niedziela, 19 lipca 2015

5 zasad udanego podróżowania z dziećmi

Uwielbiamy podróżować. Odkąd w naszym życiu pojawiła się córeczka, staramy się zarażać ją naszą podróżniczą pasją. I muszę przyznać, że póki co, świetnie nam to wychodzi :)
Przyjście na świat naszej drugiej córki wcale nie przystopowało nas w podróżniczych zapędach - wręcz przeciwnie - mamy teraz dwa razy tyle energii i pragniemy pokazywać piękno świata obu naszym pociechom.
Jestem przekonana, że podróżowanie ma niezwykle korzystny wpływ na rozwój dzieci. W końcu nie bez powodu mawia się, że podróże kształcą
Dlatego warto jak najwcześniej zaszczepiać maluchom bakcyl podróżowania - to inwestycja, która naprawdę się opłaci.
A tymczasem zdradzę wam 5 naszych złotych zasad, które zapewnią udaną podróż z maluchami :)




1. DOBRY PLAN

Choć z góry wiadomo, że prawie nigdy nie da się go zrealizować w 100 % i nie jest to też naszym celem, ale warto przygotować przed podróżą jakiś zarys planu. W sieci jest cała masa portali/blogów, które podpowiedzą nam, jakie atrakcje możemy znaleźć w okolicy miejsca, które zamierzamy odwiedzić - wybierzmy takie, które zainteresują nasze pociechy (i przy okazji też nas :)), nie oznacza to wcale, że w grę wchodzą wyłącznie parki rozrywki czy inne tego typu obiekty. Dzieci również mogą mieć frajdę z wędrówek po górskich szlakach i poznawania tajników górskiej przyrody czy podczas zwiedzania muzeów - trzeba tylko potrafić je tym zainteresować.
Nieco starsze maluchy warto zaprosić do wspólnego planowania - gwarantuję wam, że uczestnictwo we wspólnym obmyślaniu tras wycieczki skutecznie je do niej zachęci. 
Poza tym pamiętajmy o jednym - z dziećmi (i nie tylko) lepiej odwiedzić mniej, ale zrobić to intensywniej. Ograniczmy się więc do kilku naprawdę ciekawych miejsc i to na nich skupmy się podczas naszej podróży - podróż to nie rajd wśród zabytków :)

2. ZDROWIE

Infekcje skutecznie potrafią zepsuć nam przyjemność płynącą ze wspólnego podróżowania. Niestety tego ryzyka nie da się całkowicie wyeliminować.
Przed podróżą (szczególnie w odległe zakątki) warto skonsultować się z lekarzem, który oceni stan zdrowia naszej pociechy i doradzi specyfiki, w które warto się wyposażyć przed wyjazdem, na tzw. wszelki wypadek.
Niemowlęta i małe dzieci są szczególnie narażone na różnego rodzaju zakażenia, dlatego warto przed wyjazdem dokładnie sprawdzić miejsce, w którym będziemy przebywać pod kątem opieki zdrowotnej. W niektórych krajach wymagane są dodatkowe szczepienia, o które musimy zadbać z odpowiednim wyprzedzeniem.

3. PAKOWANIE

To najmniej przyjemna, a jednocześnie najważniejsza część przygotowań przed podróżą.
Dobrze zorganizowany bagaż to połowa sukcesu :)
Polecam przed tą przykrą ale konieczną czynnością zrobić sobie listę niezbędnych przedmiotów, żeby później o niczym nie zapomnieć. Co więcej, taka lista przyda nam się również przed kolejnymi wyjazdami.
Oprócz większego bagażu, zawsze zabieramy ze sobą tzw. zestaw podręczny, czyli pieluchy, chusteczki, matę do przewijania (przewijaki na stacjach benzynowych pozostawiają wiele do życzenia), woreczki na odpadki, ubranko na zmianę, przekąski i wodę.
Warto też pamiętać o czymś, do pomoże urozmaicić dziecku podróż, dzięki czemu unikniemy marudzenia - oprócz kreatywności rodziców (która niekiedy zastąpi najdroższe zabawki) przydadzą się kolorowanki/kredki, książeczki, podróżne gry i zadania oraz tzw. ostatnia deska ratunku czyli tablet :)
Nie przesadzajmy z ubraniami, bo możemy się tak zapętlić, że nic innego nie zmieścimy do bagażu.
My wyznajemy zasadę, że podróż to nie rewia mody - dlatego stawiamy na wygodne i uniwersalne ubranka, najlepiej takie, które będziemy mogli założyć na tzw. cebulkę.
Zabawek nie zabieramy - wyjątkiem jest niekiedy jakiś ulubiony pluszak, ale generalnie najlepsze zabawki to przydrożne kamyki, patyki i inne tego typu "skarby", których na wycieczkach znajdujemy całą masę :)
Jeśli podróżujemy samochodem, pamiętajmy o ograniczeniu podręcznych drobiazgów do niezbędnego minimum (w razie wypadku, mogą one być bardzo niebezpieczne).

4. PODĄŻAJ ZA DZIECKIEM

Zawsze kierujemy się zasadą, że nic na siłę. Obserwując dzieci możemy bezbłędnie ocenić, kiedy coś im się podoba albo gdy coś jest zupełnie nie w ich guście.
Podczas podróży nie chodzi o to, żeby nasze pociechy się męczyły - ale to samo dotyczy nas :) Musimy więc znaleźć jakiś kompromis - umówić się z dziećmi, że odwiedzicie kilka miejsc, które sprawiają im szczególnie wielką frajdę i kilka takich, na których to wam - rodzicom szczególnie zależy. W ten sposób każdy z nas będzie zadowolony, a dzieci nauczą się szanować zainteresowania innych. Co więcej, u nas często zdarzało się tak, że miejsca, które początkowo nie wydawały się Helence ciekawe, po odwiedzeniu stawały się największą atrakcją!

5. WRZUĆ NA LUZ

To nasza najważniejsza zasada - wtedy naprawdę jest łatwiej. 
Podróżowanie z dziećmi nie jest łatwe, ale przyjemność, jaką daje, jest naprawdę ogromna - wiem, co mówię :)
Nie unikniemy stresu, zdenerwowania czy irytacji (marudzenie, zmęczenie, postoje, hałas) - dlatego wrzucenie na luz to jedyny sposób, żeby wspólna podróż nie zamieniła się w jedno wielkie pasmo narzekań. Przed wyjazdem włóżcie różowe okulary i nie zdejmujcie ich aż do powrotu :)
Dzięki temu podróż może zamienić się w naprawdę fajną przygodę!

A wy, co jeszcze dodalibyście do tego zestawienia?

I jeszcze jedno - uwielbiamy wspominać nasze wspólne wycieczki - oglądać zdjęcia i opowiadać anegdoty, które zapadły nam w pamięć. To równie przyjemne, jak samo podróżowanie :)

Przebywając stale w tym samym środowisku, wykonując codziennie te same czynności chcąc nie chcąc wpadamy w rutynę, która usypia naszą wrażliwość. Stopniowo przestajemy dostrzegać i doceniać piękno otaczającego świata i jego różnorodność.
Nie pozwólmy, żeby w nasze życie wkradła się nuda i jednostajność - podróże pozwolą nam tego uniknąć :)


7 komentarzy:

  1. Święta prawda ;) Wszystko co trzeba a "Wrzuć na luz" dla tych co nie wierzą, że z dziećmi można ciekawie bez większych stresów i nerwów spędzić wspaniały czas w podróży. Wystarczy wyluzować a wszystko staje się łatwiejsze i przyjemniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie umiem wyluzować, a i tak wszystko świetnie się układa.
    Z synkiem *4 latka( objechaliśmy spory kawałek bliższych i nieco dalszych okolic i zawsze czuliśmy, że chcemy wiecej i więcej.
    Kiedyś, ale nie wiem kiedy opiszę to wszystko, ale puki co ruszamy dalej, by chłonąć jak najwięcej i cieszyć się tym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie najważniejsze 5 zasada, wtedy na pewno podróż będzie udana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwłaszcza punkt 4 i 5 :) Podążanie za dzieckiem....tak to juz jest, że plan wyjazdu trzeba dostosować do wieku i mozliwości a także upodobań dziecka :) Wrzucenie na luz...z tym u mnie średnio, ale przy każdym wyjedzie staram się jak mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I my uwielbiamy podróżować z naszym szkrabem :) Wrzucenie na luz podstawą udanego odpoczynku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z każdą z tych zasad:) My póki co mamy za sobą tylko jedną bardzo długą podróż z synkiem, ale wspominamy ją rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam podróże, mąż nie jest do nich aż tak skory, ale wtedy zabieramy na wycieczkę dziadków. Dzięki temu odwiedziła morze, góry, Warszawę, dwukrotnie Wrocław. W tym roku znowu ruszamy nad morze, potem do stolicy i na zakończenie sezonu Kraków;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...