środa, 17 czerwca 2015

Ninka - niezwykła opowieść o codzienności

Żeby przeżyć niesamowite przygody nie musimy ruszać się z domu - wystarczy użyć swojej wyobraźni. Dzięki niej zabawa w piaskownicy może zamienić się w nadmorską wyprawę, a dwa krzesła - w sentymentalną przejażdżkę tramwajem.
W zakamarkach naszej wyobraźni kryje się o wiele więcej, niż nam się wydaje - musimy tylko umieć to uwolnić.



W książkach o Nince nie znajdziemy emocjonującej fabuły. 
Co więcej, Ninki prawie tam "nie ma". To znaczy jest, ale jakoby jej nie było, bo cała "akcja" nie skupia się bezpośrednio na niej.
Opowieści Karoliny Lijklemy napisane są w nieco sennym klimacie. Lektura tych książek u dorosłego odbiorcy przywołuje całą masę wspomnień.  Jest tu spokój, ciepło, nostalgia i tęsknota do dzieciństwa, podkreślane dodatkowo przez klimatyczne ilustracje autorki.
W ksiażce "Dziadku, chodź" autorka porusza temat starości i tego, co ona ze sobą niesie.
Tytułowy dziadek błąka się pomiędzy wspomnieniami a rzeczywistością. Granica pomiędzy nimi coraz bardziej się zaciera. 
Jego wnuczka - Ninka postanawia pomóc mu jeszcze mocniej odczuć jedną z jego wyimaginowanych podróży, aranżując wspólny przejazd tramwajem we własnym domu. Cała historia rozgrywa się w ponury, deszczowy dzień, co jeszcze bardziej podkreśla jej wyjątkowy nastrój.
To przepiękna opowieść o przyjaźni i nieuchronności przemijania. 





Kolejna pozycja "Ninka. Patrzcie, morze" to niezwykła podróż przy użyciu własnej wyobraźni. Tu plac zabaw staje się nadmorskim kurortem, zabawkowy pociąg mknie niczym pendolino, listki zmieniają się w bilety, a przypadkowa sąsiadka w kapitana statku.
My z córą uwielbiamy się tak bawić. Ostatnio rozłożyłam na podłodze niewielki kocyk, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zamienił się w tratwę dryfującą po wzburzonym morzu. Były fale, sztorm, deszcz, a nawet w pewnej chwili wpadłyśmy w morskie głębiny - na szczęście udało nam się uratować :) Naszemu rejsowi towarzyszyły nawet szanty :) I powiem wam w sekrecie, że to jedna z naszych ulubionych zabaw choć nie wymaga ŻADNEJ zabawki.
Dlatego tak dobrze rozumiałyśmy radość Ninki i jej przyjaciół ze wspólnego "wypadu" nad morze :)
Polecam i dużym i tym mniejszym (4+).





Wydawnictwo Muza

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...