sobota, 17 października 2015

Tańczące jajeczka - zwariowana zabawa dla całej rodziny

Kiedy zamawiałam tę grę, czułam, że może mieć potencjał :) Już sam jej wygląd zwraca uwagę, a jak do tego dodać zwariowane zasady, które powodują niekontrolowane wybuchy śmiechu współgraczy - to otrzymamy naprawdę ciekawy produkt, który umili nam wiele wspólnych chwil i uratuje niejedną nudną rodzinną imprezę :)
Zresztą sami zobaczcie!


Już podczas czytania instrukcji gra wydała mi się dziwnie znajoma. Nie da się ukryć, że podobieństwo do Kragmorthy jest naprawdę wyraźne, jednak całkowicie inne elementy, tematyka i oprawa graficzna sprawiają, że to dwie zupełnie różne gry.


Gra "Tańczące jajeczka" składa się z 9 żółtych, gumowych jajeczek, jednego wykonanego z drewna i 2 drewnianych kostek. Wszystkie elementy są doskonale wykonane i w razie zabrudzenia można je umyć.


Najpierw gracze rzucają kostką czerwoną i wykonują wskazane na niej polecenie (graficznie przedstawione na kostce): biegnij wokół stołu, rzuć jajkiem, złap czerwoną kostkę, krzyknij "kukuryku", nie krzycz nic, znieś jajko. Gdy zrobią to poprawnie, otrzymują nagrodę - jajko z puli.


Jednak nie każde polecenie oznacza otrzymanie nagrody - w przypadku rzutu jajkiem, należy rzucić nim o stół i gracz, który je złapie, staje się jego właścicielem. Niewinne "nie krzycz nic" też potrafi nieźle namieszać - graficznie przypomina polecenie "krzyknij kukuryku", więc łatwo o pomyłkę, a gdy to nastąpi - musimy oddać jedno swoje jajko do pudełka.
Najprostsza akcja to "znieś jajko", wtedy wystarczy wziąć jajko z pudełka.
Jeśli jednak myślicie sobie, że zdobycie jajka to najtrudniejsza część gry, to musicie poznać zasady ich przechowywania :)
Tu dopiero będzie zabawa, bo jajek nie trzymamy na stole czy w jakimś pudełku, tylko "na sobie", a gdzie mamy je umieścić podpowie nam jasna kostka. 

Możliwości jest kilka:

- pod pachą, 
- w zgięciu łokcia, 
- między udami,
- pod brodą,
- między głową i barkiem, 
- a w przypadku jokera, sami wybieramy gdzie umieścimy zdobyte jajeczko.

Sami więc widzicie, że w przypadku tej gry nie ma miejsca na nudę. Przednia zabawa gwarantowana. Najciekawiej jest, gdy gracze są w różnym wieku - widok ciotki biegającej wokół stołu z jajkiem pod brodą - bezcenny :)



Jajka są wielkości tych tradycyjnych, więc całkiem spore. Są przyjemne w dotyku, wykonane z czegoś przypominającego gumę, dzięki temu łatwiej je utrzymać - no poza drewnianym (je zdecydowanie trudniej utrzymać, ale na koniec daje więcej punktów).


Zabawa kończy się w momencie upuszczenia jajka przez któregoś z graczy - wtedy podliczamy punkty.
Gra przeznaczona jest dla 2-4 graczy od lat 5.
Ja gram ze swoją 3-latką w uproszczoną wersję - korzystamy tylko z jasnej kostki, bierzemy jajko, rzucamy kostką i umieszczamy je we wskazanym miejscu i tak do momentu upuszczenia któregoś z jajek. Wprawdzie nie biegamy i nie krzyczymy kukuryku, ale i tak jest wesoło :)


Ubaw po pachy - polecam :)

 "Tańczące jajeczka" (Haba) - do kupienia TU

5 komentarzy:

  1. Faktycznie musi to być świetna zabawa dla całej rodziny! warto się skusić na zakup jajeczek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się super!Dzięki za inspurałkę.Joanna Szczepańska

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz to jestem poważnie zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne:D od samego czytania chce mi się śmiać:) zapisuję na listę do kupienia

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna gra. Chyba kupię moim dzieciom na Wielkanoc :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...