środa, 1 lipca 2015

Elementarz współczesny - Czytam sobie

Pewnie pomyślicie sobie, że do reszty zwariowałam - dopiero co zaczęły się wakacje, a ja wyjeżdżam tu z recenzją elementarza :)
Ale ten elementarz, jest tak rewelacyjny, że koniecznie muszę wam go pokazać!
Poza tym może być idealną lekturą na wakacje dla tych maluchów, które we wrześniu po raz pierwszy pójdą do szkoły.



Kultowy elementarz Falskiego zna niemal każdy. Wielu z nas właśnie z nim wchodziło w niezwykły świat liter, więc jego forma, ilustracje i treść dobrze nam się kojarzy.
Książka, którą dziś chcę wam pokazać, jest jego doskonałą współczesną alternatywą.
Grafika i forma tego elementarza mocno nawiązują do tradycji, ale jego konstrukcja stanowi ciekawą odmianę.
Książce towarzyszy niewielki zeszyt do nauki pisania, którego dołączenie jest moim zdaniem bardzo dobrym pomysłem - dziecko może samo próbować napisać litery, które poznaje.


Dla mnie najistotniejszą cechą tego Elementarza jest to, że daje współczesnym dzieciom bardzo szybko odkryć ogromną radość i satysfakcję z samodzielnego czytania.
Dzieci nie lubią długo czekać na efekty swojej pracy, chcą widzieć je szybko, niemal natychmiast - to właśnie one dają im energię do dalszej pracy i zapobiegają przedwczesnemu zniechęceniu.


Książka jest fantastycznie wydana, co na pewno korzystnie wpływa na poczucie estetyki dziecka.
Świetnej jakości papier (matowy, dość sztywny), twarda oprawa, 160 stron pięknie zilustrowanych i pełnych doskonale przemyślanej treści.
Ilustracje i bohaterowie znane są tym, którzy zetknęli się z serią Czytam sobie.


Na początku wspomniałam o przemyślanej konstrukcji, już wyjaśniam, co mam na myśli.
Od pierwszych stron widać tu jasną i przejrzystą strukturę. Nie ma chaosu, który mógłby budzić zniechęcenie - i dziecka i rodzica.

Kolejne litery wprowadzane są na pomysłowych planszach zwanych "Zabawy z literą".
Są ciekawą propozycją do zabaw na spostrzegawczość i zabawnym zaproszeniem do poznawania alfabetu. A wygląda to tak:


"Poznawanie liter" wygląda podobnie, jak w tradycyjnym elementarzu:

- prezentacja litery - małej wielkiej, drukowanej i pisanej (w liniaturze)
- wyraz podstawowy - wraz z ilustracją, wyraz ten składa się z liter dotychczas wprowadzonych w elementarzu
- przykłady wyrazów zawierających daną literę - podobnie jak w przypadku wyrazu podstawowego, bazują one na poznanych już literach
- prosty tekst - bazujący wyłącznie na poznanych dotychczas literach.

Taki układ sprawia, że dziecko praktycznie od początku samodzielnie może czytać całe teksty.


Na drugiej stronie natomiast mamy analizę i syntezę wyrazu - czyli rozkładanie na głoski i składanie oraz wyrazy podzielone na sylaby.


Na szczególną uwagę zasługują ciekawe, inspirujące ilustracje, zachęcające dziecko do poznawania i opowiadania.

Kolejna część to "Radzę sobie coraz lepiej", czyli ćwiczenia w czytaniu, następuje ona po każdej nowo wprowadzonej partii liter (2-3 nowe litery).
Na górze widoczny jest pasek z alfabetem, na którym zaznaczono dotychczas poznane litery.
Na marginesach są łatwiejsze i trudniejsze słowa. a tekst jest nieco dłuższy niż ten przy wprowadzaniu liter. Również bazuje tylko na poznanych literach!
Wraz z opanowaniem kolejnych liter teksty są coraz trudniejsze, a co za tym idzie ... również ciekawsze. Dzieci dowiedzą się czym jest Amazonka oraz kto odkrył biegun południowy, ale tylko niektóre teksty oparte są na faktach, większość to fikcyjne opowiadania, nierzadko zabawne, które na pewno wciągną małych czytelników :)



Ostatnia część to "Znam już wszystkie litery i ... czytam sobie".
Znajdziemy tu fragmenty książek z serii Czytam sobie ze słowniczkiem wyjaśniającym trudniejsze wyrazy (w sumie siedem tekstów).


Jestem pewna, że ten elementarz może stać się ulubionym podręcznikiem niejednego pierwszaka - choćby tylko (albo aż!) do użytku domowego.

Wydawnictwo Egmont

4 komentarze:

  1. Widziałam ten elementarz, jest super

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Mamo!

    Chciałam Ci serdecznie podziękować za tego bloga. Przeczytałam od deski do deski, zrobiłam listę książek i gier, które MUSZĘ nabyć dla swojej Córeczki. Dzięki Tobie mamy już m.in. super matę podłogową playmat prince lionheart. Goście są zachwyceni, szczególnie mali chłopcy z samochodzikami ;) Powoli zaczynam też zmawiać książki. Łucja ma dopiero 9 miesięcy (jest z tego samego miesiąca co Twoja Eliza), ale od małego pragnę w niej zaszczepić miłość do książek. W naszym posiadaniu już dotykanki, "Kręcą się maluszki", "Alinki" itp. i powoli zaczynam składować książeczki na "przyszłość". Ostatnio na regał trafiło kilka książeczek z serii "Marysia". Mam tyle do kupienia, że zaczynam już teraz ;) Mąż tylko patrzy na mnie z politowaniem i po cichu się śmieje, ale tak na prawdę to sam nie może się doczekać kiedy będzie wieczorami czytał córce. Blog w zakładkach 'ulubione'! :) Pozdrawiam Cię serdecznie i z niecierpliwością oczekuję na kolejne posty. - Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Marto <3 ! Nawet nie wiesz, jaką przyjemność sprawiłaś mi dzisiejszego poranka tym komentarzem :) Nic mnie bardziej nie cieszy jako blogerki, niż sygnały, że moje recenzje i rekomendacje się przydają i sprawdzają. Mam nadzieję, że znajdziecie u nas więcej inspiracji dla Łucji i całej waszej rodzinki! Życzę wam wszystkiego, co najlepsze - Ania :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...