poniedziałek, 7 września 2015

Małe Pieniny - Jaworki i rezerwaty przyrody

W ubiegły weekend wybraliśmy się na kilkudniową wycieczkę w Pieniny. Byliśmy tam dopiero po raz pierwszy, a do wyjazdu zainspirowała mnie relacja z podróży jednej z naszych czytelniczek.
Z dwójką maluchów - niemowlakiem i przedszkolakiem raczej trudno porywać się na zdobywanie szczytów, dlatego wybraliśmy się do dwóch przepięknych rezerwatów przyrody, idealnych dla rodzin z dziećmi - nie bez powodu nazywanych częścią Małych Pienin.



JAWORKI - OKOLICA

Jaworki to urocza małopolska wioska niedaleko Szczawnicy, malowniczo położona w dolinie pienińskiego potoku Grajcarka, u stóp Małych Pienin. 
W obrębie Jaworek znajdują się 4  rezerwaty przyrody: Wąwóz Homole, Zaskalskie - Bodnarówka, Biała Woda i Wysokie Skałki. My odwiedziliśmy dwa z nich, zaraz napiszę wam o nich więcej.
W Jaworkach znajduje się również znany klub Muzyczna Owczarnia z licznymi koncertami i wydarzeniami muzycznymi (warto wiedzieć, że w tym miejscu stała kiedyś prawdziwa owczarnia :))


ZAKWATEROWANIE - APARTAMENTY KORNAJE

Jeśli nocleg w Jaworkach, to tylko tu. Komfortowo urządzone apartamenty, położone tuż przy rezerwacie przyrody Biała Woda. Pomyślano tu właściwie o wszystkim - ładne, przestronne pomieszczenia, doskonale wyposażona kuchnia, plac zabaw,  a nawet stolik i krzesełka specjalnie dla maluszków.


Obiekt składa się z 6 apartamentów jedno- lub dwupoziomowych (4-8 osobowe), z balkonem lub tarasem.


Nasz pokój składał się z salonu z aneksem kuchennym, łazienki oraz oddzielnej sypialni z 2 łóżkami.
W saloniku znajdował się rozkładany narożnik, a także stół z krzesłami i stolik dziecięcy.
Tak, jak wspomniałam, aneks jest bardzo dobrze wyposażony (kubki, szklanki, lampki do wina, dzbanek, misa, miseczki, talerze, deska do krojenia, sporo sztućców, a nawet ręczniki papierowe). Ze sprzętów mamy do dyspozycji lodówkę, czajnik, płytę grzewczą, kuchenkę mikrofalową i duży telewizor. 
Mnie szczególnie zauroczyła szklana płyta na ścianie z ręcznie malowanymi kwiatami - śliczna :)



Jak widać, mały stolik w apartamencie, to doskonały pomysł. Takie udogodnienia dla maluchów zawsze robią na mnie wrażenie, bo niestety wciąż spotykam miejsca, gdzie o najmłodszych gościach zupełnie się nie myśli.


A to wspomniana część sypialniana - podróżując z dziećmi szczególnie doceniamy apartamenty z 2 pomieszczeniami, dzięki temu gdy maluchy pójdą spać, rodzice mogą odpocząć i spędzić miły wieczór za ścianą.


Właściciele - p. Celina i p. Mariusz bardzo dbają o to, żeby goście czuli się tu komfortowo.
Na podwórku dzieci mogą szaleć na placu zabaw - domki, zjeżdżalnie, huśtawki, trampolina, piaskownica - masa atrakcji dla najmłodszych.



Jest tu również miejsce na grilla.


Nasz pobyt w Pieninach miał miejsce pod koniec sierpnia i trafiły nam się prawdziwie tropikalne upały.
Miło było schłodzić się w tutejszym basenie i brodziku.


CENY:

Od 50 zł/os/noc. 
Apartament 4-os - 200 zł/doba, apartament 8-os. - 400 zł/doba.
Szczegółowy cennik - KLIK.


REZERWAT PRZYRODY - BIAŁA WODA

Podróżując z dziećmi nigdy nie da się wszystkiego w 100% zaplanować i trzeba wykazać się niemałą elastycznością. Ta zasada dotyczy zwłaszcza dłuższych wypraw. Pewnie wielu pomyśli sobie, co może być ciekawego dla 3-letniego dziecka w kilkugodzinnym spacerowaniu wzdłuż potoku i przyglądanie się mijanym atrakcjom przyrodniczym. Otóż mnóstwo rzeczy!
Wychodzę z założenia, że to w dużej mierze od nas zależy, co będzie atrakcyjne dla naszych pociech.
Jeśli od najmłodszych lat zabieramy je jedynie na place zabaw i dmuchane zamki -  wszędzie będą się ich doszukiwać i każde inne miejsce, będzie dla nich jedną wielką nudą.
Zainteresowanie dziecka pięknem przyrody to nie taka łatwa sztuka. Wymaga od nas zaangażowania i kreatywności, zwłaszcza w przypadku maluchów.
M zabieraliśmy starszą córkę na wiele wypraw, gdzie jedyną atrakcją był spacer wśród drzew, zbieranie kwiatów i wsłuchiwanie się w śpiew ptaków. I może dlatego nie musimy jej specjalnie namawiać na kolejne tego typu wyprawy. 
Zdradzę wam pewien sposób, który zawsze u nas się sprawdza i nawet, gdy dziecku zaczyna doskwierać zmęczenie czy monotonia, potrafi dodać mu prawdziwy zastrzyk energii do dalszego wędrowania.
Ta tajemnica to - opowiadanie historii, której fabuła związana jest z odwiedzanym przez nas miejscem. Wymyślam ją na poczekaniu i najzwyczajniej w świecie improwizuję. Często mijane miejsca podrzucają mi pomysły na nowe perypetie moich bohaterów. 
W rezerwacie Biała Woda również zastosowałam ten wybieg - wymyśliłam historię leśnego duszka Białej Wody i jego córki Strumyczanki porwanej przez wiedźmę, aby nieco rozweselić jej ponurą okolicę. Helena słuchała jak zaczarowana :) Warunek? Opowiadam tylko podczas wędrowania :)


Wracając do rezerwatu, to mieści się on jakieś 5 minut od apartamentów. Trasa nie jest zbyt długa - to jakieś 2,5 km w jedną stronę i z powodzeniem można ją pokonać z wózkiem.
Zmotoryzowanym przyda się pewnie fakt, że tuż przed wejściem do rezerwatu jest parking.
Podczas spaceru co pewien czas spotkamy tablice informacyjne z faktami na temat okolicy, ławki oraz urocze mostki.


Największą atrakcją dla dzieci jest potok Biała Woda, który niekiedy przepływa przez ścieżkę spacerową.
Bierzemy więc butki w łapkę i moczymy stópki :)
A podczas upałów, jakie wtedy panowały, taki chłód wody był prawdziwie zbawienny.


Rezerwat powstał w 1963 roku w celu uchronienia tego niezwykle atrakcyjnego przyrodniczo miejsca.


Nasze zabawy nad potokiem trwały zdecydowanie dłużej, niż cały spacer.


Ogromną atrakcją tego miejsca są piękne wapienne bloki skalne i turnie. Jedna z nich - Smolegowa Skała (80 m) dostojnie góruje nad okolicą. Całości dopełnia szum potoku, kaskady i niewielkie wodospady.
Niegdyś (VIII w.) poszukiwano tu skarbów - kamieni szlachetnych i złota.
Wspaniałe miejsce na spacer z dziećmi,






Na końcu trasy docieramy do bacówki, w której można zakupić oscypki.

CENY:
Wstęp na teren rezerwatu Biała Woda jest bezpłatny.


WĄWÓZ HOMOLE

O tym wąwozie słyszałam naprawdę wiele, w każdym przewodniku pisano, że koniecznie trzeba go odwiedzić. Od apartamentów Kornaje dzieli go około 600 m.
Wąwóz ma długość ok. 800 m, więc bez problemu można go pokonać z dziećmi.
W odróżnieniu od poprzedniego rezerwatu, tu nie będzie płasko, więc wózek odpada.
Ale - po co stworzono chusty czy nosidła? :)


Dnem tego zdaniem wielu, najpiękniejszego wąwozu w Polsce płynie potok Kamionka, z krystalicznie czystą wodą tworzącą urocze kaskady i opływający ogromne głazy.
Wąwóz jest również od 1963 r. rezerwatem przyrody.


Na trasie spotykamy liczne mostki i kładki. Powstały po to, żeby ułatwić turystom przekraczanie potoku, czego wymaga trasa turystyczna - niegdyś robiono to przeskakując po kamieniach. 


Trasa jest bardzo malownicza, a wąwóz naprawdę wart zobaczenia.
W skałach są szyby górnicze, bo kiedyś poszukiwano to złota.
W pewnym momencie robi się dość stromo, ale dużym ułatwieniem dla turystów są poręcze i schody.
Przez całą drogę możemy wsłuchiwać się w cudowny szum potoku.


Na końcu trasy znajduje się Dubantowska Dolinka (polana z kilkoma ławkami i stołami dla turystów), a tam wspaniałe Kamienne Księgi, w których zgodnie z legendą spisane są ludzkie losy.


CENY
Wstęp do rezerwatu jest bezpłatny.


Jeśli zastanawiacie się nad tym, gdzie wyjechać z dziećmi na pierwszą górską przygodę, to Małe Pieniny będą doskonałym rozwiązaniem. Proste i bardzo efektowne trasy mogą pomóc rozbudzić w maluchach pasję odkrywania i poznawania piękna przyrody.

Więcej informacji na temat Jaworek i okolicy znajdziecie tu:

APARTAMENTY KORNAJE

REZERWAT BIAŁA WODA

WĄWÓZ HOMOLE

7 komentarzy:

  1. Fenomenalne miejsce!!!! Nigdy jeszcze nie byłam w Pieninach choć wile dobrego o nich słyszałam! Te zdjęcia....ach, cudne widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW WOW WOW! Wpisuję w kalendarz, przekonałaś mnie, aby powrócić w Pieniny :) Ostatni raz byłam tam jako dziecko i podobało mi się. Dziękuję za przypomnienie tych fantastycznych miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez bylismy w Kornajach w tym roku (koniec czerwca/poczatek lipca) i bardzo nam sie podobalo :) Oproczatrakcji powyzej z siedmiolatkiem i trzylatkiem zwiedzilismy rowniez rezerwat Czarnej Wody, (prawie) weszlismy na Wysokie Skalki, pojechalismy kolejka na Palenice I wloczylismy sie po Szczawnicy w poszukiwaniu najlepszych lodow. Zaliczylismy tez rafting na Dunajcu polecany przez Pania Celinke I Pana Mariusza, bylo swietnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za miejsce! Patrzę na Twoje zdjęcia i chciałabym się przenieść w czasie :)
    Jedyna przeszkoda to mój mąż, który nie przepada za górami, w innym sezonie niż zima.
    Ale po przeczytaniu Twojego postu, chyba znajdę pomoc by tą przeszkodę pokonać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To musieliśmy się minąć:) Bo my także byliśmy w Jaworkach (początek sierpnia) i mieszkaliśmy nawet niedaleko :) Pieniny są cudne!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...