środa, 14 października 2015

Agata na tropie - rozwój dedukcji i zdolności kojarzenia faktów od najmłodszych lat

Nie wiem, czy wam już o tym wspominałam, ale uwielbiam czytać kryminały. Zwłaszcza powieści o moim ukochanym komisarzu Wallanderze pochłaniałam swego czasu w ekspresowym tempie (jeśli lubicie tego typu literaturę i jakimś cudem jeszcze go nie znacie, to koniecznie poznajcie).
Niedawno zauważyłam na księgarnianej półce serię powieści detektywistycznych dla dzieci. Nie dość, że mamy tu motyw zagadki kryminalnej, to akcja każdej z nich rozgrywa się w innym miejscu na świecie. Połączenie podróży i wątku kryminalnego podziałało na mnie tak kusząco, że postanowiłam przyjrzeć się tej serii bliżej.


Tytułowa Agata to bystra i błyskotliwa 12-latka, która co pewien czas ma okazję angażować się w naprawdę ciekawe zagadki kryminalne. Wszystko to za sprawą jej kuzyna Larry'ego, który kształci się w Akademii Detektywów, ale najwyraźniej nie do końca odnajduje się w tej roli. Gdyby nie pomoc Agaty, raczej nie udałoby mu się rozwikłać żadnej z tajemnic. Podczas podróży towarzyszy jej wierny kot i kamerdyner.
Zagadki nie są zbyt skomplikowane, będą odpowiednie dla dzieci od lat 7, ale nie znaczy to wcale, że ich rozwiązanie jest oczywiste.
Nic nie irytuje mnie bardziej w kryminałach, jak niespójna fabuła i naciągane zakończenie. Tu wszystko jest jak należy - oczywiście w wersji dziecięcej, ale na bardzo dobrym poziomie.
Ciekawą i wciągającą fabułę wzbogacają liczne ilustracje zachęcające do lektury.
W książce pojawiają się również nieco bardziej skomplikowane terminy, które wyjaśniono na końcu.
Tak, jak wspomniałam, każda kolejna powieść to nowa zagadka i miejsce. Możemy zacząć od dowolnej części, gdyż nie są one ze sobą powiązane.


Powieści sir Steve'a Stevensona nawiązują swoją konstrukcją nieco do słynnych kryminałów Agathy Christie. Mamy tu bowiem zbieranie dowodów, przesłuchiwanie świadków, a następnie w obecności wszystkich zaangażowanych w dochodzenie - ogłasza się jego wynik.
Bardzo podoba mi się też to, że autor podkreśla iż w rozwiązaniu zagadki pomaga rozum oraz zdolność kojarzenia faktów, a niekoniecznie wszelkie technologiczne gadżety. 

W powieści "Kradzież nad Niagarą" bohaterowie będą starali się rozwikłać tajemnicę opróżnienia sejfu pewnej śpiewaczki operowej. To czwarta część serii, ale pierwsza, jaką przeczytałam.



W każdej części Agacie i Larry'emu towarzyszy jakiś członek rodziny - w powieści "Skarb Majów" będzie to kuzyn Milford, który pomoże im w poszukiwaniach skarbu z wraku hiszpańskiego galeonu. Tu, na Bermudach, również nie będzie miejsca na nudę.




W książce "Korona z Wenecji" Agata uda się natomiast na poszukiwanie tytułowej korony dożów, skradzionej podczas weneckiego karnawału.




I na koniec wybrałam się wraz z nią do Kenii i podążałam tropem kłusownika, który uprowadził białą żyrafę - masajskie bóstwo i niezwykle rzadki egzemplarz. Wyprawa do Afryki dla mnie była chyba najbardziej emocjonująca.




Z przyjemnością poznałam Agatę, a jej pamięć i spostrzegawczość zrobiły na mnie niemałe wrażenie.
Takie książki uczą dzieci dedukcji, łączenia faktów i wyciągania wniosków, bo przez całą lekturę głowią się nad rozwiązaniem danej zagadki.
Nie mogę się doczekać, aż moja córka podrośnie i zacznie sięgać po takie pozycje.

Polecam szczególnie tym dociekliwym :)

Do kupienia w dobrej cenie na Platon24

4 komentarze:

  1. Mąż czytał to mojej córce, wynaleźli w bibliotece i spodobało się jej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla chłopaków też się nada czy raczej "dziewczyńskie" te książki?

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) Franek jest jeszcze za mały, ale już robię zapas książek :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...