wtorek, 28 lipca 2015

Wieliczka - dla niemowlaka i przedszkolaka

Wieliczka jest od nas oddalona o przysłowiowy "rzut beretem", ale dopiero niedawno odwiedziliśmy ją z dziećmi. Wielicka kopalnia to jeden z najsłynniejszych zabytków naszego kraju, przez niektórych nazywany nawet jednym z siedmiu cudów Polski. Od prawie 40 lat figuruje na liście światowego dziedzictwa UNESCO, a przepiękną trasę turystyczną zwiedza rocznie około miliona turystów.
Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego, że jest to miejsce niezwykle przyjazne dzieciom.
Co więcej, dla najmłodszych turystów kopalnia zamienia się w tajemniczą krainę Solilandię...



KOPALNIA SOLI WIELICZKA

Wieliczka jest oddalona od centrum Krakowa zaledwie o kilkanaście kilometrów (można do niej nawet dojechać miejską komunikacją), więc udało nam się zwiedzić ją w jeden dzień (choć było bardzo intensywnie :)), ale na turystów z bardziej odległych zakątków Polski (i nie tylko) czeka szeroka baza noclegowa (apartamenty, hotele, kempingi). 
Zdecydowanie polecam wam zakup biletów online. W ten sposób wybierzecie sobie dogodny termin zwiedzania i unikniecie kolejek (a bywają naprawdę spore). Masa obcokrajowców i rodzimych turystów oczekuje przy szybie Daniłowicza.
Ale wierzcie mi, te cudowne komory, przepiękne konstrukcje i rzeźby, podziemne korytarze i jeziora naprawdę są warte czekania. 
Jeśli wybieracie się do kopalni z maluchem, to wózek lepiej zostawcie w domu - doskonale sprawdzi się natomiast nosidełko lub chusta.
Nie wiem jak wygląda standardowe zwiedzanie (ile obejmuje osób), ale nasza grupa była dość kameralna - dzieci w różnym wieku z rodzicami. Wybraliśmy program "Odkrywanie Solilandii" dedykowany najmłodszym turystom :)
Bardzo polecam właśnie tą trasę, bo została przygotowana specjalnie dla dzieciaczków - mała grupa, bajkowa atmosfera, ciekawe legendy i opowieści, zabawy, zagadki i odnajdywanie przedmiotów.
Podczas zwiedzania dzieci dostają specjalne przypinki, a na koniec - dyplomy.
Ale po kolei :)
Zanim zejdziemy na dół musimy pokonać kilkaset schodów... Będziemy schodzić po drewnianych, wijących się schodkach coraz niżej i niżej :)
W niektórych miejscach trochę wieje i ze względu na te przeciągi polecam zabrać ze sobą jakieś cieplejsze okrycie, podczas zwiedzania nie było nam już ono potrzebne (w zupełności wystarczał nam krótki rękaw), choć podobno temperatura wynosi tu ok. 15 stopni. 
Wnętrze kopalni to naprawdę niezwykłe miejsce. Początkowo obawiałam się, że mojej 3-latce może się tu nie spodobać - ciemno, chłodno, bez "fajerwerków" - ale zupełnie niepotrzebnie.
To niezwykłe miejsce oczarowało ją od razu - nie wiem czy to zasługa aury tajemniczości, ciekawego programu czy po prostu czegoś zupełnie nowego, ale nawet nie chciała stamtąd wychodzić :) Nasza druga córa również nie narzekała - choć ma dopiero 9 miesięcy nie bała się ani ciemności, ani nie przeszkadzało jej ponad 2-godzinne zwiedzanie. Ucięła sobie niedługą drzemkę w nosidełku, a przez większość czasu rozglądała się dookoła i uśmiechała do zwiedzających :)

Na samym początku wędrówki dzieciaki "przybijają piątkę" wielickiemu Skarbnikowi - dobremu duchowi kopalni.


Mieliśmy szczęście do przewodnika (chyba, że wszyscy są tacy świetni :)), trafiliśmy na panią, która potrafiła doskonale nawiązać kontakt z dziećmi, żeby w ciekawy i zabawny sposób przedstawić im tajemnice niezwykłej Solilandii. 
W pewnym momencie rolę przewodnika obejmuje Soliludek - to naprawdę świetny pomysł, bo skrzat nie pojawia się od razu, ale dopiero w momencie zaawansowanego zwiedzania, można nazwać go "kryzysowym" - kiedy maluchy są już nieco zmęczone i być może znużone jednostajnymi korytarzami. Pojawienie się Soliludka dodaje im nową porcję energii, która pomoże im dotrzeć aż do końca wyprawy, a tam poznają samego Skarbnika!


Dzieci poznają legendę księżnej Kingi, która jest nierozłącznie związana z kopalnią i zobaczą niejedno solne dzieło sztuki.


 Na naszej trasie do Solilandii spotkaliśmy też groźnego Solizaura i Solika  - łagodnego smoczka :)




Po drodze mijaliśmy figury ukazujące dawną pracę w kopalni - konie pracowały tam od XVI w.


A tu już górnicy wynoszący sól w cumach na swoich barkach lub w drewnianych nieckach.


Schody, jakie musieliśmy pokonać na początku swojej drogi, to nie jedyne schody w kopalni :) Było ich blisko 800.


Ujrzenie na własne oczy majestatycznej kaplicy Świętej Kingi (101 m pod ziemią) to coś fantastycznego. Cudowny ołtarz, imponujące płaskorzeźby - tu nawet posadzka zachwyca.
Co niedzielę odprawiane są tu poranne Msze Św (zjazd na mszę jest bezpłatny), w kaplicy można również zorganizować ślub :)





Po drodze mijaliśmy również solankowe jeziora, największe wrażenie zrobił na mnie spektakl świetlno -dźwiękowy w komorze Weimar. Muzyka Chopina tak nas tam zaczarowała, że nie zdążyliśmy zrobić zdjęcia :)


A tu już nasz psotny Soliludek :)


Na koniec zwiedzania na dzieciaki czekała jeszcze jedna atrakcja - spotkanie z Skarbnikiem. Muszę przyznać, że choć od dawna nie jestem już dzieckiem, to bawiłam się wybornie :)
Skarbnik zweryfikował znalezione przez nas po drodze przedmioty, odpytał z kilku kopalnianych faktów, zafundował nam ciekawą retrospekcję do czasów św. Kingi i na koniec rozdał dzieciakom "solizaki". Każdy był bardzo ciekaw, jak smakują :)




Na koniec obejrzeliśmy jeszcze kilkuminutową animację o zagrożeniach w kopalni - bardzo ciekawe widowisko muzyczno - obrazowe na ścianie kopalni.
Zwiedzanie trwa około 2 godzin, myślę, że to optymalny czas dla dzieci - dłuższa trasa mogłaby być zbyt nużąca. 
Po tym czasie przewodnik żegna się z grupą w komorze S. Staszica i rozpoczyna się tzw. wolny czas w zespole komór Wisła - Warszawa (dostęp do WiFi). Można udać się na zwiedzanie trasy muzealnej, wliczonej w cenę biletu.
W komorze Wincentego Witosa znajduje się niewielki plac zabaw dla dzieci z piękną makietą Wieliczki.
Pod ziemią można również zjeść obiad - w karczmie.




W komorze Lill Górna znajduje się ekspozycja multimedialna i kino 5D
Naprawdę warto tu zajrzeć.


Można tu m.in. wcielić się w górnika i zbierać solne kryształki :)


Gdy już nasycimy się podziemnymi krajobrazami i zechcemy wyjść na powierzchnię, zawiezie nas tam górnicza winda.
Praktyczne rady - warto pamiętać o cieplejszym okryciu (temperatura pod ziemią wynosi 14-16 stopni) i wygodnych butach (mamy do przejścia ponad 3 km i do pokonania prawie 800 schodów).
Toalety znajdują się po około 40 i 90 minutach zwiedzania.

CENY:
Parking znajduje się przy kopalni i jest płatny - 15 zł. Po drodze napotkacie zapewne prywatne parkingi ze stawkami godzinowymi, dlatego trzeba uważać, żeby się nie "naciąć". 
Dzieci do lat 4 zwiedzają kopalnię bezpłatnie, ceny zwiedzania trasy turystycznej w języku polskim: bilet ulgowy - 38 zł, bilet normalny - 55 zł (w tej cenie jest już opłata za przewodnika).
Odkrywanie Solilandii - bilet normalny - 61 zł, ulgowy - 42 zł (dzieci do lat 4 - bezpłatnie).
Szczegóły - KLIK
W cenie biletu oprócz trasy turystycznej jest również trasa muzealna!
Polecam zakup biletu online, żeby uniknąć kolejek.

Przy wyjeździe możemy odwiedzić sklepik z fantastycznymi kosmetykami na bazie solanki - szczególnie polecam żurawinowe - KLIK, a dla dzieci bajkowy przewodnik po Solilandii - KLIK. Tu również można kupić pamiątkowe, solne sztabki. 



RESTAURACJA GRAND SAL

Przy kopalni znajduje się Hotel Grand Sal, w tamtejszej restauracji zjedliśmy przepyszny obiad.
Są tu wszystkie udogodnienia dla dzieciaków, takie, jak wysokie krzesełka, plastikowe sztućce, talerze czy malowanki.
Obiad i obsługa naprawdę godne polecenia. Grupy mogą zamówić obiad z wyprzedzeniem - KLIK.


Ładnie urządzona, klimatyzowana sala - idealna zwłaszcza, gdy za oknem skwar.

CENY:
Ceny posiłków - klik


PARK

Niedaleko hotelu i Szybu Daniłowicza jest park, a w nim bardzo fajny plac zabaw.




TĘŻNIA SOLANKOWA

Po pysznym obiedzie udaliśmy się do pobliskiej Tężni Solankowej.
Ten obiekt jest znacznie większy od tężni, którą widzieliśmy w Rabce. Można się tu wspaniale zrelaksować (zalecany czas pobytu w tym miejscu to min. 30 min., ale zaręczam, że posiedzicie tu dłużej).


To naprawdę przyjemna terapia - solny aerozol jest zbliżony do nadmorskiego. Ma kojący i leczniczy wpływ na drogi oddechowe. Tężnia jest naprawdę spora - 7500 m2 powierzchni, a do tego wieża widokowa na 22 m. Wspaniałe widoki Wieliczki i kuracja zdrowotna w jednym. 
Jest tu tyle miejsca, że można robić masę różnych rzeczy i wciąż pozostawać pod wpływem leczniczego aerozolu.


A to już wejście na wieżę widokową tężni.


CENY:
Bilet normalny - 9 zł/ulgowy - 6 zł. Dla posiadaczy biletu do kopalni ceny są niższe - 6 i 4 zł.
Dzieci do lat 4 - bezpłatnie.
Bez limitu czasu.


ZAMEK ŻUPNY - MUZEUM ŻUP KRAKOWSKICH

Zamek Żupny, to ostatnie z miejsc, które odwiedziliśmy w Wieliczce. Postanowiliśmy zobaczyć wieloletnią siedzibę zarządców krakowskiej Żupy (czyli kopalni w Bochni i Wieliczce) i jedno z największych muzeów górniczych Europy. To wspaniały przykład średniowiecznego budownictwa obronnego. Zamek pełnił funkcję siedziby zarządu aż do 1945 roku.


Zamek składa się z 3 budowli i baszty, a jego początki sięgają XIII w.
Doskonale pokazuje, jaką potęgą były niegdyś solne kopalnie i jakie bogactwo gwarantowały - za czasów Kazimierza Wielkiego dochód z wydobycia soli stanowił 1/4 budżetu państwa!
Zamek był wielokrotnie niszczony, dziś odrestaurowany stanowi budynek muzeum, w którym możemy zobaczyć ekspozycję archeologiczną, przepiękną kolekcję solniczek oraz wystawę czasową. W zamku odbywają się też liczne koncerty.
Polecam wam ciekawą i niedrogą publikację przybliżającą dzieciom tematykę krakowskich Żup, a przy okazji dostarczy ciekawej rozrywki - KLIK.
Zamek Żupny został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 2013 roku.
Prowadzone są tu również różne warsztaty dla dzieci.




CENY:
Bilet normalny do zamku kosztuje 4 zł, ulgowy 3 zł. Dzieci do lat 7 - bezpłatnie. Dzieci od 7-16 lat - 1 zł, Cena biletu obejmuje zwiedzanie ekspozycji stałych, czasowych, szybu, baszty i dziedzińca.



Nasza wycieczka byłą naprawdę intensywna - od rana do wieczora Wieliczka zaserwowała nam masę atrakcji.
Zwiedzaniu Wieliczki z dziećmi mówimy zdecydowane tak :)

Zapraszam was do zapoznania się ze szczegółową ofertą opisanych przeze mnie miejsc i odwiedzenia ich stron internetowych:

KOPALNIA SOLI

TĘŻNIA SOLANKOWA

ZAMEK ŻUPNY




7 komentarzy:

  1. Wczoraj moja córka poprosiła mnie, żebyśmy poszukały w internecie zdjęć kopalni soli w Wieliczce. Pomyślałam, że w końcu trzeba by się tam wybrać. Nie wiedziałam, czy nie będzie się tam nudziła. Dzięki temu wpisowi wiem już, że nie mam się co zastanawiać tylko planować wycieczkę ;) I tężnie też kuszą, zwłaszcza, że choroby dróg oddechowych dotyczą całej naszej trójki.
    Dzięki za ten wpis!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda na mega ciekawą wycieczkę :) Naszej małej na pewno by się spodobało!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak blisko, a człowiek nigdy nie był :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chcicałabym kiedyś swoje machy tam zabrać :) mam nadzieję że pojedziemy i pozwiedzamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja Wieliczkę znam z wycieczek szkolnych ale zupełnie nie kojarzyłam jej z miejscem przyjznym takim małym dzieciom. Wygląda na to, że niewiele pamiętam czasów.

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne zdjęcia. Obym zdązyła w tym roku jeszcze tam pojechać :) Super, że dajesz informację o cenach biletów wstępu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie byłam, a mam ogromną ochotę pojechać!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...