednak właściciele wezmą pod uwagę opinie zwiedzających i postarają się poprawić wizerunek centrum.

      Usuń

Copyright © 2016 Maluszkowe inspiracje , Blogger